Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: MOHAWK_Marchewa w Maja 22, 2013, 21:16:37
-
Witam. Ostatnio oglądałem Gimpera i jego Piaskownicę Mount & Blade: Warband na modzie Floris. Bardzo szybko da się zarabiać rozwijając handel u jednej postaci NPC albo u twojego bohatera, u Gimpera był to Marnid. Najpierw w mieście dajesz oszacuj miejscowe ceny, patrzymy czy jest jakiś item do sprzedania w innym mieście po co najmniej za 30 denarów, następnie kupujemy go jak najwięcej i sprzedajemy w tym oto mieście gdzie nam wyświetliło (np. Wercheg, czy Praven), potem w tym mieście gdzie to sprzedaliśmy oszacowujemy miejscowe ceny, kupujemy najkorzystniejsze itemki, sprzedajemy gdzie nam wyświetliło i tak dalej i dalej... PS. Sory za słaby opis, mało zrozumiały, ale piszę tekst na szybko.
-
Jest już takie coś. Jest nawet przyklejony w tym dziale pt. "Handel"
-
Wiesz co? Nie szukałem, bo dość trudno znaleźć te tematy, ale zielonym będzie łatwiej wyszukać, więc im więcej takich tematów tym więcej zielonych nauczy się grania w WB... :)
-
Mohawk - Trochę masz racji, z tego co tu napisałeś, ale szybciej da się zarobić na sprzedawaniu łupów niż tym handlu. Po pierwsze podczas walk twoja drużyna i ty sam podszkolicie, a i doświadczenie wzrośnie. Po drugie będziesz lepiej się bawił walcząc niż wożąc olej z Nordów do Sarranidów. A po trecie morale twojej drużyny będą malały, jeśli będziesz ciągle woził towary po całej mapce. Ten pomysł z handlem może być przydatny tylko na krótszą metę.
-
1. bicie słabych bandytów
2. zrobienie 20 osobowego oddziału i bicie korsarzy. czemu nie większy? więcej wydasz na jedzenie, wolniej się poruszasz, korsarze uciekają :-) mniejszy żołd.
3. sprzedajemy łupy, przy okazji walczac na turniejach(4k zysku)
4. zarabiamy i zakładamy farbiarnie lub coś innego co się opłaca e danym mieście.
5. zakładamy 7-8 fabryk, po czym zaczynają one nam zarabiać :-)
-
Zakładam, że na florisie można kupić Manhunterów. Kup ich tak z 50 i tłucz korsarzy :) Sprawdzone.
-
Można i tak, ale fabryki to stałe źródło dochodów i to sporych dochodów ( chyba że mamy fabrykę u Swadii i z nią toczymy wojnę to przez czas wojny nie dostaniemy kasy)
-
Wiesz co? Nie szukałem, bo dość trudno znaleźć te tematy, ale zielonym będzie łatwiej wyszukać, więc im więcej takich tematów tym więcej zielonych nauczy się grania w WB... :)
Ten temat o handlu jest na samej górze listy tematów w dziale...
Zakładam, że na florisie można kupić Manhunterów. Kup ich tak z 50 i tłucz korsarzy :) Sprawdzone.
+1. Jeśli grasz na Florisie, to ten sposób jest najlepszy. Łowcy Głów dodatkowo dadzą Ci więcej zarządzania więźniami. Z czasem awansują na Przywódców (to ci na słoniach :D) i będziesz mógł nimi tłuc armie lordów lepiej i łatwiej, niż najlepszą kawalerią.
Wracając do handlu, to w miastach obok mistrza gildii (zazwyczaj) możesz znaleźć Kupców (to nie są ci handlarze bronią, itp.), których możesz wciągnąć do armii. Po co? Zwiększają atrybut "handel" w drużynie.
Oczywiście takie rzeczy tylko we Florisie ;p
-
Piszecie - albo handel, albo walka. Odpowiadam - oba.
We florisie jest opcja dania łupu z bitwy towarzyszom, więc na pojemność nie można narzekać. Ty nosisz tylko towary z miasta do miasta, masz 20-osobową eskortę z broniami obuchowymi. Walczysz z korsarzami napotkanymi na drodze, dajesz łupy towarzyszom, w następnym mieście sprzedajesz łupy, niewolników i towary.
Szybki mix dwóch sposobów na zarobek - czasami brakuje bandytów, czasami opłacalnych towarów, ale nigdy (prawie) nie brakuje obu tych rzeczy na raz.
-
Piszecie - albo handel, albo walka. Odpowiadam - oba.
We florisie jest opcja dania łupu z bitwy towarzyszom, więc na pojemność nie można narzekać. Ty nosisz tylko towary z miasta do miasta, masz 20-osobową eskortę z broniami obuchowymi. Walczysz z korsarzami napotkanymi na drodze, dajesz łupy towarzyszom, w następnym mieście sprzedajesz łupy, niewolników i towary.
Szybki mix dwóch sposobów na zarobek - czasami brakuje bandytów, czasami opłacalnych towarów, ale nigdy (prawie) nie brakuje obu tych rzeczy na raz.
Ja pisałem o walce z rabusiami i o sprzedawaniu ich łupów, a więc...