Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Krzepki w Maja 26, 2013, 11:23:19
-
Witam ponownie.
Podczas gry w Warband, zauważyłem pewną prawidłowość.
Gdy ja wygrywam, to w 8 przypadkach na 10, lord mi ucieka.
Natomiast gdy przegram, to zawsze trafiam do niewoli...
Co zrobić, by mieć szansę ucieczki? Najlepiej z Towarzyszami, bo potem trzeba ich szukać po tawernach...
-
Jak przegrywasz to zawsze trafiasz do niewoli. Lordowie wrogich frakcji mają 80% na szansę ucieczki. W niektórych modach jest to pewnie zmienione.
-
Mm... Dzięki za szybką odpowiedź.
Ale jaki w takim razie sens, ma opcja "ucieknij z pola bitwy"? Chyba żaden? Jak i tak tracę wszystko.
-
Wtedy masz szansę, że będziesz mógł odejść z pola walki. To jakieś skomplikowane sytuacje, nie chcę Cię wprowadzać w błąd.
-
Jeżeli wróg cię złapie na mapie i nie chcesz z nim walczyć to rozpocznij bitwę, zabij kilku wrogów i się wycofaj lub rozkaż walczyć z wrogiem 1 rundę automatycznie, da ci to opcję "Odejdź".
-
Acha, czyli zanim dam drapaka, muszę się wykazać ? :-)
A odchodzę z towarzyszami?
No i co jeśli to ja zaatakowałem i się przeliczyłem i chcę uciec?
-
Jeżeli ty zaatakowałeś to masz tę opcję od samego początku, towarzyszy tracisz tylko gdy zostaniesz pokonany.
-
Ten nakaz automatycznej walki jest ryzykowny, bo czasem od razu po niej idzie sie w niewole. (jak sie jest zbyt słabym do walki)
-
Walk automatycznych prawie nigdy nie używam. Często miałem sytuację jak zostało do zabicia paru chmyzów, a tu straty po mojej stronie - 2 swadiańscy rycerze. Czasami jak się przegra i trafi do niewoli, a później się ucieknie, to czasami jeden towarzysz może pozostać.
-
Skarbnik, podobnie jak ja.
5 bandytów na 60 huskarłów, 30 łuczników. 4 huskarłów martwych. A gdy walczę sam, często nie dochodzi do walki w zwarciu, gdyż z dystansu moi tłuką prawie do zera wrogi oddział a reszta ucieka.
-
Posiadanie ~4 punktów w dziedzinie taktyki pozwala mieć całkiem dobre rezultaty w automatycznych bitwach, nawet jeżeli walczy się z lordem.
-
Rozumiem że wystarczy jak jeden z Towarzyszy ma taktykę, prawda?
Mam też pytanie nieco z innej beczki. Mam Towarzysza który ma chirurgię. Towarzysz walczy podczas bitwy i sam jest ranny. Czy pomimo tego moje wojska mają mniej ofiar śmiertelnych? Czy chirurg musi być zdrowy by zmniejszać śmiertelność?
-
Musi być zdrowy, ale jeżeli zostanie ranny w bitwie i nie będzie mógł leczyć to śmiertelność wzrośnie dopiero w następnej potyczce.
-
Acha. Dzięki :)
Czyli w bitwie w której jest ranny mimo to leczy, a w kolejnej mimo że już ozdrowiał, leczyć nie będzie. Tak? :)
-
Nie, w kolejnej nie będzie leczyć, jeśli nie zdążył wyzdrowieć.
-
Acha. Dzięki :)
Czyli w bitwie w której jest ranny mimo to leczy, a w kolejnej mimo że już ozdrowiał, leczyć nie będzie. Tak? :)
Bohater idzie walczyć, ale zostaje ranny. Do końca tej fazy bitwy jego chirurgia będzie działała, a gdy nastąpi kolejna kolejka starcia, to już nie będzie leczył. Mam nadzieję, że zrozumiałeś.
-
Z tym jest różnie. Raz walczyłem do samego końca, zabili mi wszystkich, zostali tylko ranni towarzysze, mnie też ranili, ale miałem opcję odejdź. W innych przypadkach nie miałem tyle szczęścia i w kryzysowym momencie straciłem 20 000 denarów na niewolach.