Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Misiumen w Października 12, 2006, 19:10:41
-
Pierwsza bitwa mimo wszystko ma kluczowe znaczenie. Od niej zależy czy pokochamy tą grę czy ją znienawidzimy. Więc proszę was Szanownych Graczy (lol:) abyście ją opisali.
-
uuu myslisz ze ktos z nas pamieta pierwsza bitwe? hah ja pierwszy raz zagralem w ta gre okolo wrzesnia poprzedniego roku (nawet dokladnie nie pamietam bo wtedy najwiecej dziur w mozgu sobie robilem;)
Podejrzewam ze to bylo na arenie... moze nawet na koniu... moze nawet kogos zabilem ale najprawdopodobniej nie dozylem konca starcia;) mimo wszystko nie bylo sily zeby mnie oderwala od tej gry (no moze poza tym nieszczesnym 6 lvl ;)) bo prawie od poczatku mi sie spodobala, byla taka... inna niz wszystkie.
Heh to byla chyba wersja 0.711 albo jeszcze wczesniejsza... nie dalo sie po miastach chodzic (tylko po zendar...) tak jak jest teraz w TLD, byly ograniczone sloty na najemnych zolnierzy (zalezne od charakteru) no i okragle 200 monet za niewolnika-.-
-
Ty coś pamietasz a ja nie :D
-
Ja tylko zawezylem krag prawdopodobnosci.... wiesz na poczatku jak jeszcze nie obczailem ze da sie z miasta wyjsc na pewno musialem zagrac na arenie, proste?;) a ze jakos tak mam ze czesciej na arenie jezdze na koniu to stawiam ze na koniu a reszta to juz jest moja chora fantazja:P
-
Zaczęłem grę od nowa i już wiem jaka była moja pierwsza bitwa :D Na arenie jako łucznik rozwaliłem trzech pieszych :D
-
Wczoraj stoczylem pierwsza bitwe w modzie "bitwa o cecylie" :). Mial to byc abordaz, niestety koles na przeciwnym okrecie mial lance ktora zdzielil mnie w palnik, ot i cala historyja.
PS. Nigdy nie spotkalem sie by pirat mial 2 metrowa lance, no chyba ze to byla wedka :)
-
heh wziął cię kaserkiem jak to pirat :D oprócz ryb łowi na to też heady :D
-
Moja pierwsza walka tez byla z piratami, tylko ze z tymi river w native;p
Zreszta, pamietam jak w pierwszej walce wszystko bylo dla mnie takie dziwne, ta jazda na koniu i wogole. Zanim sie czegos nauczylem musilo spasc kilka glow river piratow.
-
ja tych piratow se olewalem az do momentu gdy mnie doganiali :D potem trzeba bylo ratowac sie stracajac ich glowy :)
-
Moja pierwsza bitwa to jeszcze w wersji 711 była. Nie wiedziałem o co w tej grze chodzi i niechcący zaatakowałem swadian pirsoner train... wynik bitwy chyba łatwo przewidzieć :-)
-
no raczej szybko zgineles :p widzialem u kumpla ktory zaczyna w to grac i jego pierwsza bitwa byla walka z swadian scouts ktora rownie szybko przegral jak ja zaczal :P
-
Już dawno nikt nie pisał ale napisze:
Moja pierwsza bitwa była na Native byli to river pirates którzy wyszli spod drzewa koło Zendar :P.Podczas bitwy Ja dumnie stanąłem na wzgórzu i patrzyłem jak sie leją (bałem sie ruszyć bo myślałem że jak mnie zabiją to game over)
-
o mni lepiej nie mówić poszedłem na wariacie na
swdianów a sam miałem na sobie kurtkę i sztylecik lepiej nie mówić co się ze mną stało :/
-
Ja kontra czterech River piratów... Wygrałem, ale ledwo ledwo :D Pokochałem tę grę
-
... Nie Pamiętam ... Ale zdaje mi się, że to byli river praci, bo nigdy nie chodzilem na arene w wersji 0.711. ...
-
Pierwsza bitwa. Miałem szczęście napatoczyć się na Dark Knight'ów. Agonia nie trwała długo... :]
-
No ja pierwszy raz tę grę widziałem u sąsiada. Pierwsza walka to ja(hunter) na 4 river piratów.
-
Moja pierwsza bitwa była przeciwko 30 forest banditom.Samemu. Bolało...
-
Moja pierwsza bitwa 10 lipca 2008
grałem wtedy quick battle misja obrony zamku na początku trochę dziwne patrze lecą jacyś kolesie do "mojego" zamku no to se myślę strzelam do nich po pięciu minutach zostałem sam a bełty mi się skończyły a do tego nie umiałem zmienić broni.Za drugim razem bez problemu odparłem atak :p
-
Ja na koniu i 5 ludzi kontra hołota chłopów.
Wygrałem, ale ludźków straciłem.
-
A ja na początku naparzałem z łuku do ludzi w Zendar D:
-
ja na początku przez godzinę grania nawet nie wiedziałam, że można wyjść z miasta:) I tylko na arenie ciągle walczyłam żeby zarobić na konia.
-
moja pierwsza toczyła się przeciwko golden rider łatwo przewidzieć wynik bitwy :/
-
w mojej pierwszej bitwie załatwiłem 6 bandytów. Nie umiałem w nich wogóle trafić mieczem z pełnym galopie, ale jaka satysfakcja jak ich wszystkich pokonałem.
-
Moja pierwsza walka to 12 lootersów :D Bez problemów wygrałem.
-
moja pierwsza bitwa 6 rabusiów, przegrałem bo nie umiałem w żadnego trafić z miecza:)
-
Moja pierwsza bitwa była zaraz po szkoleniu. Natknąłem się na bandę leśnych bandytów i było dosyć ciężko, bo mieli łuki ale wszystkich zabiłem (ok. 10 chłopa) xD
-
Ja niezbyt pamiętam, jaka była moja pierwsza bitwa, ale chyba z lootersami :). było ich 5-7, nie pamiętam dokładnie. Wiem że wszystkich z początkowej kuszy zabiłem. Byłem tak pewny siebie, że na jakiś tam dezerterów zaatakowałem. To byli Vaegirzy, lub Swadianie, byli to dość wyszkolonych 10 chłopa, jednego lub dwóch zabiłem, i reszty mi się nie udało, bo mi się bełty skończyły ;p.
-
Moja pierwsza bitwa była z 10 lootersami.Z początku myślałem że mnie pokonają (10>1).
Pomyślałem że lepiej walczyć niż się poddawać więc atakowałem, w lootersów trafiło 4 bełtów zabijając jednego, wyciągnąłem miecz i waliłem dopiero wtedy zobaczyłem że są słabi.
Po bitwie wziąłem* sobie czapkę a resztę sprzedałem w Halmar.
EDIT: * edit z 6.11.2009
-
Moją pierwszą bitwą była szybka bitwa nr. 1 z "demo" M&B. Nie wiedziałem nawet jak dobrze wykręcić, ani tego, że dłuższe "naciąganie" ataku daje więcej obrażeń, więc mi dokopali. Jeśli chodzi o kampanię... Oj, żebym ja pamiętał moją pierwszą wojaczkę... Ale chyba natknąłem się na jakąś zgraję lootersów. Nie pamiętam już kto wygrał, bo przy 1-lvlowej postaci nie jest to takie oczywiste ;-)
-
Ha... stare czasy ^^
Pamiętam to ! walczyłem przeciwko rabusiom a było ich 7! :P I to wtedy przegrałem - będąc sam...:) Jednak uważam że 1 swoją walkę winno sięPRZEGRAĆ!
-
Moją pierwsza normalna walka odbyła się na arenie w Zendar. Dostałem niezłe baty bo nie byłem przyzwyczajony do sterowania i klikałem myszką zamiast chwilę przytrzymać i puścić :). Pierwszą "prawdziwą" bitwę stoczyłem z River Piratami. Po porządnym treningu na arenie już całkiem nieźle mi szło więc pokonałem ich bez większego problemu.
-
Moja pierwsza bitwa była z piratami, ja na koniu v 10 piratów, wygrałem. Tak mi się to spodobało ze ganiałem po całej mapie za piratami aż nie trafiłem na grupę 16 osobową :D
-
Moja pierwsza bitwa była z jakimś 8 lootersami....fajnie się zaczęło ale tragicznie skończyło...nie wiedziałem co i jak z walką, więc szybko poległem, poza tym byłem na bani, więc widziałem z 50 woja nacierających na mnie...normalnie największa bitwa w historii:P
-
Pierwsze, co zrobiłem po odpaleniu m&b (1.003 trial, bo od tej wersji zabawę zacząłem, a preorder był już w drodze), to w opcjach ustawiłem obrażenia na normal (żeby nie nabyć na samym początku głupich nawyków). Po przejściu samouczka (z wyjątkiem ostatniego, bo nie mogłem flagi znaleźć :P ) i stworzeniu swojego herosa, ogrom mapy świata mnie nieco zdezorientował... No bo gdzie iść, co robić? Postanowiłem pojechać więc do najbliższego miasta (Wercheg), pod drodze napadła mnie banda 12 lootersów. jako, że jeszcze nie orientowałem się w systemie walki, to nie miałem problemu, by paść. Tak przegrałem... Nie zniechęciłem się natomiast, dziś gram na 135% i nie mam większych problemów w walce i nie żałuję pieniędzy wydanych na m&b :P
Pozdrawiam!
-
A ja walczyłem na chyba wszystkim ustawionym na "Bardzo łatwe" i było to chyba 20-25% ;p Oczywiście, że wygrałem. Było to chyba 1 ja vs 8 bandytów.
-
Ja nie miałem tego szczęścia bo trafiłem na tereny chanatu a tam o lootersów ciężko :) po 3 przegranych potyczkach z jeźdźcami zostałem bez konia i bez ubrania hehe :)
Teraz jak zaczynam jakiegokolwiek moda jadę na tereny gdzie mnie żadni jeźdźcy nie będą gnębić aby choć troszkę przypakować postać.
Gram na 167 % ale dzięki BattleSizer 500
-
Moje pierwsze starcie nie odgraniczało się spektakularnością od następnych bitew, a mianowicie - zwycięstwo nad paroma sea raiders ^^. Wybijałem kolejne grupy neutralnych przeciwników aż do kompletnego oczyszczenia wybrzeża. Prawdę powiedziawszy nie otrzymałbym za ten wyczyn medalu (35 % xD).
-
Ja na samym początku biłem się z rabusiami. Z początku nie wiedziałem o co biega, jeździłem po całej mapie i szukałem moich wrogów, dopiero po 20 minutach znalazłem i pokonałem, nawet dwóch poległo z kuszy;P
-
Hmm pierwsza bitwa... kiedy to było, jednak pamiętam, że walczyłem wtedy z rabusiami 5-10 wygrałem ale łatwo nie było. Od początku gry M&B mnie wciągnął i gram w niego z przerwami do dziś. Aktualnie już rabusie mi nie straszni. :)
-
Ja na początku nie zapoznałem się z samouczkiem i w pierwszej bitwie rabusie ukamienowali mnie na śmierć, a właściwie ostatni z nich który jeszcze żył.
-
Ja na 6 bandytów wyskoczyłem, chyba żeby liczyć tego gostka co uczy w obozie. I wygrałem.
-
Kiedy to było ja na początku gry unikałem wroga , jak zobaczyłem więcej niż 5 to uciekałem do najbliższego miasta/zamku aby mnie nie dorwali.Kiedy już się odważyłem (miałem 4lvl) to zaatakowałem grupę 5 bandytów.Adrenalina ,strach przed śmiercią i te podekscytowanie ,że wreszcie użyje mego ostrza to mi towarzyszyło przez te 30sek. bitwy.
-
Hmm... nie pamiętam dobrze swojego "pierwszego razu" (bez skojarzeń :P), ale myślę że było to starcie ja vs 10 river piratów... końcowy wynik bitwy można łatwo się domyśleć, skoro miałem w ekwipunku tylko podstawowe bronie ;)... Ale zabiłem 4 !! xD
-
Pierwszą bitwą jaką stoczyłem to byłem ja vs 10 sea raiders,dostałem toporkiem między oczy i na tym się skończyło -_-
-
pierwsza bitwa to stepowi bandyci, ja kontra 10 , ale trenowałem troche więc dałem rade
-
Pierwsza bitwa.Ja ja kontra 10 sea raidiers przegrałem ale zabiłem 2 a może 3:)
-
Pierwsza walka ja vs 9 bandytów. Zabiłem 1 i zabili mnie.
-
Moja 1 bitwa to byla z odziałem dezerterów ale nie pamietam konca ,chyba mnie z konia zwalili bo pamietam ze ich bylo 12 ;)
-
1 bitwa hmm, żenujące. Umiejętności grania w m&b zerowe.To było tak : myślałem , że jestem jakimś super hiper wypasionym kolesiem no to jazda ja vs 23 stepowych bandytów. 1 chyba z kuszy rozwaliłem, a potem dead :D
-
W moim przypadku pierwsza bitwa przebiegła bez zwrotów akcji. Napadło na mnie paru rabusiów, oberwałem kilka razy i spadłem z konia, kompletnie nie mogąc zrozumieć dlaczego nie poskromiłem ani jednego wroga... Ot cała historia. XD
-
Moja pierwsza "bitwa" była stoczona w wersji 7... coś tam coś. A stoczyłem ją z łucznikiem w samych majtkach... i chyba uciekłem z pola bitwy...
-
Pierwsza walka, to była chyba przeciwko 10 rabusiom. Szybko okazało się, że na filmach walka konna wygląda łatwiej ;DZostałem pokonany ale co im szarżą siniaków narobiłem to moje!
-
Pierwsza walka hmm, ja i moje wieśniaczki siłą z pola wzięte przeciwko rabusiom ;p. Mojej chołoty było więcej więc wygrałem ;p.
-
Ma pierwsza bitwa była z lootersami. Na początku podjechałem na koniku, oczywiście zanim to zrobiłem trochę czasu minęło, bo nie orientowałem się jeszcze w sterowaniu. Potem zacząłem strzelać z kuszy. Cóż tu dużo mówić, nic nie trafiłem więc zrezygnowałem z tego i zacząłem atakować mieczem z konia. Tutaj z trafianiem było już lepiej jednak i tak po jakimś czasie padłem.
-
Moja pierwsza walka to też z bandytami ;) Taki podniecony byłem bo rozwaliłem wszystkich i mi zostało jakieś 4 albo 5 hp :D
-
W 1 bitwie to mnie wieśniacy pokarali. Bo chciałem ich złupić i jednak rady nie dałem (sam byłem) :).
-
Pierwszą bitwę stoczyłem sam przeciw 6 bandytom i o dziwo wygrałem. Zupełnym przypadkiem okazało się, że trafienie przeciwnika galopującym koniem (kulawym) zadaje obrażenia!!!!! Trafienie kogokolwiek mieczem przez pierwsze 5 minut bitwy było sztuką, ale w końcu się udało.
-
Hm. Moja pierwsza walka była bardzo krótka. Stworzyłem postać i wylądowałem na stepach Khegritów. Robię kilka ruchów i napadli mnie bandyci stepowi :x ich jakoś 15 kontra ja... Chyba nie muszę mówić, że wzięli mnie do niewoli na samym początku gry? :D
-
Moja pierwsza walka to ja vs 4 bandytów.Zabiłem wszystkich :)
Grałem wtedy łucznikiem.
-
Sam koń (mount) nie wystarczy, potrzebny jest zamach godny Podbipięty (Blade) - Banda rabusi była moczniejsza, więc po wczytaniu gry odpowiednio dobrałem cel :) Banda wieśniaków walczyła dzielnie, ale na niewiele im się to zdało :P
-
Moja pierwsza bitwa to byłem chyba ja z mieczem i tarczą kontra 9 grabieżcom.Po 5(chyba) minutach udało mi sie wygrać.Troche długo to trwało bo jakimś cudem powalili mi konia xd.
-
W swojej pierwszej byłem ja vs. 5 bandytów z gór. Rozbiłem ich wszystkich, ale mój koń został okulawiny, a ja straciłem 30% hp.
-
A w mojej pierwszej bitwie walczyłem z grabieżcami 10 ich chyba było przegrałem bo nie wiedziałem jak zmienić broń(miałem demo i nie sprawdzałem bo nie wiedziałem co to jest) krążyłem do okoła nich i szczelałem z kuszy ale i tak nie trafiłem a gdy brakło mi naboi to ich tratowałem i mnie załatwili.
-
W mojej pierwszej bitwie walczyłem z 6 rabusiami albo grabieżcami. Pokonałem ich tracąc jakieś 40 % hp. Dodatkowo walczyłem wtedy na górzystym terenie.
-
Gdy pierwszy raz walczyłem na arenie w wersji demo udało mi sie pokonać 15 przeciwników kosturem.
-
Heh ja to zbierałem na początku całą hołotę z wiosek miałem ich 50 :) i zaatakowałem morskich najeźdźców wygrałem.Było to w 2008 roku.
-
Moja Pierwsza Walka to była gdy byłem nowicjuszem i testowałem każde możliwe działanie no i z jakimś 1 zwerbowanym pamiętam swadianem zaatakowałem wioskę przez przypadek no i pamiętam , że wygrałem bo już walczyć umiałem (samouczek) wiecie jak to wieśniacy nie stanowili problemu.Także pamiętam , że mój wieśniak został ogłuszony.
-
Moja pierwsza walka jeśli można tak to nazwać była przy obozie szkoleniowym przy wsi Rebache ( Vaegirowie ). nIe orientowałem sie w sterowaniu i mnie napadło parę rabusi. Kiedy zaczęła się bitwa padał deszcz. Patrze nikogo nie było, no to schodze z konia i ich szukam nagle mnie podeszli od tyłu i wzieli do niewoli.
-
W moim przypadku pierwsza bitwa rozegrana była na zwykłym M&B. Najpierw posiedziałem na obozie i zachwycałem się jazdą konną a potem jakimś cudem zrekrutowałem wieśniaków. Nagle coś mnie zatrzymało - grupa 7 rabusiów. Obrażenia miałem na 1/4 więc wygrałem bez straty, to było ponad rok temu :D