Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Krzepki w Czerwca 05, 2013, 13:26:29

Tytuł: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Krzepki w Czerwca 05, 2013, 13:26:29
Witam!
Ponieważ sporo grywam, przechodzę kolejne etapy rozwoju w grze. Teraz mam moment, gdy po ogłoszeniu się królem, wszyscy po kolei próbują mnie uszczknąć :) W związku z tym jestem często oblegany.
Zauważyłem, że nawet gdy nie jestem ranny mogę się wycofać i tak jakby przerwać oblężenie... Mogę wtedy dobrać nowych członków ekipy z garnizonu, doszkolić ludzi, uzupełnić zapasy. Z jednej strony to dziwne, z drugiej bardzo fajne, bo mogę zmieniać rodzaj żołnierzy. I chyba co więcej przeciwnik musi znowu wdzierać się na mury?

No właśnie. Jak to jest w oblężeniach. Jakie "sztuczki" stosujecie, jeżeli chodzi nie tyle o rodzaj i proporcje wojsk w obronie, a wykorzystanie mechanizmów gry?
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Netoman w Czerwca 05, 2013, 16:17:03
Na pierwsze starcie, jeśli przy oblężeniu stosuje się wieże oblężnicze, to biorę głównie kusze. Gdy wystrzelają pociski, a wieża podjedzie, to wychodzę, sam zmieniam broń na toporek, tarczę, włócznię i młot (chowam kuszę), a wojska zmieniam na piechotę.
W przypadku drabin, na początku biorę jednostki pół na pół piechotę z łucznikami, piechotę ustawiam pod drabiną, a łucznicy strzelają. Gdy kończą sie pociski, cofam się i wybieram samą piechote (oraz zmieniam ekwipunek). Jest to skuteczne, na trudnych ustawieniach dzięki temu ginie około 1/3 ludzi mniej.
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Skarbnik w Czerwca 05, 2013, 16:59:48
Tarcza, krótki toporek, mocna zbroja i dobrzy kompani. Podobny temat - masz tam mój sposób http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=13083.0
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Czerwca 05, 2013, 18:43:05
Cytuj
No właśnie. Jak to jest w oblężeniach. Jakie "sztuczki" stosujecie, jeżeli chodzi nie tyle o rodzaj i proporcje wojsk w obronie, a wykorzystanie mechanizmów gry?
Stań przy wyłomie z długim dwuręczniakiem i chowając się za blanką tnij nadchodzące boty ciosem z góry. 100% skuteczności jeśli wyczujesz odpowiednią odległość. W razie czego gdy Cię ogłuszą, to oblężenie się przerwie. Jeśli masz dobrego lekarza, to przy następnym szturmie wrócisz z całkiem dużą ilością HP.
Możesz też robić tak, że dajesz samych strzelców ze sobą i niech zabijają. Gdy wróg zacznie się zbliżać, to przerwij oblężenie i potem zacznij znowu. Pomysł narodził mi się teraz w głowie. Nie próbowałem, ale może zadziałać. Myślę jednak, że zadziała tylko przy wieży oblężniczej.
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Krzepki w Czerwca 05, 2013, 20:20:19
A jest ograniczenie w ilości przerwania walk? Bo jeśli nie, to faktycznie bierze się samych łuczników i jak wróg już włazi, to restart gry... i znowu musi od początku wchodzić... Bez sensu... Nie wierzę że tak się da...
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: huth w Czerwca 05, 2013, 21:53:01
A nie ma jakiegoś spadku morale i dodatkowej symulacji walki po wycofaniu?
W sumie na native może i da się robić taki exploiting.
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Netoman w Czerwca 05, 2013, 22:18:34
Bez konsekwencji możesz się wycofać tylko raz.
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: Krzepki w Czerwca 06, 2013, 08:50:49
Acha. Czyli mam tylko jedną "przerwę na żądanie" podczas której mogę wymienić skład kompanii (czy łucznikom uzupełniają się strzały?), rannych dać do łóżeczka i pobrać "świeżaków" na ich miejsce, zmienić swoje uzbrojenie, awansować tych którzy przeszli etap i jeśli byłem ranny (a raczej pozbawiony przytomności)  to dojść do siebie.
No to ma to sens.

Dodatkowo zauważyłem, że mogę nawet dać drapaka z ekipą z zamku. Oczywiście będę goniony...
Tytuł: Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
Wiadomość wysłana przez: barti2287 w Sierpnia 03, 2013, 12:59:49
Jak kolega wcześniej napisał, dwuręczniak przy wejściu :)