Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Wasza twórczość, pasje, hobby, działania => Wątek zaczęty przez: Kayuree w Sierpnia 27, 2013, 11:39:09

Tytuł: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Sierpnia 27, 2013, 11:39:09
Postanowiłem napisać ficka. O czym będzie to się przekonacie. Chcę uprzedzić, że podobnie jak w sadze "Pieśń lodu i ognia" wydarzenia będą widziane oczyma wielu bohaterów. Życzę miłego czytania ;)

Prolog:
(click to show/hide)


Mapa: (Niedługo troszeczkę ją ulepszę)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 27, 2013, 17:14:23
No nie wiem, co o tym myśleć. Bardzo zwięzłe i pourywane, typowy motyw barykady dzielącej dwa światy i napisane prosto. No.. ale to w końcu fic fantasy, więc nieważne! :P Pisz dalej.
Tylko po co ci taki wielki świat?
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Skarbnik w Sierpnia 27, 2013, 21:09:36
Zauważyłem dużo wstawek z Gry o Tron, ale spoko, nic do tego nie mam. Wymyślanie świata i nowych ras to ciężka robota. Twój styl jest nawet ciekawy, chociaż mógłbyś się postarać o więcej opisów przyrody, otoczenia.
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Tyr w Sierpnia 27, 2013, 21:42:08
Przypomina mi to trochę uniwersum Tolkiena.

Elfy, olbrzymie stwory, chodzące drzewa (Trolle? Enty?), krasnoludy, karły, fantastyczne postacie.


Zauważyłem też coś, co moim zdaniem nie trzyma się kupy w fabule. W rozmowie elfów, jeden z nich mówi o tym, że mogliby być sojusznikami ludzi, jednak zamiast schwytać ocalałego Edwarda, albo go wypuścić z poselstwem do ludzi, Elfy wolą go zabić. Nie okazują chęci porozumienia, zupełnie jakby liczyły na to, że ludzie (nieświadomi o ich "pokojowym" nastawieniu) pierwsi podejmą inicjatywę.
Nie okazują wrogom żadnej litości, co bardziej pasowałoby do orków (opcjonalnie karłów) lub innych, mniej cywilizowanych ras.


A inna rzecz, która nie trzyma się kupy: Edward skrył się w zaroślach, dlatego udało mu się przeżyć trochę dłużej niż innym żołnierzom. No ale co się stało z jego koniem? Skoro tylko on miał konia i jechał na nim podczas misji zwiadowczej, to przecież nie zostawiłby go gdzieś u wejścia do lasu, żeby dalej iść pieszo. Z tego wynika kolejna rzecz, że mógłby spróbować ucieczki konnej. Jedyne rozwiązanie, które pasowałoby do Twojej fabuły jest takie, że koń również padł naszpikowany strzałami.



Całkiem ładnie napisane, brak rażących błędów ortograficznych, chociaż na dłuższą metę nie jest interesujące dla kogoś takiego jak ja, ponieważ wkrada się wrażenie wtórności "już gdzieś kiedyś o tym czytałem". Ale to tylko moje zdanie.

Powodzenia w dalszym konstruowaniu. Masz też u mnie + za mapę.

W skali 1/10 oceniam na 6,5 albo 7
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 28, 2013, 01:37:07
To jest fantasy, więc wiadomo, że będzie przypominać Tolkiena(które fantasy z elfami itp. nie przypomina?), Martina(że niby pomysł muru oryginalne? Niezbyt), itp.


Zauważyłem też coś, co moim zdaniem nie trzyma się kupy w fabule. W rozmowie elfów, jeden z nich mówi o tym, że mogliby być sojusznikami ludzi, jednak zamiast schwytać ocalałego Edwarda, albo go wypuścić z poselstwem do ludzi, Elfy wolą go zabić. Nie okazują chęci porozumienia, zupełnie jakby liczyły na to, że ludzie (nieświadomi o ich "pokojowym" nastawieniu) pierwsi podejmą inicjatywę.
Też mnie to zastanowiło, ale kwestia "- Rozmawialiśmy już o tym." wskazuje, że chyba ma to jakieś uzasadnienie.
Cytuj
Nie okazują wrogom żadnej litości, co bardziej pasowałoby do orków (opcjonalnie karłów) lub innych, mniej cywilizowanych ras.
Nie w każdym fantasy elfy są dobre, cywilizowane, szlachetne, unikające przemocy, itp... A jeśli chodzi o elfy żyjące w lasach, to chyba w większości uni są bardziej porywcze i dzikie.

Cytuj
A inna rzecz, która nie trzyma się kupy: Edward skrył się w zaroślach, dlatego udało mu się przeżyć trochę dłużej niż innym żołnierzom. No ale co się stało z jego koniem? Skoro tylko on miał konia i jechał na nim podczas misji zwiadowczej, to przecież nie zostawiłby go gdzieś u wejścia do lasu, żeby dalej iść pieszo. Z tego wynika kolejna rzecz, że mógłby spróbować ucieczki konnej. Jedyne rozwiązanie, które pasowałoby do Twojej fabuły jest takie, że koń również padł naszpikowany strzałami.
Good point. W ogóle wszystko dzieje się tak nagle, jakby drużyna weszła na pole minowe :P
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Skarbnik w Sierpnia 28, 2013, 08:52:40
To prawda z tym polem minowym. Masz za krótki rozdział, ale za dużo w nim akcji. Dodaj więcej dialogów, opisów itp.
Co do tych elfów - u Tolkiena elfy były mądre, szlachetne i piękne. Ale czas zerwać z stereotypami. Ja nawet bym się ucieszył widząc okrucieństwo elfów. Ukaż je jak wolisz, ale pamiętaj - Ty tworzysz historię, wszystko jest dozwolone.
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 28, 2013, 10:57:01
Zrywanie ze stereotypami to już dawno nastąpiło :P
Czy ja wiem czy wydłużać te "rozdziały"(raczej rozdzialiki). Jeśli by się zaprzeć, to można całą książkę napisać z takich urywków, może nie byłoby to specjalnie wygodne do czytania(choć w sumie...) czy strawne dla fanów opisów, długich dialogów, itd., ale można. Formy łamać też trza :P
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Sierpnia 28, 2013, 11:27:14
Cytuj
Tylko po co ci taki wielki świat?
Świat jest taki, gdyż akcja nie dzieje się tylko w okolicach Barykady.

Cytuj
Przypomina mi to trochę uniwersum Tolkiena.

Elfy, olbrzymie stwory, chodzące drzewa (Trolle? Enty?), krasnoludy, karły, fantastyczne postacie.
Wzorowałem się trochę na uniwersum Tolkiena, ale nie całkowicie. Elfy, trolle występują też w innych powieściach. Poza tym karły i chodzące drzewa to opis stworzony przez głowę Edwarda. Nie umiał nazwać tych stworzeń, więc tak je opisano.

Cytuj
A inna rzecz, która nie trzyma się kupy: Edward skrył się w zaroślach, dlatego udało mu się przeżyć trochę dłużej niż innym żołnierzom. No ale co się stało z jego koniem? Skoro tylko on miał konia i jechał na nim podczas misji zwiadowczej, to przecież nie zostawiłby go gdzieś u wejścia do lasu, żeby dalej iść pieszo. Z tego wynika kolejna rzecz, że mógłby spróbować ucieczki konnej. Jedyne rozwiązanie, które pasowałoby do Twojej fabuły jest takie, że koń również padł naszpikowany strzałami.
O masz, w ogóle zapomniałem o tym koniu! :P Dobra wyjaśnieniem może być to, że padł od strzały (Później to poprawię).

Cytuj
Zauważyłem też coś, co moim zdaniem nie trzyma się kupy w fabule. W rozmowie elfów, jeden z nich mówi o tym, że mogliby być sojusznikami ludzi, jednak zamiast schwytać ocalałego Edwarda, albo go wypuścić z poselstwem do ludzi, Elfy wolą go zabić. Nie okazują chęci porozumienia, zupełnie jakby liczyły na to, że ludzie (nieświadomi o ich "pokojowym" nastawieniu) pierwsi podejmą inicjatywę.
Nie okazują wrogom żadnej litości, co bardziej pasowałoby do orków (opcjonalnie karłów) lub innych, mniej cywilizowanych ras.
To zostanie wyjaśnione później.

W ogóle mam już napisane kilka tych rozdziałów, tylko jak widzę trzeba będzie je poprawić, wzbogacić w opisy itp. Niedługo wstawię :P
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Sierpnia 28, 2013, 22:03:19
Sorry, jednak nie dodawałem tych opisów. Najwyżej spróbuję lepiej napisać późniejsze rozdziały.
1:
(click to show/hide)

2:
(click to show/hide)

3:
(click to show/hide)

Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Sierpnia 28, 2013, 22:28:37
4:
(click to show/hide)

5:
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Sierpnia 31, 2013, 20:59:56
Przeczytał ktoś? Bo chętnie zobaczyłbym jakąś opinię :)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Września 03, 2013, 21:11:27
Ja przeczytałem. Na dobrą sprawę nic o tym świecie nie wiadomo, niektóre imiona (i pomysł wielorasowej druzyny) żywcem zerżniety z "Władcy Pierscieni". Takie przeskoki wprowadzaja nieco zamieszania, zacząłeś w praktyce 5 wątków (jeśli nie więcej).
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Września 03, 2013, 21:26:48
No tak, jeśli gdzieś był taki wątek, to ten jest od razu zerżnięty... Pisząc to w ogóle nawet nie pomyślałem o "Władcy pierścieni". A jeśli chodzi o imiona, to korzystałem z internetowego generatora elfich imion, tego też nie wolno?
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Września 03, 2013, 21:45:53
Wygląda jak typowe nudne fantasy takie trochę bez polotu ze zbyt dużą inspiracją znanymi dziełami. Pewnie im dalej będzie brnąć tym bardziej patetyczne się stanie.
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Września 03, 2013, 22:33:44
Zdecyduj się: oczekujesz opinii czy pochlebstw?
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Września 04, 2013, 16:15:28
@ matigeo
Oczekuję opinii, które będą poparte argumentami... Spójrz na swój post: "Na dobrą sprawę nic o tym świecie nie wiadomo," więc co trzeba poprawić? Jest mapa, są wzmianki o krajach, chciałby wiedzieć czego brakuje (to zdanie nie jest sarkastyczne, naprawdę chciałbym, to wiedzieć).  Potem: "niektóre imiona (i pomysł wielorasowej druzyny) żywcem zerżniety z "Władcy Pierscieni"" - o które imiona ci konkretnie chodzi? Jeśli o te elfów, to rzeczywiście mogą przypominać te z "Władcy", ale nie są zerżnięte, bo korzystałem z internetowego generatora... A wielorasowa drużyna? Równie dobrze możesz powiedzieć, że to jest podróba "Władcy", bo są elfy. A elfy przecież nie występują tylko u Tolkiena. A Warhammer? WarCraft? Świat Dysku? Wiedźmin? Kroniki Spiderwick? A jeśli chodzi o przeskoki, to tu być może masz rację.
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Września 04, 2013, 17:18:08
Chcesz argumentów to proszę. Za dużo w tym wszystkim inspiracji, balans pomiędzy tym co powinno być oryginalne i choć trochę "świeże" a pomysłami "skądś" jest zły. Czemu? Bo wsio jest jakby jedną wielką inspiracją. Już od początku widać, że historia będzie sztampowa - później tylko dojdzie większa doza patosu. Takie typowe historyjki napisane przez "wannabe fantasy writer", masa w internecie identycznych wypocin szczególnie na forach dla metaluchów XD
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Tyr w Września 04, 2013, 20:07:42
Wiesz co, Kayuree, zaczął się rok szkolny a ja mam bardzo dużo na głowie, ale możemy się tak umówić, że zajmę się szczegółową analizą oraz interpretacją Twoich dzieł, pod warunkiem, że Ty czasem zajrzysz do mojego tematu i napiszesz coś o moich wierszach :) Może być taka umowa? (link do mojego tematu podaję tutaj:

(click to show/hide)

Ah i nie zrażaj się naszymi opiniami. Nie mówimy tego tylko po to, żeby Cię zgnoić, albo shejtować, ale żeby Ci pomóc udoskonalić Twoje dzieła. A co do imienia Elrohir to jest to litera w literę zerżnięte imię z uniwersum Władcy Pierścieni. O ile mnie pamięć nie myli, był to jeden z lordów wysokiego rodu elfów z Rivendell, który (po raz drugi, o ile dobrze pamiętam) walczył z goblinami z Morii albo przeciwko siłom Dol Guldur... chyba, że coś mi się znowu pochrzaniło :/ w kazdym razie imię to już gdzieś słyszałem.
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 04, 2013, 23:09:10
Przeczytałem i czyta się gładko i przyjemnie, w sumie jestem nawet ciekaw jakby się to wszystko miało rozwinąć i zejść. Bohaterowie mnie w ogóle nie zainteresowali, trudno oczywiście w tak krótkich fragmentach od razu wszystko przedstawić, ale na razie są to marionetki, które swoje myśli wyrażają kursywą(tu akurat nawet fajnie te pojedyncze zwroty działały) i po prostu płyną razem z fabułą.
Oczywiście jest to sztampowe fantasy(dobrze, że nie high z magią... no chyba, że jeszcze o tym nie wiadomo i w ogóle obudzi się 'pradawne złoooo'), ale to nic nie szkodzi, byle było ciekawie napisane. Świat na razie jest jak z jakiegoś uni do rpg i bitewniaków, różne rasy, kultury, itd., no fajnie, tylko na razie za mało wiadomo i bez wyrazu. Albo to wszystko wyjdzie później albo zacznij coś rysować? :P
Problem(dla odbiorcy) na razie jest taki, że w tych kilku fragmentach przedstawiłeś strzępy fabuły z różnych stron świata i perspektyw, więc zarzut, że nic o świecie nie wiadomo, można obalić dopiero po wielu takich fragmentach... Więc może postaraj się nie dodawać nowych bohaterów-wątków? Wybrałeś sobie taką 'mozaikową' strukturę(bardzo w stylu Martina), więc teraz z tego raczej karkołomne zadanie ułożenia tych wszystkich kawałeczków w jeden obraz... Nie wiem czy czytałeś Martina, ale on lubi zabijać bohaterów, potem stety-niestety dodawać nowych, a w ukazywaniu fabuły z różnych perspektyw poszedł zdecydowanie za daleko i niektóre z tomów są po prostu nudne.

No i oczywiście ta dyplomatyczna 'drużyna pierścienia'... heh, no trudno uwierzyć, że nie napisałeś tego właśnie jako kalka Tolkiena :)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Września 06, 2013, 14:54:29
OK, żeby nie było ,że mi ktoś płaci za siedzenie na forum i hejtowanie (sam nie lubię takich ludzi) - moje wyjaśnienie (w punktach):
1.
Cytuj
więc co trzeba poprawić? Jest mapa, są wzmianki o krajach, chciałby wiedzieć czego brakuje

Nie wiadomo zbytnio, skąd ta całą Barykada (owszem, można się domyślić, że chcieli się odgrodzić od dzikusów), kto ją wymyślił, po co się tam wyprawiać, te kraje nie mają w zasadzie żadnej historii - wszystko wygląda bardziej na literacką formę hack'n'slash'a. Ot, po prostu urywki bardziej opisów sytuacyjnych, niż elementy głębszej historii. Ponadto całość przypomina scenariusz filmu akcji, niemal od razu mamy sieczkę, zasadzki i walkę (w dodatku bez jakiejkolwiek logiki). Tym niemniej nawet takie elementy można było lepiej rozwinąć.

2. Elfy - tak ,chodziło mi o imiona elfów. W sumie, skoro bierzesz je z generatora imion (?), to w zasadzie trudno Cie za to winić.

3. Wielorasowa drużyna stworzona wyłącznie celem dokonania jakiegoś szczytnego przedsięwzięcia... ogółem nieco oklepany wątek. nie tylko "WP", ale i "Wiedźminie".
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 21, 2013, 23:57:45
Zraziłeś się do pisania, tutejszych odbiorców czy będą nowe rozdziały? :)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Września 22, 2013, 14:27:22
Nie zraziłem się, lepsze są szczere słowa krytyki niż jakieś fałszywe schlebianie ;)

Cytuj
Nie wiem czy czytałeś Martina, ale on lubi zabijać bohaterów, potem stety-niestety dodawać nowych, a w ukazywaniu fabuły z różnych perspektyw poszedł zdecydowanie za daleko i niektóre z tomów są po prostu nudne.
No właśnie przeczytałem już połowę "Tańca ze Smokami" i muszę przyznać Ci rację. O ile części 1-2 były ciekawe, to w 3 już zaczęły pojawiać się postacie, z których perspektywy powieść zaczęła stawać się nudna. W 4 osiągnęło to szczyt. Najbardziej nudziły mnie rozdziały Jaimiego, Cersei i Brienne (a tam było ich najwięcej). Opowiastki Żelaznych Ludzi także, więc jedynymi rozdziałami, które mnie ciekawiły były rozdziały Sansy i Ayrii (a szczególnie byłem ciekawy jak będzie przebiegało
(click to show/hide)
). A w Tańcu ze Smokami powróciła już narracja ciekawych bohaterów (Tyrion, Dany itp. i przyjemniej się czyta :)

Tym samym próbowałem stworzyć coś właśnie w stylu Martina, ale jak widać jest to za bardzo szablonowe i występuje motyw To Już Było. Więc tego nie będę kontynuował, ale spróbuję napisać coś oryginalnego, z całkowicie własnego pomysłu (już zacząłem coś tam skrobać :P)
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 22, 2013, 17:02:56
No tak, większość opinii jakie słyszę, to właśnie narzekanie na Ucztę dla wron, choć tam też są momenty i co zabawne, to właśnie chodzi o Brienne i Jaime'ego(no Arya to wiadomo), imho bardzo dobrze został przedstawiony 'przemieniony' Jaime, a wątek Brienne pozwolił pokazać świat za murami i salami możnych. Nie jest to specjalnie przygodowe czy polityczne, idzie bardziej w stronę poważniejszej literatury.
To Greyjoyie, Martelle i niezbyt ciekawe sytuacje Lannisterzy vs Tyrellowie są minusami tej częśći... Tych całych Greyjoyów i sporo Martellów można było pominąć, bo w końcu to opisywanie tego samego, co już było, tylko z innej perspektywy(znacznie nudniejszej). No masakra. Na szczęście Taniec to już odbicie od dna, kończąc czytać, chce się wiedzieć co dalej...
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Września 22, 2013, 18:34:43
W "Uczcie" szczególnie denerwowało mnie szaleństwo
(click to show/hide)
Ciekawe czy komuś jeszcze udało sie tak szybko rozwalić własne królestwo xD
Jeszcze przypomniało mi się coś dotyczącego "Tańca" - Fetor, czyli
(click to show/hide)
. Wiem, że był w trudnym stanie psychicznym, obdzierali go itd. ale rozmieszały mnie jego przemyślenia, od razu widać było, że jest szalony :P
Huth, a twoim zdaniem:
Cytuj
niektóre z tomów są po prostu nudne.
Które? :D
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 22, 2013, 19:37:12
Cersei to taki neutralny wątek dla mnie, choć już w Tańcu stał się ciekawszy.
A tomy 'nudne' to oczywiście 'Uczta...'. I szczerze mówiąc to sama 'Gra..' niespecjalnie mnie zaciekawiła :P Choć może to przez innego tłumacza? Ogólnie ta część ma jakiś inny charakter niż reszta. Najbardziej mi się Starcie podobało i w sumie druga część Tańca. Ale tak właściwie to ciężko to ocenić, bo są w innych tomach wątki, które bardzo mi się podobały, tylko miały kiepskie 'tło' :P
Tytuł: Odp: Thavib: Walka o kontynent
Wiadomość wysłana przez: Kayuree w Października 01, 2013, 21:55:06
Zakończyłem czytanie "Tańca..." i cóż, chciałoby się wiedzieć co dalej :P Szczególnie epilog na mnie podziałał, nie spodziewałem się czegoś takiego ;)
Ogólnie teraz zabrałem się ponownie za czytanie "Gry o tron" i jakaś dziwna teraz jest dla mnie. W ogóle jakiś inny styl pisania w porównaniu do reszty, to jeszcze te szczegóły, co wcześniej się ich nie widziało. Bo ja np. jak brałem się pierwszy raz za czytanie tej ksiązki, to była dla mnie czarna magia. Nie wiedziałem kto jest kim i o co w ogóle chodzi, odstawiłem po chyba 50 stronach. W końcu jednak jakoś się zmotywowałem i dokończyłem.
No, a co do tych szczegółów to np. zapomniałem o wydarzeniach z prologu. W późniejszych tomach o Innych nie ma prawie nic, a tu jak na talerzu i jeszcze okazało się, że coś do siebie mówili (wcześniej nie zwróciłem uwagi). No i jeszcze podczas pierwszego czytania męczyłem się z tą Nocną Strażą. Z jednej strony wysyła się tam skazańców, a z drugiej ktoś (chyba Ned) wspominał, że służba tam to zaszczyt dla wszelkich rycerzy. No i się głowiłem co do do cholery jest, później dopiero się wyjaśniło :D
No i ogólnie dużo było rzeczy, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi (wzmianka o Nieskalanych, LBT, czy o tym co Rhaegar zrobił Lyannie) :P