Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Syliusz w Listopada 14, 2008, 08:11:30
-
Jak można zostać wasalem a później lordem???
Przecież to pytanie było zadawane co najmniej z 20 razy! Korzystaj z forumowej wyszukiwarki...
Temat zamykam.
-
Nie pamiętam dokładnie jak to było wiem tylko, że musisz pogadać z królem...
-
Wystarczy pójść do Lorda lub króla danej frakcji i zaoferować mu służbę, ale musisz mieć odpowiednio dużo "renown", bo z kiepską reputacją raczej Cię nie weźmie. Nawet jak nie złożysz przysięgi, to po czasie samoistnie wyskoczy Ci komunikat z ofertą służby w jakimś państwie, a Ty możesz zaakceptować lub odrzucić. Jeżeli jesteś już wasalem, to jednocześnie jesteś lordem i między tym, a tym nie ma żadnej różnicy. W dalszym etapie gry możesz zostać marszałkiem. Ten urząd daje Ci trochę przywilejów, jak np. Możliwość zwołania armii, lub dawanie rozkazów lordom, ale ten urząd nie jest taki ważny. W sumie możesz założyć własne królestwo, ale na początek radziłbym służyć jako wasal.
-
a wiadomo ile (mniej więcej) potrzeba reputacji by zostać marszałkiem? No i czy honor także w tym pomaga czy jest takim tylko "miłym" dodatkiem?:>
-
Reputacja, jak reputacja :) jak przyjdzie do głosowania, to musisz wygrać ;) Dlatego ważne są też stosunki z innymi lordami. Po prostu podbijaj zamki i miasta, a napewno cię ktoś zaproponuje na marszałka. Ważne jest też wspieranie innych lordów w walce i odbijanie ich z rąk nieprzyjaciela, wtedy Twoje stosunki z innymi lordami się poprawiają. Nawet jak normalnie zagadasz do jakiegoś lorda, który przemyka obok, to już masz o 1 zwiększone stosunki z tym lordem. Ja często ich zagadywałem, jeszcze częściej wspierałem w bojach i odbijałem z rąk wroga, przyszedł czas gdy zgłoszono moją kandydaturę na marszałka. W głosowaniu 85% lordów zagłosowało na mnie :)
-
Warto mieć kilku Lordów za przyjaciół, dzięki temu w głosowaniu na marszałka na Ciebie będą głowsować... Ja dzięki temu wygrałem dwa razy jakieś 15 do 3... Wroga też możesz mieć, ale niezbyt wielu, chociaż przy wojnie to nieuniknione ale w końcu wróg nie głosuje... Za przyjaciela mam też Króla, nie wiem czy to ma wpływ ale on chyba proponuje Ci kandydaturę...