Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Sesje RPG => Archiwum Sesji RPG => Wątek zaczęty przez: Chidori w Maja 16, 2013, 17:39:24

Tytuł: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 16, 2013, 17:39:24
Jako iż zebrała się już ładna ilość zacznijmy.
Co do osób które nie napisały karty, a chciały by.
Śmiało. Wystarczy wysłać mi je na PW, a ja umieszczę je w odpowiednim poście.



Wprowadzenie
------------------------------------------------------------------------------

Data rozpoczęcia : 3 obrót słońca, Okres Veisan, Rok 971 I Ery, dzień 15

On

Pozwól iż opowiem ci historię o mnie i moich dzieciach. Smutną ale prawdziwą, trwogą lecz wspaniałą w swych czynach. Było to dość dawno, w 971 Roku.
Stosy, ciała, popioły i trupy. Wszystko to wyściela krainę niegdyś zieloną, dziś brunatną i czarną od krwi i walki. Trudno powiedzieć gdzie to się zaczęło. Być może to ja, a może moje dzieci zapoczątkowały lawinę nieszczęść ludzkich. Niewiele wiemy, niewiele powiedzieć chcemy. Ale zawsze jest to wraz z nami.  Mord zawładnął ziemią znaną z opowieści bogów. Varland niegdyś dumny i piękny, dziś pogrążony jest w chaosie. Trzy wielkie siły starły się ze sobą w walce o nadchodzące jutro, którego mimo wszystko, nikt nie znał.

Odważni i wierni przedstawiciele Androsa, ci którymi władają Kapłani jako ich panowie. Choć są niemal niewolnikami, ich dusza nie odczuwa pogardy, i pragnienia wolności. Bóg jest tylko jeden, a wyznawcy zostaną dobrze wynagrodzeni.
Rebelianci, których siłą jest ich duma, wolność i nadzieja. W ich sercach kipie gniew, gniew do Boga i swych byłych panów. Pragną spokoju, lecz nie otrzymują go. Gdyż sami wprowadzają zamęt i terror.  Są jak  barbarzyńcy, ale któż nim nie jest w dobie rewolucji?
Czarna śmierć, upadli i pogrążeni przez byłych bogów. Bogów oddanych ciemności, jak i ich wyznawcy. Milczenie, choć spowiła ich plugawość, nie tylko umysłu. Lecz także ich ciał.

A ja, niczym hulający wiatr przechadzałem się po obozach zagłady. Tam znalazłem moje dzieci, pokochałem je i objąłem. Teraz zebrały się przy mnie aby wypełnić moją wolę. Wolę czwartej siły, ich ojca i matki. Lecz czy te niesforne dzieci posłuchają mnie?

Sen (Ten sen przyśnił się każdemu z was)

Był to pogodny poranek. Słońce przebijało się przez okna domostwa. Dźwięki natury umilały poranny kontakt z senną rzeczywistością, napełnione śpiewem ptaków. Nie czułeś się zmęczony, byłeś wnet zadowolony, lecz nie znałeś powodu. Wszystko wydawało się zwyczajne, a w twym sercu nie było niepokoju. Choć twa osoba przebywała tu pierwszy raz, miałeś wrażenie iż znasz to miejsce  bardzo dobrze. Pomieszczenie nie było wielkie. Wypełniając cały dom gromadziło parę schludnych szafek, niewielkie łóżko na którym się znajdowałeś i czarną szklaną kulę. Kula ta stała na stoliku, który umiejscowiony na środku nie miał dookoła żadnych krzeseł. Leżała natomiast na nim kartka. Kartka dziwnie interesująca, zapełniona jakimś pismem. Nie umiałeś czytać, a mimo to rozumiałeś co się na niej znajduje.
"Dziecko, co z popiołów wyłoniłeś swe serce. Przybądź do mnie. Jam jest twój ojciec, ten który pragnie twego szczęścia, i śmierci dla twych wrogów. Czekam na ciebie na północy, tam gdzie nigdy nie wstaje dzień. Znajdziesz mnie na pewno, gdyż twe serce samo cię tam zaprowadzi. Szukaj znaków nie obcych twemu sercu."

Sytuacja (Tu wasze postacie znajdują się na starcie. I do tego zmierzają)

Okolice miasta Vinterwolf. Mała wioska o dźwięcznej nazwie Hasum. Na dworze panuje burza śnieżna, wszyscy zebraliście się w gospodzie. Okolice południa. Pomieszczenie jest wyludnione. Jedynie wy, nic nie mówiący karczmarz i to. To co znacie, czarna szklana kula na środkowym stoliku, wraz z kartką i piórem. Niestety, sama kartka jest pusta. Wszyscy spoglądacie na nią, lecz czy macie podejść? Kto zrobi to pierwszy? Co robicie tu razem? To pytanie na jakie nie znacie odpowiedzi. Mimowolnie każdy z was ruszył na północ, chcąc odnaleźć miejsce gdzie nigdy nie wstaje dzień. Jedni bardziej, inni mniej opornie. Jako najemnicy, kupcy, naukowcy lub inni, których przywilejem jest podróżowanie. Tak właśnie się tu dostaliście. Nie znacie się, lecz w każdym widzicie coś znajomego, i mimowolnie przyciągającego. Czy to czas spotkania braci?

------------------------------------------------------------------------------

Informacje OOC

W Varlandzie panuje wojna. Trzy strony walczą o całkowitą dominację.

Varland
(click to show/hide)

Rebelianci
(click to show/hide)

Czarna Śmierć
(click to show/hide)

------------------------------------------------------------------------------

Karta Postaci: Wzór

Imię i Nazwisko :
Wiek : (minimalnie 16 lat.)
Pochodzenie : (Wybrać miasto lub wieś. Nazwa wsi może być zmyślona, ale będzie do zaakceptowania)
Płeć :
Strona którą popieracie: (Może być brak, ale proszę to jakoś opisać potem w historii.)

Wygląd Postaci:
(może być zdjęcie, pod nim można dopisać co zmienia się w wyglądzie w stosunku do zdjęcia.)

Historia Postaci:
(warto opisać też tu nieco o charakterze postaci)

Ekwipuenk:
(Napiszcie z czym przybywacie do karczmy. Co macie na sobie i przy sobie.)

Umiejętności
(Wybrać z Ścieżki życia. Tak jak w Warbandzie po kolei. A następnie każdy wybór tu wypisać)




Ścieżka Życia.
(click to show/hide)


PAMIĘTAJCIE/Ograniczenia

1. W podpisach pod wyborami piszę na temat rzutów kostkami. tak jak mówiłem, robić tego nie będę. A wasze dobrane umiejętności dopomogą mi jedynie w ocenieniu waszych szans na wykonanie konkretnej czynności  w sesji.
2. Wasza historia postaci nie musi w ogóle się zgadzać z Ścieżką Życia. Służy ona jedynie dla przybliżenia postaci  i nieco ograniczenia predatorów.
3. Nie możecie być kapłanem, wysoko postawionym rebeliantem ani członkiem Czarnej śmierci. Możecie ją popierać, lecz nie możecie do niej należeć.
4. Śmiało piszcie coś w stylu (Morin w swym życiu nagle spotkał Członka Czarnej Śmierci który przekonał go na jego wiarę). Zdaję sobie sprawę iż pewne rzeczy mogą być dla was niejasne, dlatego też nie widzę problemu o własne inicjatywy w historii. To i tak jest Alternatywna Historia ;)
5. Nigdy nie byliście poza Varlandem.

6. Pamiętajcie iż spełniacie wizję ze snu, dlatego też ruszyliście na północ, warto uwzględnić to w historii.

Zobaczymy jak bardzo jesteście kreatywni, nie będę was prowadzić w pełni za rączkę. Dam podpowiedzi, lecz waszym celem jest odnalezienie znaczenia i miejsca ze snu. Działajcie razem. Powodzenia!
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 16, 2013, 19:44:04
Imię i Nazwisko: Elaith von Tarkin
Wiek: 27
Pochodzenie: Gelhin
Płeć: Mężczyzna
Strona którą popieracie: Rebelianci, choć do tego oficjalnie się nie przyznaje.

Wygląd Postaci:(http://static.giantbomb.com/uploads/original/0/8921/813911-medieval_knight_costume_1.jpg)

Brązowe oczy, kruczoczarne włosy. Osoba ta jest dobrze zbudowana, wysoka. Posiada kilka pomniejszych blizn z przeszłości, większość z nich znajduje się na twarzy czy rękach. Elaith to osoba niewyróżniająca się wyglądem, taka jak setki innych w tej niewolniczej krainie. 



Historia Postaci
:

Elaith to syn znanego generała, który zginął w zasadzce sług ciemności. Od początków swego życia miał być następcą swego ojca - te plany nie zbiegały się z wolą samego Elaitha, a główny kreator tej wizji - ojciec nie miał czasu na poświęcenie uwagi swojemu synowi. Jego matka zginęła przy porodzie, często bywało tak że znał służbę bardziej niż własną rodzinę. Miał siostrę, która zgodnie z wolą ojca wyszła za ważnego hierarcha w kastach Varlandu. Sam Elaith w późniejszym okresie swego życia spędził wiele czasu na dworach, zresztą wiadomość o śmierci ojca otrzymał na jednym z innych dworów. Po śmierci ojca przejął jego majątek, sprzedając jego część - wioskę należącą do jego rodu, i kilka okolicznych pól. Po dziwnym śnie postanowił wydać część zarobionych pieniędzy na rumaka, prowiant, i wysłał zbroję rodową do okolicznego mistrza kowalstwa by ją naprawił i wzmocnił. Po wykonaniu tych wszystkich rzeczy wyruszył w drogę, a majątek zostawił pod opiekę swemu wiernemu przyjacielowi.

Ekwipunek:

- Zbroja rodowa nadszarpnięta czasem,
- Miecz po ojcu, tarcza z herbem von Tarkinów,
- Rumak,
- Prowiant na tydzień,
- Spora ilość złota w mieszku przy pasie,
- Ubrania na zmianę.

Umiejętności


1. Wspaniały Wojownik
2. Odważne dziecko
3. Przywódca
4. Drewniany miecz jednoręczny
5. Zakonu Wojny

Ścieżka Walki:

1. Tarcza
2. Jazda konna


Wątek główny:

6. Sprawny
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 16, 2013, 20:30:18
Imię i Nazwisko : Huno Branin
Wiek : (minimalnie 16 lat.) 36 lat
Pochodzenie : (Wybrać miasto lub wieś. Nazwa wsi może być zmyślona, ale będzie do zaakceptowania)  Grota
Płeć : Mężczyzna
strona którą popieracie: (Może być brak, ale proszę to jakoś opisać potem w historii.)S rebelianci
Wygląd Postaci: Czarna, przystrzyżona broda i krótkie włosy z głębokimi zakolami. Twarz smukła i szczupła, choć niewygłodzona. Postać przeciętnego jak na mężczyznę wzrostu.
(może być zdjęcie, pod nim można dopisać co zmienia się w wyglądzie w stosunku do zdjęcia.)

Historia Postaci:
(warto opisać też tu nieco o charakterze postaci)
Huno jest w linii prostej potomkiem heretyków z wyspy pokonanych przez Lotora. Braninowie byli kiedyś wysoko postawieni w hierarchii heretyków, jednak kapłani zrównali ich ze zwykłymi mieszczanami. Wie o tym z rodzinnej legendy. Jako chłopca matka wysłała Huna na praktyki do kowala, który przygarnął go jak własnego syna, po skończeniu szkółki został uczniem kowalskim. Jednak w wieku 21 lat życie kowala było dla Huna nie do zniesienia i odszedł z Groty bez słowa przenosząc się na "kontynent"(?). Po kilkunastu dniach tułaczki, w czasie której Huno imał się różnych zajęć, dołączył do oddziału najemników Ivana Lodrego, stacjonujących niedaleko Gelhinu. Od tamtego czasu aż do tajemniczego snu, który kazał udać się Hunowi na północ, choć sam nie wie dlaczego i po co, zajmował się ochroną karawan oraz ważnych i bogatych osobistości szlifując przede wszystkim umiejętność przetrwania w ferworze walki i na codzień.

Ekwipuenk:
(Napiszcie z czym przybywacie do karczmy. Co macie na sobie i przy sobie.) Miecz Jednoręczny, tarcza okuta żelazem z wyraźnymi śladami zużycia, stara kusza myśliwska, paczka bełtów. Skórzany pancerz, z kilkoma wyraźnymi łatami, skórzane rękawice oraz czapa bardziej służąca do ochrony przed chłodem niż mająca wartości bojowe. Poza tym mieszek ze złotem pozwalający przeżyć kilka dni. Stara szkapa, która ma przywiązany do siodła bukłak oraz pusty worek na żywność.

Umiejętności
(Wybrać z Ścieżki życia. Tak jak w Warbandzie po kolei. A następnie każdy wybór tu wypisać)
1. przedsiębiorczy człowiek - Huno od małego potrafił tak operować dwoma jabłkami, by zjeść pełen obiad(co rzecz jasna nie zawsze się udawało), a lata nauki kowalskiej zrobiły pozwoliły mu godnie żyć, dzięki handlowi drobnostkami kowalskimi.
2. Spostrzegawcze dziecko - Huno zawsze miał nosa do nietypowych spraw, dzięki temu kilka razy uniknął bury od mistrza, wiedząc, kiedy skończyć interes na boku, lecz jak w każdej pułapce i on czasami wpadał.
3. Brutalny - Lata pracy w kuźni sprawiły, że Huno stał się świadom swej siły, a to wyzwoliło w nim dziki szał.
4.  Stara kusza - ojciec już nie żył, lecz zadowolony mistrz, jak się okazało weteran walk z bandytami wręczył na 19 urodziny Hunowi starą kuszę myśliwską i nauczył jej obsługi.
5. Straż miejska - droga walki - mistrz stwierdził, że prawdziwy kowal musi nauczyć się obsługiwać bronią, którą wytwarza, dlatego nakazał Hunowi zgłosić się na ochotnika do straży miejskiej.  Tam nauczył się, który koniec miecza jednoręcznego należy wsadzić w wiadome miejsce i jeszcze jak to zrobić.
W wolnym czasie przyjaciel mistrza nauczył Huna posługiwać się tarczą, stwierdził, że tylko z nią opłaca się używać miecza jednoręcznego, poza tym jak mówił "bełtu mieczem nie zablokujesz, a głowy na to szkoda"
6. Gdy już Huno udał się na tułaczkę się na tułaczkę dopiero tam przekonał się ile potrafi wytrzymać jego od lat harujące ciało. Zdał sobie sprawę, że jest wytrzymały.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2013, 20:40:08
Imię i Nazwisko : Diana Miltensen
Wiek : 24 lata
Pochodzenie : Livona
Płeć : Kobieta
Strona którą popieracie: Początkowo Varland, aktualnie bezstronna.
Wygląd Postaci:
Diana ma 170cm wzrostu oraz jest szczupłej budowy ciała. Twarz lekko podłużna, blond długie włosy sięgające piersi, oczy piwne oraz małe uszy. Oczywiście jak na swój wzrost, potrafi oddychać pełną piersią (a nawet dwoma) i potrafi przyciągać tym atutem płeć przeciwną.
Historia Postaci:
Diana pochodzi z rodziny zamożnego kupca, który wzbogacił się na handlu pomiędzy miastami. Urodziła się w Livonii i zawsze podkreślała miejsce, z którego pochodzi. Ojca praktycznie nigdy nie było w domu przez swoje liczne podróże po całym królestwie, więc całe wychowanie spadło na jego żonę, a Diany matkę. Matka nie zaniedbała wychowania, uczyła ją czytać i pisać, jeździectwa oraz szermierki słownej jak i popularnej wśród śmietanki towarzystkiej walki bronią jednoręczną. Diana miała do tych umiejętności naturalny talent. Jej matka zawsze chciała wybić się ze swojej klasy społecznej, i wiedziała że to córka będzie żyła lepiej niż ona. Przez kilkanaście lat uczyła swoją córkę zachowywać się jak dama, oczarowywać mężczyzn swoim wdziękiem i urodą oraz stawać się centrum plotkarskim żeńskiej płci. Diana potrafiła obkręcić wokół swojego własnego palca każdego mężczyznę, którego chciała wykorzystać. Gdy miała 18 lat, dopięła swojego i matki celu. Wyszła za mąż za kapitana wojsk Varlandu. Jak każda kobieta, brała udział w różnego rodzaju bankietach i balach, a przez to że została żoną oficera miała również dostęp do wszelakich informacji wojskowych. Kapitan nie zauważył tego, co powinien zauważyć w jej oczach - ambicji. Diana nie chciała zostać poczciwą kurą domową. Interesowała się polityką, i wybijała się ponad stan. Mając za ojca kupca, a kapitana za męża potrafiła żyć ponad swój stan. Od razu zaczęła być skandalistką, mając liczne romanse z wartościowymi mężczyznami, którzy próbowali zaspokoić obiekt ich westnień. Niestety, czar szybko minął. Skończył się wraz z zamordowaniem swojego męża. W noc przed zamordowaniem swojego męża miała sen, a raczej wizje lub koszmar. W śnie ktoś do niej przemawiał. Głośny proces jaki został przeciwko niej wytoczony przegrała. Straciła prawie cały majątek i została wydalona z miasta. Zabrała ze sobą dosyć pokaźny mieszek ze złotem, suknię z czerwonego jedwabiu podkreślającą jej kształty oraz miecz, który przypięła do boku konia. Podczas podróży zakupiła w Kartagamie strój będący o niebo wygodniejszy od jedwabnej sukni, którą schowała na lepsze dni. Wyruszyła na północ, by zapomnieć o klęsce, jaka jej się przytrafiła. Tak trafiła w okolice Vinterwolfu do karczmy we wsi którą miejscowi nazywali Hasum. Schroniła się tutaj przed zamiecią i tak jej historia rozpoczyna się.
Ekwipunek:
Kamizelka oraz płaszcz ze skóry jeleniej zabarwiony na brąz, pelerynę wełnianą z futrem wokół kapturu w kolorze brązu. Obcisłe bryczesy damskie w kolorze brązu i długie jeździeckie buty. Przy lewym boku ma miecz jednoręczny z pochwą zrobioną ze świńskiego pęcherza.
Umiejętności:
*Przedsiębiorczy człowiek;
*Bardzo komunikatywnym dziecko;
*Spryciarz;
*Drewniany miecz jednoręczny;
*Na rodzinny majątek wiejski w celu pomocy;
Ścieżka Wiary
*Ćwiczyłaś jazdę konną;
*Brałaś udział w wieńcach;
Wątek Główny
*Sprawna
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 16, 2013, 21:58:55
Imię i Nazwisko: Arvaan Sarrekus
Wiek: 46 lata
Pochodzenie: Untaraak
Płeć: Mężczyzna
Strona którą popieracie: Brak lub ze wskazaniem na - Czarną Śmierć, choć nie identyfikuję się z tym jak jest postrzegana przez jej wyznawców, bazuje na własnych doświadczeniach z nimi.

Wygląd Postaci:
(http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTL1PilvNttGul78W4swYcSvGBholfFA34PTrGb_d5Bz0B2YoExTQ)
Zazwyczaj nosi na sobie czarną szatę, a jej kaptur zasłania twarz Arvaana do połowy. Jest dobrze zbudowany, choć jego muskulatura nie jest wyraźnie widoczna, to przynosi efekty. Jego twarz nosi parę blizn i zmarszczek, wśród tego poharatanego oblicza uwagę przykuwają niebieskie oczy - niespokojne. Broda opadająca na linię obojczyka jest czarna i nieregularna, to jedyne z włosów, jakie posiada na głowie. Mierzy 188 centymetrów wzrostu.

Historia Postaci:
Urodzony w wiosce na wschodnim wybrzeżu Varlandu, od czasu do czasu jego wioska była nękana przez ataki narwanych rebeliantów, ponieważ miejscowy zarządca był członkiem zakonu. W swej młodości zajmował się głównie dwiema rzeczami: nauką (ułatwiali mu to wyjątkowo dobrze wykształceni rodzice - to zamiast uniwersytetu w ścieżce życia) i spotkaniami towarzyskimi. Choć to pierwsze traktował sam jako "ciekawość świata", wkrótce nie szczędził już swoich poglądów kompanom, z którymi w czasie spotkań zazwyczaj bawili się poprzez zapasy, biegi i szeroko rozumianą aktywność fizyczną. Pewnego dnia, zarządca, wysłał do ich stałego miejsca czworo odzianych w szaty zakonu Qutes ludzi. Wśród nich, jedna osoba przemówiła - kobieta - do Arvaana spokojnym i wyjątkowo niskim jak na kobietę głosem: Chłopcze, czy to prawda że podważałeś istnienie Androsa? Nie musiał odpowiadać, jego przyjaciele byli tak wystraszeni, że ewidentnie dali do zrozumienia kapłanom to co powiedział, a czego nie. Mimo tego powiedział: Przypuszczałem taką możliwość. Zastanawiałem się nad dziejami świata i starałem się wpleść weń rolę Andorsa. Bez skutku. Kapłanka nie drgnęła. Podniosła w końcu głowę. Kaptur zasłonił wszystko prócz jej podbródka, na którego końcu widać było okropną szramę. Odparła: To źle. Zaciągnięty do klasztoru by doznać "nawrócenia", został w nim skatowany. Pozbawiony jednego palca u lewej dłoni. Stracił włosy, jego prawa stopa została pogruchotana. Wrócił do domu... Którego nie było. W ciągu ostatnich paru tygodni rebelianci musieli zniszczyć tą osadę. Skąd to wiedział? Na dawnym targowisku stał pal, a weń wbity zarządca z poobcinanymi koniczynami. Nie łudził się nawet, że spotka tu rodzinę lub przyjaciół. Beznamiętnie opuścił pogorzelisko i wyruszył... w świat. W czasie swych wędrówek, głównie dzięki predyspozycjom osiągniętym w młodym wieku, został wspaniałym myśliwym. Był zręczny i niesamowicie szybki (mimo zdewastowanej stopy, którą trzymał w stałem usztywnieniu, dzięki czemu mógł biec bez oporów), ćwiczył codziennie napędzany głodem i wyzwaniami. Tak mijało mu życie, bo choć nigdy nie przestał rozmyślać o świecie, od dziś robił to tajemnie. W wieku lat 34, gdy był znany ze swojej zręczności i łowieckiego talentu, cieszył się spokojnym życiem w pewnej osadzie, którą zaopatrywał i opiekował się. Szkolił młodych adeptów sztuki łowiectwa. Zdobył sens, coś dzięki czemu czuł się kimś dobrym, postępował zgodnie ze swoimi przekonaniami i naukami. Zaczął nawet od czasu do czasu udzielać lekcji światopoglądowych młodym podopiecznym, choć robił to sporadycznie i ostrożnie. Gdy wszystko zdawało się być ponownie normalne, nadeszli oni - rebelianci. Wokół uaktywnił się kolejny obóz. Arvaan tolerował ich tak długo, jak postępując zgodnie ze swoimi racjami nie krzywdzili niewinnych. Pewnego dnia w ich zasadzce na pewnego kapłana zginęła cała jego służba, paru zbrojnych i dziesiątki kobiet, młodych niewolników, nawet dzieci. Choć starał się zawsze być rozsądny, tego dnia za wszelką cenę szukał dla siebie usprawiedliwienia tego co chciał zrobić, znalazł je - profilaktyka. W trosce o losy swojego nowego domu spędził tygodnie w karczmach, zamtuzach i lasach, na tropieniu, śledzeniu i podsłuchiwaniu działaczy "ruchu oporu". W koncu dowiedział się, gdzie jest ich najbliższy obóz/kryjówka. Dniami przygotowywał trasę, na której rozstawił pułapki i dwóch zaufanych mężów. Zaplanował atak na 26-osobowy obóz. Znał wszystko - plan, warty i jej rotację, nawet imiona poszczególnych rebeliantów. //Zacznę się streszczać :x\\ Wywiódł na swoją trasę obozowiczów, część wpadła w wilcze, następni zginęli od strzał i bełtów jego kompanów, część do głazów i zatrzasków z truciznami. Resztę 6 zbrojnych pokonał sam. Ze sztyletem i toporem w rękach. Rozpoczął morderczy taniec. Rozpłatał wszystkich. Poszedł spotkać się ze swoimi druhami gdy nagle... upadł. Ocknął się z okropnym bólem, głowy choć nigdzie nie czuł ran, ani siniaków. Leżał w ciemnym miejscu, okazał się to namiot. Nagle nosze na których leżał zostały podniesione, i zobaczył blask nocnego nieba (nie wiem czy jest tam księżyć i gwiazdy :x). Posłyszał głos: Kim jesteś, mścicielu? Ręką sprawiedliwości, a może psem pogardy? Kto Ci zezwolił na ten akt przemo... Arvaan przerwał zachrypłym głosem: Mój wybór. Czekał na odpowiedź. Ale jedyne co poczuł to gwałtowny podmuch wiatru, podniósł się leżał w środku jakiegoś obozowiska w lesie. Chciał zacząć uciekać, wówczas usłyszał szept... Szept, który zapamięta do końca życia... To co usłyszał pozostawił dla siebie. Zrozumiał. Pojął. Zdołał wrócić do wioski, tam wszyscy oczekiwali jego powrotu czuł tę samą radość. Ale po dziś dzień ubiera się w czarne szaty. Nadal był mentorem, nadał był sobą, choć miał wrażenie że jest dojrzalszy, lekcja od szeptu (tak, Czarna Śmierć, jeśli pozwalasz na taką ingerencję) wzbogaciła go o bagaż doświadczeń. Pewnego dnia w czasie interesów w Vinterwolf zaszył się w podmiejskiej karczmie. Tam doznał snu... Następnego dnia wchodząc do głównej sali karczmy dojrzał podobieństwo. Ze sporym ździwieniem osiadł na krześle i powolnie sączył swój napój.

Ekwipunek:
Czarna szata. Sztylet o 12 centymetrowym ostrzu, z podobnej długości rękojeścią ze zwężającym się ku jej końcu jelcem. U boku dyndał żelazny miecz, w skórzanej pochwie. Suchy prowiant i suszone mięso. Przy pasie miał sakwę z różnymi naturalnymi składnikami, o ciekawych właściwościach. W drugiej, mniejszej sakwie, trzymał trochę monet.

Umiejętności:

Ścieżka życia:
1. Wspaniałym wojownikiem
2. Jesteś bardzo spostrzegawczym dzieckiem
3. Dobrego stratega
4. Drewnianym mieczem jednoręcznym (jeśli można, to mieczem i sztyletem)
5. Do uniwersytetu
Ścieżka  nauki:
1. Anatomia i medycyna.
2. Amatorska walka ulubionym rodzajem broni.
3. Biegi.
Wątek główny:
Sprawny.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 16, 2013, 22:15:44
Imię i Nazwisko : Marcus Revalier
Wiek : 36
Pochodzenie : Rorgain
Płeć : Mężczyzna
Strona którą popieracie: Bezstronny, przychylniejszy w stronę rebeliantów
Wygląd Postaci:
(http://img571.imageshack.us/img571/2033/manjg.png)

Historia Postaci:

Martin urodził się w mieście Rograin. Jego ojciec był strażnikiem zaś matka prowadziła dom. Od dziecka Marcus nie miał problemów z nauką, szybko przyswajał sobie nowe umiejętności. Był wpatrzony w ojca, marzył o przystąpieniu do zakonu. Wraz z dorastaniem jednak, coraz częściej jego poglądy mijały się z wiarą w Androsa, dlatego nigdy nie spełnił swoich dziecięcych marzeń. Pracowity i nieustępliwy, wszystko co osiągnął zawdzięcza sobie.  Nie znosi rutyny. Wydaje się być ciągle w ruchu, w poszukiwaniu nowych doświadczeń, okazji do zdobycia wiedzy i poszerzenia horyzontów. Pozostaje chłodny i trzeźwo ocenia swoje położenie. Ciężko go wyprowadzić z równowagi. Dzięki swojej pracy dostał się na uniwersytet. W każdej wolnej chwili trenował posługiwanie się mieczem, marząc o karierze wojskowej.  Uwielbiał dyskutować, zawsze swobodnie wygłaszał swoje poglądy, nawet te najbardziej radykalne, stąd też nie uniknął wielu kłopotów. Po ukończeniu edukacji w uniwersytecie, zaczął wędrować po świecie, odwiedzając po drodze karczmy i miasta. Aż nadszedł dzień, gdy przytrafił mu się sen inny niż wszystkie, być może była to wizja. Mając ciągle ten sen przed oczami, nie zastanawiając się długo, wyruszył na północ aby rozwikłać nęcącą go tajemnicę. Jednak wszystko, jak mu się wydawało było przeciwko jego woli. Okropna zamieć spowodowała iż musiał przerwać swą wędrówkę. Tak trafił do karczmy we wsi Hasum. 

Ekwipunek:

Ubrany jak na zdjęciu.  Przy prawym boku pochwa z długim mieczem jednoręcznym oraz mieszek z pieniędzmi. Do pasa miał przypasany sztylet.

Umiejętności

1. Pojętny uczeń
2. Inteligentne dziecko
3. Dobry Strateg
4. Drewniany miecz jednoręczny

Ścieżka nauki

1. Filozofii i sztuki mówienia
2. Amatorska walka ulubionym rodzajem broni
3. Biegi

Wątek Główny

1. Sprawny

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 16, 2013, 23:59:50
Karta Postaci:

Imię i Nazwisko : Kira Carewa
Wiek : 20 lat
Pochodzenie : NowyGród
Płeć : Kobieta
Strona którą popiera: Bezstronna. Pracuje dla tego kto więcej zapłaci. Zaprzysięgła jednak zemstę Qutes i zakonnikom.
Wygląd Postaci:

(http://bankfotek.pl/image/1493460.jpeg)

Historia Postaci:
Kira urodziła się jako bękart Finteriusza i władyki małej osady - Iwana Carewego. Osada ta nosiła nazwę NowyGród, a ulokowana była na południe od SzczaGrodu. Iwan Carewy znany był jako wytrawny wojak i hulaszczy poskramiacz dziewek. Jako pierwszy na czele swej drużyny ruszał by ku chwale Boga i Qutes (jak twierdził) gwałcić, palić i rabować osady ich przeciwników oraz heretyków. To właśnie z jednej takiej wycieczki Iwan przywiózł ze sobą Kirę.
Mała i pojętna diablica o szmaragdowych oczkach, była iskierką w głowie tatusia. Ojciec od najwcześniejszych lat szkolił córkę w strzelectwie i zabierał ją na polowania. Kira starannie słuchała się rad ojca. Kochała go nad życie, pragnęła by był z niej dumny. Jednak prawdziwą ścieżką i życiowym zainteresowaniem dziewczyny stała się sztuka i muzyka. W wieku dziesięciu lat, po kryjomu za kilka złotych monet skradzionych ze skrzyni ojca kupiła swoją pierwszą lutnię, którą nosi przy sobie do dziś.
Przez następne siedem zim Kira dojrzała stając się piękną i diabelską dziewczyną o ognistym temperamencie. Była jak kropla wody podobna do swego ojca. Prawdziwy rębajło wśród ludności NowyGrodu. Przy boku Iwana twardą ręką i z zawadiackim uśmiechem pilnowała porządku w małej osadzie i jego okolicach. Mimo tych wszystkich obowiązków Kira rozwijała się w swym zainteresowaniu. Jako anonimowy bard zarabiała na boku w karczmach i tawernach umilając ludziom wieczory po ich ciężkiej pracy, oraz onieśmielając chłopców swym delikatnym pięknem oraz dzikim charakterem.
Sielanki niestety nastał kres. NowyGród pewnej zimowej nocy został doszczętnie spalony i zrównany z ziemią przez wojska Zakonu Wojny. Ludność osady została wymordowana. Nie oszczędzili nawet kobiet i dzieci. Zakon szczycił się jedynie, że czyści świat z plugastwa i brudu. Iwana Carewego pojmano i oskarżono o zdradę, herezję i konszachty z rebeliantami. Po okrutnych torturach oraz przesłuchaniach, Iwan jako wierny rebeliant został publicznie stracony poprzez rozerwanie końmi. Wszytko to działo się na oczach ludności SzczaGrodu w tym również i Kiry. Dziewczyna przeżyła jedynie dzięki swemu ojcu, który siłą schował rwącą się do walki dziewczynę w jego małej zbrojowni. Słyszała jedynie jak Zakonnicy wpadli do sali, obezwładnili i pojmali ojca. Udało jej się uciec i ruszyła w ślad za wojskiem Zakonnym, które zmierzało w kierunku SzczaGrodu. Podczas egzekucji coś w niej pękło. Zamknęła się w sobie i nie wiedząc co począć - udała się na tułaczkę na daleki wschód przez KarlanDzan, Belno aż po Borte i Gelhin. Musiała jakoś czegoś żyć. Muzyka nie przynosiła jej już szczęścia tak jak dawniej. Z łukiem u boku i delikatnym ciałem zajęła się zbójeckim rzemiosłem. Początkowo zabijała i kradła dla własnej korzyści. Z czasem, gdy sława ją przegoniła, a na gościńcach ostrzegano kupców i podróżników przed niewiadomym zagrożeniem, przyjmowała zlecania majętnych ludzi. Likwidowała cele zbierając ciężkie sakiewki. Była niezawodna i nieuchwytna, a to każdy doceniał. Z energicznej, wygadanej i wiecznie wesołej dziewczyny stała się zamkniętym w sobie ponurym żniwiarzem, który ukrywał się przed światem, a jedynie nocami wyruszał na łowy, by w taki sposób mścić się i wyładować swój gniew. Wszystek czas i pieniądze wydawała w karczmach, tawernach i zabawach z płcią przeciwną, aby tylko zabić resztki wspomnień z minionych lat. Jednak dawna Kira wciąż w niej żyje. Czeka tylko na kogoś kto zdejmie z niej kajdany, obdaruje ciepłem i miłością.
Tydzień temu dostała świeże zlecenie od bogatego nieznajomego z Gelhin. Cel znajdować miał się w Vinterwolf. List, na którym widniał rozkaz był bardzo niejasny:
Karczma. Czerwony jegomość. Pióro.
Zakapturzony goniec wręczył jej mieszek pełen złota. Zapewnił, że dwa identyczne będą jej, jeżeli zleceniodawca dostanie dowód sukcesu misji. Wiedziała, że chodzi o głowę tajemniczego jegomościa. Bez zwłoki wyruszyła do Vinterwolf, gdzie wstąpiła do miejskiej karczmy by szybko zająć się zadaniem. Złoto jest tak kuszące. I jeszcze ten dziwny, intrygujący sen...

Ekwipuenk:

- rodzinny krótki łuk dziadka
- męski, obcisły strój
- granatowy berecik i czerwona chusta przy szyi
- stara lutnia przewieszona przez bok
- sakwa pełna złotych monet
- a wszystko to ukryte pod szarym, magicznie wtapiającym się w otoczenie płaszczem.


Umiejętności

ścieżka życia:

*Pojętny uczeń
*Inteligentne dziecko
*Spryciarz
*Łuk

ścieżka wiary:

*Kradzież
*Polowania

wątek główny:

*Nieufny


Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 17, 2013, 00:25:02
Imię i Nazwisko : Kniprod Teut, zwany Czerwonym Knipem
Wiek : 41
Pochodzenie : Małolipie pod Helsburgiem
Płeć : mężczyzna
Strona którą popieracie: oficjalnie Varland

Wygląd Postaci:
Dość wysoki i szczupły, ale nie tykowaty, żaden też z niego osiłek. Twarz owalna, z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi i mięśniami twarzy, ale z nielicznymi zmarszczkami. Łysy od czoła w górę, reszta krótkich włosów rzadka i ogniście ruda, tak jak jego brwi i widoczny, mimo że golony codziennie, zarost.

Historia Postaci:
_Urodzony na wsi, w bogobojnej rodzinie. Od urodzenia wyróżniał się kolorem włosów oraz nienaturalną jak na dziecko uwagą, co jego ojcu, byłemu zakonnikowi i duchowemu przewodnikowi małej wsi, wypełniało serce szczęściem i dumą. Widział w synu doskonałego kandydata na kapłana, jednakże nie chciał oddawać go na zawsze Qutes i sam wychowywał go według zasad swej wiary. Coraz starszy Knip zaczął w końcu zadawać niewygodne pytania, więc ojciec wysłał go do Helsburgu, aby pobierał nauki u jego starego przyjaciela, zakonnego urzędnika.
_W mieście Knip uczył się i poznawał całkiem nowy świat. Gdy był już nieco starszy zaczął uczęszczać na uniwersytet z pieniędzy ojca, samemu również zdobywają fundusze na stażach i terminach u kupców i urzędników oraz z nieoficjalnych źródeł. Przez ten czas Knip ulegał wpływom wszystkich dobrych i złych cech rozwiniętej cywilizacji i powoli poznawał kręgi miejskiej elity. Bywał świadkiem spraw, o których nikt nie powinien wiedzieć, między innymi takich z udziałem tajemniczych mnichów.
_Być może te doświadczenia skłoniły dorosłego już Kniproda do porzucenia uniwersytetu i rozpoczęcia poważnego budowania swej kariery. Podejmując się różnych zajęć, oficjalnie i skrycie, u znaczących ludzi w mieście, świeckich jak i zakonnych czy samych kapłanów, zdobywał wiedzę, informacje i doświadczenie. Wykorzystywał okazje, czynił przysługi kapłanom i wydawał rebeliantów, aż zdobył pieniądze i stanowiska, pozycję i szacunek w mieście i u Qutes.
_Ze względu na swoją uważną naturę, zaintrygowała go również Czarna Śmierć, jednak brak dojść i ostrożność nie pozwoliły mu jej bliżej poznać. W końcu przytrafił mu się niezwykły sen, który zinterpretował jako znak do dalszego odkrywania nowego kultu. W owym czasie wyczuwał również, że ze względu na jego rosnącą pozycję, Qutes stali się wobec niego mniej ufni, a być może już ruszyła machina zniszczenia go. Nie tracąc wiele czasu, pewnego dnia po prostu zniknął z miasta, udając się na północ, aż trafił do Vinterwolf.

Ekwipuenk:
Na sobie ma szaroburą prostą koszulę, na niej wygodną skórzaną kamizelę, na nogach wąskie spodnie, a wszystko zasłania znoszony brunatny gruby podróżny płaszcz z kapucą. Pod nim nosi na ramieniu torbę z suchym prowiantem, pieniędzmi(które ma również w innych dwóch kiesach) i innymi przydatnymi w podróży przedmiotami, w tym fałszywymi dokumentami. Przez drugie ramię ma sprytnie przytroczoną poręczną kuszę z mechanizmem ułatwiającym ładowanie. Przy prawym boku kołczan z bełtami, na lewym długi sztylet. Na dłoniach i stopach skórzane długie rękawice i proste, ale mocne buty. Na głowie skórzana czapa, kryjąca jego włosy.

Umiejętności
1. Pojętny uczeń
2. Inteligentne dziecko
3. Brutalny człowiek
4. Stara kusza
5. Uniwersytet

Ścieżka Nauki
1. Filozofia i sztuka mówienia
2. Gra w szachy
3. Biegi

Wątek Główny
6. Nieufny
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 17, 2013, 08:55:20
Imię i Nazwisko: Ahri Vot
Wiek: 20 lat
Pochodzenie: Okolice Somana // to się jakoś odmienia? xd // 
Płeć: Kobieta
Popierana strona konfliktu: Oficjalnie nie przyznaje się do popierania jakiejkolwiek ze stron.

Wygląd Postaci:
Sorry, ale to zdjęcie jest tak wielkie, że lepiej by było w spojlerze.
(click to show/hide)


Historia Postaci:
Ahri urodziła się niedaleko miejscowości Somana, pochodzi z dość bogatej rodziny Vot'ów. Od urodzenia lubowała się w leśnym życiu i od dziwo... w wykwintnym miastowym. Od małej chciała poznać co tak naprawdę będzie chciała robić (ta decyzja była wywołana radami jej ojca), dlatego właśnie gdy tylko skończyła 8 lat zaczęła regularnie jeździć do miasta na różnego rodzaju bale, bankiety itp. Gdy tylko miała kilka dni wolnego zapuszczała się głęboko w las, sama wyposażona tylko w swój łuk oraz piękny sztylet który otrzymała od ojca. Czas młodości zleciał bardzo szybko, a Ahri zrozumiała, że tak naprawdę chce żyć na "wolności", chce robić co chce, nie chce być uzależniona od balowania na nudnych uroczystościach. Dlatego własnie wybrała Zakon Wojny, do którego wstąpiła i uczyła się z wielkim zapałem wszystko co mogli jej przekazać nauczyciele. Ahri zdobyła uznanie większości nauczycieli swoim zapałem do nauki i poszerzania zdolności łuczniczych. Wszystko było pięknie do czasu, gdy przyśniło jej się coś dziwnego... Stwierdziła, że nie ma sensu dłużej siedzieć na jednym miejscu, że trzeba zasmakować innego życia. Odeszła, nikt jej nie zatrzymywał. Ubrała się tak jak za dawnych czasów podczas leśnych wypadów. Nałożyła na głowę kaptur i ruszyła, nie zatrzymał jej nikt, aż dotarła do pewnej karczmy. Tam miało rozpocząć się jej nowe życie...

Ekwipunek:
- lekka kolczuga otrzymana od ojca, na wierzchu obcisła bluzka (z kapturem) zasłaniająca całkowicie ową kolczugę, długie cienkie spodnie - mocno obcisłe -, trzewiki do szybszego biegania, skórzane rękawiczki (trzyma ja cały czas za pasem) oraz skórzany pas bez zbędnych żelaznych elementów, wszystko w czarnych kolorach,
- długi sztylet w razie konieczności walki na bliskim dystansie,
- cisowy łuk oraz kołczan strzał (24) [zapasowy przy koniu]
- mały konik, za to bardzo szybki i zwinny, przy nim zapasowy kołczan ze strzałami,
- paczka z prowiantem ostatnio świeci u tej ślicznotki pustkami - zostało jej tylko kilka kawałków podróżnego chleba.

Umiejętności:
1. Wspaniałą wojowniczką.
2. Spostrzegawcze dziecko.
3. Dobry strateg.
4. Łuk.
5. Zakon wojny.


Ścieżka walki:
1. Łuk
2. Jazda konna.

Wątek główny:

6. Wytrzymałość.
 
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 17, 2013, 10:28:05
Z góry informuje, że to moja pierwsza gra tego typu:

Imię i Nazwisko : Jasper Avase
Wiek : (minimalnie 16 lat.) 21
Pochodzenie : Counte, wioska
Płeć : Mężczyzna
Strona którą popieracie: Brak.
Wygląd Postaci: Jest to wysoki mężczyzna o przeciętnej budowie ciała. Mierzy 185. Ma ciemne blond włosy i zawsze nosi kilku dniowy ciemny zarost. Ma ciemne, piwne oczy. 

(http://images1.wikia.nocookie.net/__cb20110701001039/rangersapprentice/images/7/7e/Halt.jpg) (Coś w ten deseń, tylko o delikatniejszej brodzie )

Historia Postaci: Chłopak wychowywał się w rozbitej rodzinie. Jego matka zmarła przy porodzie. Ojciec nauczył go wszystkiego co potrafił, był drwalem. Już w wieku 13 lat, chłopak potrafił posługiwać się mieczem jednoręcznym, czy strzelać z prowizorycznej kuszy. Jazda konna też nie była mu obca. Gdy miał 15 lat, ojciec zmarł, chłopak zaczął tułać się po krainie. Pomagał kupcom, czasami dostał kilku dniową pracę w jakimś tartaku. Następnie udało mu się wstąpić do Zakonu, gdzie szlifował swoje umiejętności walki i jazdy konno. Po długich tułaczkach, chłopak posiadając zaledwie miecz i starą zbroję kupca znalazł się w Vinterwolf.

Ekwipuenk: Miecz jednoręczny z Houguskiej stali, sztylet umieszczony w kaburze pod plecami. Kabura jest przypięta do pasa.lekką skórzaną zbroję ukrytą pod ciemno-szarym płaszczem z kapturem.


Umiejętności:
1.Wspaniałym wojownikiem
2.Jesteś bardzo komunikatywnym dzieckiem
3.Dobrego Stratega
4.Drewnianym mieczem jednoręcznym
5. Zakonu Wojny
Ścieżka Walki:

1. Miecz jednoręczny
2. Uczyłeś się jeździć konno

Wątek główny:

6.Nieufny
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 17, 2013, 17:42:20
Imię i Nazwisko : Christopher von Augenberg
Wiek : 32
Pochodzenie : Okolice BraunHell
Płeć : Mężczyzna
Strona którą popiera : Oficjalnie brak, mniej oficjalnie skłania się ku Rebeliantom
Wygląd : 180 cm wzrostu, nie najgorzej zbudowany, zwykle zawiązuje swoje włosy w kucyk.
(http://drakonis.org/uploads/7/v/0/7v0ng7m0e3/2010/09/20/20100920170848-64ddf190.jpg)
Historia : Historia mojego życia nie będzie jakąś wspaniałą opowieścią, ot przeciętne życie takie jakie mają inni ludzie. Wychowałem się w dworku, należącym do mojej rodziny od kilku pokoleń, niedaleko BraunHell i moja rodzina należała do Finteriuszów. Mym ojcem jest Albert von Augenber, pracował jako handlarz i trudno się nie zgodzić z tym, że jak sam twierdził, było to jego powołaniem. Jeśli tylko mógł na czymś zarobić, od razu obmyślał za i przeciw, zyski i ewentualne straty, a także swą strategię co by tu zrobić by tylko on na tym zyskał. A przynajmniej by dostał najwięcej pieniędzy.
Moja matka, Amelia Anbürnen, głównie zajmowała się tkactwem, nawet nie dla zysku, po prostu to ją odprężało. Lecz kiedy ojciec potrzebował pomocy, zawsze mógł ją potrzymać z jej strony. Co prawda, jej umysł nie był tak bystry jak ojca ale starała się ze wszystkich sił by wszystko skończyło się tak, jak ojciec by to zrobił.
Ja zaś... uczyłem się. Uczyłem się z czegokolwiek, od kogokolwiek i cokolwiek mogłem. Bo tak naprawdę co miałem robić? Nigdy nie byłem ta dobry w handlu jak mój ojciec, który potrafił z człowieka zedrzeć ostatni grosz, a i tak poszedłby uśmiechnięty, myśląc, że to on na tym zyskał. Cóż, zwykle potrafił.
Łatwo można się domyśleć, że w końcu coś złego spotkało moją rodzinę. Jednak nie w takim sensie jak większość z was myśli, rodzice wciąż żyją i - najpewniej - mają się dobrze. Po prostu zwykłe porwanie, żeby postraszyć mego ojca i by zwrócił "niezadowolonemu klientowi" jego pieniądze. Miałem wtedy tylko 12 lat więc wielkiego wyboru nie miałem... Tak czy inaczej, straż miejska dosyć szybko, bo zaledwie dzień później, znalazła porywaczy i odprowadzili mnie do domu. Mimo wszystko, ten jeden dzień sprawił, że całe moje życie się zmieniło. Miałem dosyć tego dworku i nauk ojca na temat pieniądza i handlu, nie mówiąc już o kolejnych próbach porwania, które zdarzały się średnio raz na pół roku po ostatniej próbie... Od tamtej pory gdziekolwiek wychodziłem, szli ze mną wynajęci "pomocnicy".
Aż pewnego roku udałem się na Uniwersytetu. Co najzabawniejsze, tego samego dnia urodził się mój brat, Eduard. Teraz prawdopodobnie miałby jakieś 12 lat, a ja potem nigdy już go nie zobaczyłem... Ale w końcu żyłem wolny, WOLNY! Bez żadnych straż, mogłem robić co tylko chciałem. Jak na ironię, robiłem głównie to samo co w domu. Ale to zawsze była jakaś namiastka wolności.
Na Uniwersytecie uczyłem się co prawda alchemii, acz nie przeszkadzało mi to w nauce filozofii. Co prawda nie na "oficjalnych" lekcjach, a podczas rozmów z wykładowcami, znajomymi z uniwersytetu czy z książek, ale jednak się jej uczyłem. I zawsze się zastanawiałem, co było naprawdę? Czy to co mówią Qutes to prawda? Nie miałem żadnych podstaw by myśleć, że kłamią, lecz tak samo było z tym czy na pewno mówią prawdę. Więc myślałem. Nad istotą Androsa, nad tym co robią Qutes, ich prawami, które sami łamią, nad Rebeliantami i nad "Czarną Śmiercią". Zazwyczaj nad dwoma ostatnimi.
Głównie przez opowieści na temat Rebeliantów i ich ideologii zacząłem się zastanawiać nad tym, czy religia i jej przedstawiciele powinni sprawować pełną władzę. Rebelianci nie byli doskonali, to musiałem przyznać, ale czy ktokolwiek jest? Ich cel był naprawdę szczytny! A jeśli chodzi o Czarną Śmierć... Gdy tylko usłyszałem różne historie o tej.. organizacji, sekcie, czy też społeczności, od razu zacząłem szukać w księgach, opowieściach, plotkach, mitach we wszystkim, informacji na ich temat. Być może nie miałem szczęścia i byli znani tu wcześniej, a może pierwszy raz się pojawili w Varlandzie. Pytanie tylko, skąd? Gdyby żyli gdzieś na tych ziemiach, to na pewno byliby dawno znalezieni. Nie wspominając o ich wierze i... armii. Gdyby jednak ktokolwiek wiedział o mych przemyśleniach, wątpliwościach, już byłbym martwy... Dlatego też nikt nie mógł wiedzieć. A jednak założyłem ten swój dziennik i zapisywałem co tylko mi przyszło do głowy, ozdabiając niektóre strony swymi bazgrołami. Co prawda dziennik miał swego rodzaju zamek i nigdy nie rozstawałem się z kluczykiem, jednakże nie łudziłem się, że zamek zatrzyma ciekawskiego czytelnika przed przeczytaniem jego treści, mimo to wciąż go prowadziłem, tłumacząc się, że po mej śmierci coś się zmieni i kiedy odnajdą mój dziennik, może się komuś przydać. Po kolejnym dniu takich przemyśleć, nadszedł sen inny niż wszystkie...
"Dziecko, co z popiołów wyłoniłeś swe serce. Przybądź do mnie. Jam jest twój ojciec, ten który pragnie twego szczęścia, i śmierci dla twych wrogów. Czekam na ciebie na północy, tam gdzie nigdy nie wstaje dzień. Znajdziesz mnie na pewno, gdyż twe serce samo cię tam zaprowadzi. Szukaj znaków nie obcych twemu sercu."
Mogłem zaznać szczęście, lub też jego namiastkę, na uniwersytecie. A jednak zdecydowałem się wyruszyć tylko z powodu jakiegoś snu... Prawdopodobnie oszalałem. tak przynajmniej myślałem w drodze do Hasum. Kiedy dostałem się do celu mojej podróży, okazało się, że nie tylko ja przyszedłem z powodu snu...
Ekwipunek : Czarny płaszcz z kapturem, zwykły łuk myśliwski i kołczan z dwudziestoma strzałami, oprócz tego krótki sztylet w pochwie przymocowanej do pasa, dziennik w wewnętrznej kieszeni płaszcza i kluczyk do niego w innej. Nosił ze sobą też fajkę z którą nigdy się nie rozstawał i porcją tytoniu. No i oczywiście plecak, przydatny w każdej wyprawie, a w nim kałamarz z atramentem, pióro do pisania i paczka zapałek .
Umiejętności :
*Pojętny uczeń
*Inteligentne dziecko
*Skryta i aspołeczna osoba
*Łuk
*Uniwersytet
Ścieżka Nauki
*Alchemia
*Nauka jazdy konnej
*Pływanie
Wątek Główny
*Niewyróżniający się
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 17, 2013, 20:16:30
Imię i Nazwisko : Nidean Huzo
Wiek : 25 lat
Pochodzenie : Heiz
Płeć : Mężczyzna
Strona którą popieracie : Varland
Wygląd Postaci :
(http://img203.imageshack.us/img203/6492/tfasz.jpg)
Ciemniejsze włosy, jasno niebieskie oczy, mierzący około 180 cm, lekko umięśniony.

Historia Postaci:
Pochodził z średnio zamożnej rodziny z tradycją wojskową, byli oni oddanymi wiernymi jedynego Boga Varlandu - Androsa. Od małego był wychowywany w taki sposób by być wzorowym wyznawcą, on sam uważał Androsa za jedyne zbawienie ludzkości. Rodzice zauważyli że bardzo szybko chłonie nauki kapłanów wierzyli że stanie się idealnym wiernym. Gdy został wysłany do szkółki dzięki swej spostrzegawczości znajdował wiele przydatnych informacji które mógł później użyć dla własnych celów. Dzieci w szkole uznawały go za spryciarza, bo kiedy coś chciał - dostawał to. Gdy ojciec stwierdził że jest odpowiedni czas postanowił przeszkolić go w walce. Młodemu Nideanowi najbardziej do gustu przypadł miecz oburęczny, spodobały mu się te treningi. Gdy jeszcze podrósł dołączył do Straży miejskiej w Heiz. Podczas pracy jako strażnik doskonalił swe umiejętności w walce mieczem dwuręcznym. Często odwiedzał miejscowego kowala, a w wolnym czasie pomagał mu w pracy dzięki temu przyswoił sobie podstawy kowalstwa oraz konserwacji broni białej. Wszystkie zebrane pieniądze odkładał na zaplanowaną już od długiego czasu podróż, podróż na północ Nidean był bardzo ciekawy świata. Jego rodzice byli przeciwni jego wyjazdowi lecz młodzieniec zostawał cały czas przy swoim. Podczas swego pobytu w Heiz gdzie jego rodzina miała całkiem duże poważanie, byli oni znani z tego że nie tolerowali dwóch rzeczy: po pierwsze Heretyków, po drugie Rebeliantów. Dzięki reputacji jego rodziny Nidean bardzo często miał możliwość z Głównym Kapłanem Heiz. Kapłan był zadowolony z tego że tak poważany ród daje taki znakomity przykład do naśladowania innym mieszkańcom miasta. Gdy Nidean osiągnął wiek 24 lat rozpoczął zakupywanie potrzebnych rzeczy do podróży na północ.
Podróż zajęła mu ponad pół roku, powodem tej podróży była chęć zarobienia pieniędzy, a także zyskanie tak potrzebnego doświadczenia. Starał się poruszać głównymi traktami przy okazji kompletując ekwipunek potrzebny do przeżycia na mroźnej północy. Gdy zbliżał się do celu swej podróży - miasta Vinterwolf, zaskoczyła go śnieżyca na szczęście odnalazł wieś zwaną Hasum, konia zostawił w stajni, zabrał swój dobytek i ruszył w stronę znajdującej się niedaleko karczmy...

 Ekwipuenk:
Skórzany napierśnik w kolorze ciemnego brązu, ciemno czerwone spodnie oraz taka sama tunika, wysokie do kolan ocieplane buty jeździeckie, wełniany szal osłaniający twarz przed śniegiem, Długi obszyty futrem płaszcz z kapturem, skórzana torba przez ramię z prowiantem i rzeczami osobistymi (rodzinny naszyjnik i pierścień), dwuręczny miecz o długości około 130 cm w okutej, skórzanej pochwie, obwiązany materiałem przez co wyglądający na podłużny pakunek, czarny skórzany pas, a przy nim nóż myśliwski oraz sztylet o ogólnej długości 30 cm. Przypasana sakwa z kilkudziesięcioma srebrnikami.
W stajni kary koń przystosowany do warunków panujących na północy.

Umiejętności:

Wątek Główny

1. Urodziłeś się. Osoba która cię odbierała przy porodzie stwierdziła iż będziesz :
* Pojętnym uczniem

2. Minęło parę lat, twoi rodzice poznali się na tobie i stwierdzili iż :
*Jesteś bardzo spostrzegawczym dzieckiem

3. Zostałeś wysłany do szkółki dla dzieci, tak wśród kolegów zyskałeś miano :
*Spryciarza

4. Po szkole twój ojciec postanowił cie przeszkolić  w walce. Najbardziej do gusty przypadła ci walka :
*Drewnianym mieczem dwuręcznym

5. Przyszedł czas na dalszą drogę życia. Udałeś się :
*Do Zakonu wojny lub straży miejskiej

Ścieżka Walki

1. Podczas szkolenia najbardziej do gusty przypadły ci :
*Miecz dwuręczny

2. W czasie wolnym często :
*Trenowałeś Blokowanie Mieczem

Wątek Główny

6. W swoim życiu stwierdziłeś że jesteś
*Sprawny
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 17, 2013, 20:25:39
Post na dodatkowe karty postaci.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 17, 2013, 20:27:12
Na początek chciał bym wam wszystkim podziękować za tak liczne gorsze lub lesze karty. Dzięki wam zdałem sobie sprawę co jeszcze niezbędne jest do omówienia w moim universum nad którym pracuje.

Jako iż zebrała się już ładna ilość zacznijmy.
Co do osób które nie napisały karty, a chciały by.
Śmiało. Wystarczy wysłać mi je na PW, a ja umieszczę je w poście wyżej.
Te, fiolet jest zakazany dla zwykłych śmiertelników. Używaj zielonego.
haha, kolejny raz ktoś kradnie fioletowemu kolor tutaj :)
Wiesz jakie to jest denerwujące jak widzisz że ktoś Ci podpierdzielił kolor? xD

---------------------------------------------------------

Informacje OOC które powinienem podać, lecz wpadło mi do głowy iż są niezbędne już po ptokach.
Mapa :
(click to show/hide)


Terytoria Frakcji.
Varland : Dominuje na zachodzie i północy. Zajmuje miasta takie jak : Helsburg jako stolica. Vinterwolf,Rifon,SzczaGrod,Rifon,Sokara,Morenai,Sokara,Letzten,Grotan.

Rebelianci : Dominują na południu. Zajmują miasta takie jak : Lenderhol jako stolica, Heiz,Livona,Holindor,Kartagam,BraunHell,Grodnia,Somana.

Czarna śmierć : Dominuje na wschodzie. Zajmuje miasta takie jak : Gelhim,Borta,Rorigan,Belno,Mazar,KarlanDzan,Grota. Stolica jest nieznana.

Czarna śmierć pojawiła się zaledwie 5 lat temu i w zastraszającym tępię zdobywała ziemie Varlandu. Teraz jej ekspansja całkowicie się zatrzymała. Nie wiedzieć czemu.
Rebelia natomiast wybuchła 15 lat temu.

---------------------------------------------------------

A więc zaczynamy...

Gdyby był tu zegar, wskazywał by niewątpliwie godzinę 13.46. Lecz o ile słoneczny nie miał prawa bytu w budynku, o tyle elektroniki nie wynaleziono. W karczmie panował przenikliwy półmrok. Jedynie parę cichych pochodni rozświetlało pomieszczenie, chowając się jakby za filarami aby nie razić bywalców. Karczmarz stał, a jedynie jego ręka poruszała się czyszcząc niedawno używane kufle. Nic nie mówił, zdawało się iż nie zwracał na was najmniejszej uwagi. Stoliki były puste, jedynie wy, zasiedliście w rozsypce po całej sali, skierowawszy swój wzrok na czarną kulę. Kulę, papier, i pióro. które leżały na stoliku bez przystawionych krzeseł. Za oknami śnieżyca trwała w najlepsze, nie było tu też żadnego kominka, lecz w pomieszczeniu panowała ciepła temperatura. Nikt siebie nie znał, lecz wszyscy przybyli z tego samego powodu. A wskazówka była tuż przed nimi.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 17, 2013, 22:01:12
Ahri


Ta ma jakikolwiek sens? Nie będę tu siedziała i się gapiła w tą kulkę. Muszę coś zrobić.
Jak chciała tak zrobiła, kobieta wstała z miejsca zrobiła kilka kroków oglądając się na mijanych przybysza nie posyłając żadnych znaków. Podeszła do stolika i zaczęła spoglądać na kulę, kartkę i pióro. Robiła tak krótką chwilę, aż wreszcie wzięła je i napisała na kartce swoje imię.
Ciekawe co będzie dalej - pomyślała.


Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 17, 2013, 22:24:02
Kira


Pijąc już ostatni łyk piwa, kątem oka zauważyła ruch na sali. Odłożyła delikatnie kufel i podpitym już lekko wzrokiem spojrzała w kierunku poruszającej się postaci.

Czyli tak jak myślałam. Nie tylko mnie zaciekawiła ta cholerna kula. Odnoszę wrażenie, że wszyscy tu obecni gapią się z nie mniejszym zainteresowaniem. Co ona tam bazgrze na tej kartce?

Dopinając pasek i bardziej zasuwając na oczu kaptur, cicho podniosła się i delikatnie, by nie robić hałasu podeszła do stolika, gdzie tajemnicza "ona" wpatrywała się w czarną kulę. Wydawać się mogło, że postać nawet jej nie dostrzegła.
Stanęła i spojrzała w kierunku kartki i pióra.
Ahri? - pomyślała. Napisała swoje imię?
Czarna otchłań przyciągała. Tak jak i kobieta stojąca obok tak i Kira zaczęła wpatrywać się w środek tajemniczego artefaktu, przypominając sobie nagle szczegóły ostatniego snu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 17, 2013, 22:28:29
Kniprod
Siedział z twarzą ukrytą pod kapturem, siorbał rzadkie piwo i myślał.
Więc kula istnieje naprawdę... A ci wszyscy samotni ludzie w karczmie jakby oczekujący na coś... To coś więcej niż przypadek.
Postanowił obserwować i czekać aż się coś wydarzy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 17, 2013, 22:53:25
Arvaan

Jeszcze przed chwilą wierzył, że los, przeznaczenie lub pewna siła sprawcza go dotknęła, gdy zaś pewna urodziwa młódka zaczęła pisać po papierze zwątpił. Czy to zbieg okoliczności czy wizja ze snu? Nie wybaczyłby by sobie, badaczowi świata, gdyby pozostało to w sferze spekulacji. Dlatego niepewnie, ponieważ wciąż przypuszczał myśl, iż te przedmioty należą do dziewki. Dlatego powstał i bez większego namaszczenia zaczął przerzucać z ręki do ręki szklaną kulę. Przyglądał się jej i dziewczynie, czy aby na pewno nie jest zbulwersowana jego naruszenie jej własności...

//Nie widział nowych odpisów :s Chidori mam pytanko, jak Czarna Śmierć zdobyła wschodnie rubieże? Ich wyznawcy definiują przynależność danych ziem, czy mają swoją armię?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 17, 2013, 22:58:56
Marcus

- Podobno nic nie jest przypadkowe, ta kula i ci ludzie, coś to musi zdarzyć - rozmyślał siedząc w rogu karczmy, przy pustym stoliku i obserwując tajemniczą kulę.
Zauważając ruch powstały przy stoliku, jego ciekawość również sugerowała mu podejście, lecz szybko odrzucił tę myśl stwierdzając że nie warto się pchać.
Postanowił poczekać na rozwój wypadków, ale także dokładnie się przyjrzeć osobom, które pierwsze podeszły do kuli, myśląc że może kiedyś już się spotkał z którymś z nich.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 17, 2013, 23:03:08
Jasper

Najpierw te dwie babki, a teraz ten dziwny gość, o co z tą kulą chodzi ? Pociągnął porządny łyk ze starego, brudnego kufla. Facet wciąż stał tam i rzucał kulą w tą i z powrotem, a one nic. Jakby były w transie ? Nie wiedział co się wydarzy, ale atmosfera była ciężka, każdy czekał na kluczowy moment który by coś zmienił. Jasper pochylił się na krześle i bacznie spoglądał z pod kaptura. Jego prawa dłoń jednym wyćwiczonym ruchem powędrowała za plecy w stronę sztyletu - czekał.

//BTW. Wracam dopiero w niedziele :(
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 17, 2013, 23:51:50
Kamień zadrżał, tak lekko iż tylko Ahri która była obok, a z uwagą i niepewnością oczekiwała co dalej zauważyła to. Spostrzegł to jeszcze ktoś, była to Kira.
Arvaan gwałtownie zbliżył się, i bez chwili namysłu chwycił czarną kulę w rękę. Gdy przerzucał ją, nic nie wskazywało na jej niezwykłość.
Lecz minęła zaledwie chwila gdy kula poparzyła Arvanna w rękę, ten gwałtownie i bezwarunkowo opuścił ją na ziemię. Czarny obiekt wydał pusty i krótki dźwięk, po czym przeturlał się kawałek i znalazł się tuż przy nogach Ahri. Lecz teraz był nieco inny, jakby znajdowała się w nim ledwo zauważalna mgła.
Nastała chwila milczenia, a w kuli zachodził proces. Coś co przypominało mgłę zaczęło formować się w litery...
- Witaj, Ahri.
Lecz tylko ci którzy potrafili czytać rozumieli napis.


//Zaznaczę coś co warto pamiętać. Przecz tylko osoby z Uniwersytetu w ścieżce życia potrafią pisać i czytać. Nie zapominajcie o tym. Tym razem przymknę oko, jako wpływ pewnego bóstwa. A wesch, Czarna śmierć posiada armię. Są to głównie plugawce. I nie rozumiem o co chodzi ci z tymi nowymi odpisami : P Sposób dokładny zdobycia jeszcze opiszę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 18, 2013, 00:12:40
Elaith von Tarkin

Elaith do tej pory biernie obserwował rozwijającą się sytuację, postukując przy tym palcami o blat w rytm starej pieśni. Niezłe towarzystwo, ciekawe co dalej. Oby to nie było powiązane z tymi kultystami ze wschodu. - powiedział pod nosem.  Po chwili namysłu podszedł do stołu, wyjął rodowy emblemat i odcisnął go od znajdującej się na stole kartki.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 18, 2013, 00:41:00
Arvaan

Wzdrygnął się lekko, gdy kula... "spojrzała" na niego. W zdumieniu śledził jej ruch, gdy ustał i odczytał napis spojrzał na młódkę, która chwilę wcześniej zapisała na kartce jakieś imię... to samo. Arvaan nie wiedział co czynić. Choć zawsze wierzył rozumowi wraz z wiekiem i doświadczeniem wiedział, że jego młodzieńcze nastawienie nie zawsze było adekwatne do realiów. Skoro kobieta przed chwilą zapisała to imię, to nie dosyć, że umie czytać jest powiązana z tym przedmiotem, ale Arvaan... też. To było dziwne. Krępujące. Dopiero teraz dojrzał jak wielkim zainteresowaniem cieszy się przedmiot... To potęgowało poczucie niepewności u Arvaana. Czekał na reakcję dziewki.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 18, 2013, 02:08:25
Nidean Huzo

Usiadł przy najbliższym stole obserwując gromadkę zebraną dookoła kuli, podłużny pakunek oparł o sąsiednie krzesło, a sam począł bawić się sztyletem. Zastanawiało go czym jest ta kula:
Może to jakiś dar od Boga wszystkich ludzi - Androsa... - pomyślał, po czym obejrzał towarzystwo i zwątpił nie wiedząc nawet czy jego kompani wierzą w jedynego Boga Varlandu. Nagle zauważył poruszenie i usłyszał krótki pusty dźwięk.
- Pewnie jakaś niezdara upuściła kulę na ziemię - stwierdził w myślach. Schował sztylet i oczekiwał rozwoju wypadków.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 18, 2013, 08:47:15
Kira


Gdy kula upadła, Kira wpatrzona w nią, nagle odzyskała świadomość. Jakby wraz z upadkiem przedmiotu czar hipnotyzujący przestał działać.
Otrząsnęła się i ogarnęło ją dziwne uczucie. Jakby strach połączony z podnieceniem potęgowany zawrotami głowy. Przymknęła oczy i wycofała do tyłu.
- Dość! - powiedziała głośniej - Co tutaj do diaska się dzieje? Kim wy jesteście i co to za przedstawienie!? - powiedziała, zwracając się do obecnych.
Nagle wydała z siebie dziwny dźwięk i upadła na kolano. Nie rozumiała napisów które uformowały się wewnątrz tajemniczej kuli ale usłyszała głos bębniący w swojej czaszce. Ciężko było jej zrozumieć jakiekolwiek słowo, ale czuła, że musi wypowiedzieć swoje imię.
-Kira! - krzyknęła w grymasie bólu - Kira do jasnej cholery!
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2013, 08:52:57
Diana

-Ciekawe, bardzo ciekawe - pomyślała Diana patrząc na reakcję ludzi - Wszyscy przybyli w tym samym celu, i nikt się tym nie krępuje. Poczekamy, zobaczymy co z tego wyniknie - myśląc tak jednocześnie podeszła do baru (jeżeli jest, lub coś podobnego wyglądu) i zaczęła z tamtąd obserwować grupkę ludzi znajdującą się przy stoliku, oraz patrząc na to, jak kula upadła.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 18, 2013, 09:14:36
Huno
"Hmmm, 'latająca' kula, czy to aby nie kolejny sen" - pomyślał Huno. Widząc ciekawość innych ludzi w karczmie domyślił się, że najprawdopodobniej mieli ten sam cel podróży tutaj. Zamówił dwa piwa i podszedł do kruczoczarnego faceta o brązowych oczach i zagadał:
- Jestem Huno Branin. Napijesz się ze mną piwa? - zapytał podając mężczyźnie piwo - Jeśli mnie rozum nie myli także miałeś sen? Co myślisz o tej kuli? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 18, 2013, 09:17:12
// Chidori z tym czytaniem i pisanie trochę bym się pokłócił to przecież np. historia mojej postaci wskazuje na to, że jedno i drugie opanowała. Uniwersytet nie jest do tego potrzebny. Może po prostu zmień to, że potrafią czytać absolwenci np. jakieś pisma z ksiąg. Taka tylko luźna sugestia ;-p //

Ahri

Ciekawe, bardzo ciekawe...
Ojciec Ahri nauczył ją w miarę // chwilowo do póki nie podejmiesz ostatecznej decyzji z tym pisaniem, moja postać umie kilka zdań od tatusia xd // pisać i czytać. Wie, że kula ją przywitała. No tak... Zaczęłam to, więc muszę pewnie to skończyć.
Ahri podeszła do kuli, podniosła ją i odłożyła na stół. Jeśli nic się nie stało, bierze znów pióro i zapisuje na kartce krótkie zdanie: Witaj, dlaczego nas sprowadziłaś?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 18, 2013, 11:02:07
Christopher

Interesujące... Nawet bardzo interesujące - pomyślał Christopher i następnie wyjął swój dziennik w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat tajemniczej czarnej kuli. Nic nie znalazł więc go schował, wszystko co tu się dzieje spisze później. Z reakcji obu dziewczyn wynika, że coś zobaczyły, pytanie tylko co, z tego miejsca nie mógł zobaczyć. Więc czekał, obserwując kulę i ludzi zebranych wokół niej.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 18, 2013, 13:14:38
Gdy tylko Elaith odcisnął emblemat swojego rodu, ten nagle zmienił kolor. Stał się jasno czerwony, emitowało z niego ciepło i jakby jakieś opary. Drażniący syk wydobył się z emblematu, a sam znak zniknął jakby wypalony. Nie pozostawił po sobie żadnego śladu istnienia...
Elaith nagle poczuł iż jest mu gorąco i parno, czyżby przebywanie w zbroi, w zbyt ciepłym pomieszczeniu nie było dobrym pomysłem?

Kula nie okazywała żadnych innych odznak. Gdy Ahri odkładała ją na stół nie czuła żadnego bólu. Słowo które zapisała poprzednio znikło. Pozostało jedynie nowe zdanie. Już po chwili kula, (a może ktoś inny) uformowała  nową odpowiedź.
- Dwa pytania...
Napis nie widniał zbyt długo, gdy już zaczął zmieniać się na nowy.
- Bo jesteście moimi dziećmi. Znajdźcie mnie.

Barman podał Huno dwa kufle piwa.
- 5 miedziaków. - Odrzekł karczmarz  przy barze.


//Nie mogę się zgodzić abyś umiał czytać. Twoja historia też na to nie wskazuje, w Zakonie Wojny tego nie uczą. (Bo sami nie potrafią, zdolność pisania i czytania nie jest zbyt powszechna). W oddziale macie cztery postacie z tą umiejętnością. I choć mogę zgodzić się na zakończenie tej akcji, jednakże potem prosił bym o zauważanie tego, zwłaszcza tego.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 18, 2013, 13:29:06
Christopher

Robi się coraz ciekawiej - następnie wstał i podszedł do stołu, na którym znajdowała się kula. - "Bo jesteście moimi dziećmi. Znajdźcie mnie" - przeczytał szeptem, i następnie podpisał się swym imieniem i nazwiskiem na kartce. Po podpisie, osobnik zaczyna coś odczuwać, możliwe, że słyszy głosy i/lub widzi jakieś obrazy. Na kuli pojawiają się także litery, tak jakby nas rozumiała. Kula to prawdopodobnie swego rodzaju łącznik z człowiekiem z którym rozmawiamy, pytanie tylko jak to jest możliwe.
- Jak zgaduję, nie jesteśmy twymi, kimkolwiek jesteś, dziećmi w klasycznym znaczeniu tego słowa. Więc w jakim? I czemu mamy Cię znaleźć, gdzie jesteś? - Gdyby nie widział tego, co się wcześniej stało, najpewniej uznałby, że wszyscy tutaj są szaleni. Jak tylko będzie miał czas, wszystko udokumentuje.

//Osobiście uważam, że używanie pogrubień jako myśli jest mało estetyczne ale jeśli tak ma być, tak też będzie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 18, 2013, 13:35:50
// To chociaż czy będzie można nabyć jakoś te umiejętności?  Historia wskazuje, "łaziłam na bale!" XD //

Mam własnych rodziców. - pomyślała po czym odpisała. Gdzie mamy Cię szukać?

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 18, 2013, 13:51:55
SPRAWA OOC

Ustalmy jak pisać. Aby nie było niepotrzebnych problemów (Musiałem się dokładnie wczytać w post Altharisa aby zrozumieć gdzie myśli, a gnie mówi.

Mowa:
- Witaj panie. Dziś jest niezbyt dobry dzień na rozmowę, albowiem szukam ojca. 

Myśli:
- być może to nie jest najlepszy pomysł aby pozostać z nimi.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 18, 2013, 14:34:44
Marcus


- Zaczyna się robić coraz ciekawiej - szepnął do siebie wstając od stolika. Zaintrygowany niezwykłością kuli postanowił zbliżyć się do niej, tak aby mógł dobrze widzieć napisy, zachowując jednak dystans w stosunku do zgromadzonych wokół niej ludzi.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 18, 2013, 14:40:46
Elaith

Czarcie czary! To na pewno sprawka tych plugawców, wrócę do swojego stolika i poczekam na rozwój sytuacji. - jak pomyślał, tak zrobił.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 18, 2013, 14:48:16
Arvaan

Rozczarowany tym jak współbiesiadnicy roztrwonili rzeczone dwa pytania. Ale w geście rozpaczy spróbował i on:
- Gdzie Cię szukać?
Po co marnować tak cenne pytania na błahostki. Mamy priorytet tego się trzymajmy. Niestety trzeba sobie uświadomić jak ludzie prości często przejmują inicjatywę, bez planu, bez pomysłu...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 18, 2013, 15:41:00
Kira

Gdy głosy w jej głowie ucichły wstała i stwierdziła z ulgą, że nikt nie zauważył tego co się z nią działo.
Widocznie kula całą ich świadomość skierowała ku sobie - pomyślała. I dobrze, choć warto by się dowiedzieć kim są Ci ludzie. Może nawet nie rozumieją tego co mówię? Najprostszego pytania o cel ich obecności.
Otrzepała kolano i przymrużywszy oczy skrzyżowała ręce na piersiach.
Tak będziecie tutaj stać i patrzeć się w tę kulę? - zwróciła się do nich. Widzę, że pojętni z was ludzie i to co artefakt ma wam do powiedzenia z łatwością odczytujecie, ale skoro jesteśmy tutaj wszyscy i każdy z nas interesuje się tym dziwactwem, może warto by wspólnie się tym zastanowić, miast milczeć i udawać, że się wzajemnie nie widzimy?
Ciekawe, który z nich to mój cel.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 18, 2013, 16:40:26
Christopher

- Ach tak, kompletnie zapomniałem, że są tu inni ludzie... Dobrze, więc mówisz, że powinniśmy się zastanowić nad tą rzeczą, więc czy masz jakiś pomysł, czym jest? Lub kto mógł to stworzyć, jakim sposobem łączy się z osobą, z którą rozmawiamy? Zgaduję, że nie. Osobiście uważam, że najważniejsze jest teraz usłyszenie - czy też przeczytanie - odpowiedzi od naszego rozmówcy, tak byśmy wiedzieli co się dzieje. A najpewniej każdy z was chce poznać odpowiedź na to pytanie - odpowiedział białowłosej kobiecie, cały czas patrząc na kule oczekując odpowiedzi. Możliwe, że kula - chociaż może lepsze będzie określenie "przekaźnik" - nie reaguje na dźwięki i nie docierają one do naszego rozmówcy. W przeciwieństwie do rzeczy napisanych na kartce. Pytanie: w jaki sposób zapisane słowa są przekazywane do odbiorcy?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 18, 2013, 16:51:23
Niestety Ahri nie była już w stanie umieścić napisu. Gdy tylko próbowała coś napisać na kartce, nie wiedziała w jaki sposób.  W tym czasie Marcus zbliżył się na odpowiednią odległość by widzieć dokładnie co się dzieje. Christopher umieścił swoje imię i nazwisko. Już po chwili na kuli ukazał się napis.
- Witaj Christopher. - Lecz na pytania w postaci słów przez niego wypowiedziane kula nie odrzekła nic.
Gdy tylko Arvaan zbliżył się do kartki i umieścił swoje pytanie kula zareagowała. Każdy w myślał słyszał głos. Był on przyjemny, męski. Jak u dobrego dziadka który z miłością opowiada swym wnuką.
- Ruszcie na północ, tam znajdziecie krąg czarnych kamieni. A w nim to co bliskie waszemu sercu. Dwa pytania zadane. Zegnajcie moje dzieci.
Po tych słowach  karta zaczęła płonąc, a czarna kula pękła na wiele drobnych kawałków. Pozostały jedynie okruszki i pył.



//Masz rację iż używanie pogrubień jest mało estetyczne. Ale tak będzie na razie najlepiej. Z prostego powodu. Nie wszyscy grający mają tu na tyle doświadczenia aby nie robić zamieszania w inny sposób.

//Owszem nabyć  tą umiejętność będzie można.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 18, 2013, 17:16:22
// Pisać nie można, ok. Ale chyba czytać mniej więcej każdy potrafi? Bo to takie bez sensu czekać, aż ktoś "przeczyta" coś co już się przeczytało xD //

Ahri

Chyba wiemy mniej więcej gdzie iść? Najrozsądniej będzie ruszyć do Groty. Jest wysunięta najdalej na północ. Co wy na to moi mili? - rzekła Ahri proponując reszcie pierwszy kierunek. Mam nadzieję, że nikt z nich nie będzie się kłócił o takie błahostki...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 18, 2013, 18:01:18
Christopher

- Może i jest wysunięta najbardziej na północ, acz nie znaczy to, że tam trzeba się udać. nie wspominając o tym, że będzie potrzebny środek transportu, by dotrzeć na wsypę. Uważam, że chodziło raczej o SzczaGrod. - Następnie podszedł do stolika, otworzył swój dziennik, wyjął pióro i kałamarz i zaczął pisać:
(click to show/hide)
Po czym zamyka dziennik na klucz i chowa go, czekając na rozwój wypadków.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 18, 2013, 18:22:25
Marcus

To było... dziwne, ci wszyscy ludzie, zgromadzeni w jednym miejscu razem mają iść na północ? Wszystkich tu sprowadziła ta kula, albo ktoś kto przez nią rozmawia. Może warto to sprawdzić

- Nie bierzecie pod uwagę jednego małego szczegółu. Jest zima, zamieć szaleje na zewnątrz, a jedyna najkrótsza droga prosto na północ prowadzi przez góry, to może się skończyć szybciej niż zaczęło. Może i dłużej ale rozsądniej by było ruszyć do KarianDzanu przez Mazar. - powiedział poważnym głosem, ruszając się z miejsca w stronę baru.

- Masz Pan coś do jedzenia? - zapytał po chwili karczmarza.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 18, 2013, 18:43:35
Karczmarz nie spojrzał nawet na Marcusa. Lecz z jego ust wydobyły się słowa.
- Zaplecze.
Marcus zauważył iż za karczmarzem znajdują się jakieś drzwi. Były otwarte, być może właśnie one prowadzą na zaplecze.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 18, 2013, 18:45:20
Marcus

Spojrzał ze zdziwieniem na karczmarza. No dobra zobaczmy. Udał się na wskazywane zaplecze.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 18, 2013, 20:18:14
Ahri

Równie dobrze możemy ruszyć do Karlandzan'u, może po prostu wpierw udamy się do jakiegoś większego miasta i przeczekamy zimę by późniejsza podróż była łatwiejsza. Co wy na to?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 18, 2013, 21:26:42
Kniprod
No i jak zwykle pochopni i niedouczeni musieli coś zepsuć. - Pomyślał po zniszczeni kuli i kartki.
Głos, który rozbrzmiał mu w głowie utwierdził go w przeświadczeniu, że sprawa jest bardzo poważna.
Wstał, podszedł do grupki przy zbitej kuli i zaczął mówić.
-Przez wasz brak pomyślunku już więcej się od kuli nie dowiemy, a teraz zamierzacie się kłócić o to, gdzie mamy się udać, jakby określenie celu podróży rzeczywiście miało jakiekolwiek znaczenie... Czy ktokolwiek z was określił sobie, że właśnie teraz będzie w tawernie w Vinterwolf? Nie? Może dlatego, że mamy do czynienia z czymś co zsyła nam sny, gada w głowach, splata ścieżki naszych losów i uważa się za naszego rodziciela?
Odetchnął i dodał szeptem.
-A co właściwie wie ten karczmarz? Proponuję... przepytać go.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 18, 2013, 21:40:55
Kira

Co by się nie dzia... ło, proponuję użyć siły - powiedziała przepitym już głosem wymachując kolejnym kuflem piwa, który znalazła gdzieś przy pustym stoliku - przez kilka już dobry dni... hemm... przed oczyma mam tylko złoty napój, a gdzie krew do diabła!? Zróbmy coś... eem... nieznajomi! - krzyknęła po czym skierowała się w kierunku właściciela karczmy - O cholera! Gdzie on... hyk... zniknął?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 18, 2013, 22:40:38
Nidean Huzo


Gdy usłyszał głos w swej głowie pierwszym co przyszło mu na myśl było porównanie tego głosu z głosem Androsa - Boga mającego zbawić cały lud Varlandu. Jeżeli usłyszał on głos w swej głowie to musiał być jedyny Bóg, nie przyjmował nawet innych możliwości. Tylko dlaczego Andros wybrał także ich, tych ludzi znajdujących się w karczmie, najprawdopodobniej większość nawet nie była wyznawcami jedynej prawdziwej wiary. - pomyślał.
Czym mógł być znajdujący się na północy krąg czarnych kamieni, i o co chodzi z tym czymś bliskim ich sercu. Nie uśmiechała mu się podróż z nieznajomymi, ale mógł stwierdził że tak będzie bezpieczniej nie tylko dla niego ale także dla innych bo nawet niewiernego czy heretyka można nawrócić na słuszną religię, Andros okaże swą miłość wszystkim ludziom, da im szansę na odkupienie ich win. A jeśli wolą Jedynego Boga jest to by Nidean jego wierny i pokorny sługa podróżował z tymi ludźmi to jego polecenie zostanie wypełnione.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2013, 22:57:10
Diana

Ciekawe, bardzo ciekawe... pomyślała Diana w reakcji na głos, który usłyszała w głowie. A teraz Ci będą się kłócić i konwersować co się naprawdę tutaj wydarzyło. Coś mi się zdaje, że będzie z nas naprawdę wesoła kompania. Diana zaczęła się rozglądać za karczmarzem. Podeszła i zaczęła szukać wzrokiem tego jegomościa.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 18, 2013, 23:06:32
Christopher

-Młoda damo, przemoc nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Równie dobrze, często nawet lepiej, działają... subtelniejsze metody. Przy okazji, radzę nie zbliżać się do alkoholu przez najbliższy czas, chyba że chcesz by jutrzejszy dzień był jednym z twoich gorszych. - Zwrócił się do Kiry, próbując stłumić uśmieszek przy wypowiadaniu ostatniego zdania. Sam nie pił wiele, na dłuższą metę było to zbyt kosztowne i nieprzyjemne. Nie skończył jednak swe wypowiedzi, kontynuował tym razem już do rudowłosego (Kniprod) - Dalej, faktycznie mamy do czynienia z czymś.. niespotykanym i dlatego też osobiście wolałbym jak najszybciej dowiedzieć się o co tu chodzi, i dlaczego nas wezwał nasz "rodziciel". Bo jak zgaduję, jeśli nic nie zrobimy dalej będziemy mieli dziwne sny, który w przyszłości mogą się stawać coraz bardziej nachalne.
Pewnie powiedziałbym coś innego, gdybym tylko znał jakieś logiczne wyjaśnienie... Jeśli jednak moje obawy się sprawdzą i tak nie będziemy mogli mu się w żaden sposób sprzeciwić. Jeszcze nigdy tak bardzo nie chciałem się mylić.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 19, 2013, 00:05:18
Marcus wszedł na zaplecze. Ku jego zdziwieniu było to puste pomieszczenie. Choć nie w pełni, leżały tu jakieś dwie skrzynki, całkiem spore. Tak więc jedna osoba ich nie uniesie. Wieka nie posiadały żadnego zabezpieczenia. Całość oświetlały dwie pochodnie na równoległych ścianach.
Wzrok Diany automatycznie zwrócił się w stronę barku. Karczmarz stał tam tak jak poprzednio.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 00:23:08
Marcus

Wszedł z zaciekawieniem do pomieszczenia, rozglądając się dookoła. Dziwne miejsce, najpierw ta kula teraz karczmarz, który wysyła mnie na zaplecze. Zauważając skrzynki postanowił podejść do nich i sprawdzić co jest w środku.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 19, 2013, 00:57:30
Kniprod
Do Christophera:
-Dokładnie... Nie lubię, kiedy ktoś mi wchodzi na głowę, a co dopiero do środka...

-Lepiej bądźcie czujni... - jeszcze szepnął i nie czekając, podszedł do barku i zapytał głośno karczmarza.
-Coś mały ruch tutaj jak na śnieżycę na zewnątrz... Może to przez tę magiczną kulę i papier? Nic o tym nie powiesz? To może o kręgu czarnych kamieni na północy?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 19, 2013, 10:07:06
Elaith

Mężczyzna wszedł za innymi na tyły karczmy, trzymając za rękojeść miecza będącego w pochwie. Robi się coraz ciekawiej. - pomyślał.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 19, 2013, 10:07:25
Ahri


I kto tu potrafi wszystko zepsuć na dzień dobry, wątpię by ten karczmarz z chęcią odpowiadał na tak otwarte pytania. Nic nie gadał przedtem, wiec pewnie teraz też nie pogada. Zastanawiając się tak Ahri udałą się za Marcusem spoglądając co robi i z zainteresowaniem patrząc na to co znalazł.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 11:05:38
Nidean

Powoli wstał z krzesła, ociągając się schwycił pakunek, oparł go o ramię i ruszył w stronę zaplecza. Nie spuszczał wzroku z karczmarza. Gdy minął próg powoli się rozejrzał trzymając dłoń na rękojeści sztyletu.
- Ciekawe co tu znajdziemy? - pomyślał rozglądając się po pomieszczeniu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 19, 2013, 11:07:36
Marcus otworzył wieko pierwszej skrzyni. Tak jak rzekł karczmarz, było tu jedzenie. Nieco chleba, spleśniałego sera i suszonego mięsa. Na tak liczną gromadę, ilość ta wystarczyła by pewne na tydzień. Druga skrzynia posiadała już inny ładunek. Były tu skórzane grube kurtki oraz grube, ciepłe kaptury. Zwężone na uszy aby dobrze je okryć. Znajdowały się tu także do kompletu ocieplane rękawice. Nie wyglądało aby miało starczyć dla wszystkich. Po przeliczeniu brakowało dla dwóch osób. Butów tu nie było.

Karczmarz spojrzał na  Kniproda surowym wzrokiem. W jego oczach było coś niepokojącego, coś co zabierało pewność siebie osobie spoglądającej w jego twarz. Być może sam fakt iż były czerwone... .Chwile przyglądał się ciekawskiemu, miał niedługie ciemne włosy i lekki trzy dniowy zarost na twarzy. Jego mina była poważna, a on sam nie rzekł nic istotnego. Jedynie jedno słowo.
- Zaplecze.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 19, 2013, 11:14:16
Ahri

Jak dla mnie wygląda to tak: tu mamy cichy i jedzenie, oznacza to, że ktoś wiedział, że będzie szli na północ przez śniegi itd. Nie będę czekała na zbawienie. - kończąc to Ahri podeszła do drugiej skrzyni i wyjęła dla siebie ocieplane rękawice, kurtkę i kaptur. Wiecie kobieta musi mieć ciepło, także nie złośćcie się, że tak bez pytania pierwsza - po czym mile uśmiechnęła się do towarzyszy i odsunęła się od skrzyni robiąc miejsce innym.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 19, 2013, 11:29:57
Kniprod
Te jego czerwone oczka tylko prowokują, żeby je wydłubać... . Zdusił w sobie budzącą się irytację i udał się za resztą na zaplecze.

Próbuje przepchać się, poznać co jest w skrzyni i wziąć dla siebie prowiant, kurtkę i rękawice.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 11:38:52
Marcus

W tej sytuacji, raczej nie ma mowy o sprawiedliwym dzieleniu. Nikt nikomu nie zaufa. pomyślał wyjmując ze skrzyń rękawice, kaptur.

- Ciekawe jak zamierzacie zabrać ten prowiant, będziecie w ręku nieśli? - zapytał resztę, widząc że nie mają przy sobie żadnej torby.
- Trzeba zabrać tą skrzynie ze sobą albo wziąć skądś torby - dodał po chwili.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 11:45:27
Nidean

- Mi wystarczą same rękawice, kaptur i trochę prowiantu. - powiedział spokojnym głosem podchodząc powoli do skrzyni wyciągnął parę ocieplanych rękawic, kaptur, bochenek chleba i kilka kawałków suszonego mięsa, zanim zaczął zabierać rzeczy oparł swój pakunek o ścianę. Prowiant oraz rękawice schował do torby przez ramię ukrytej pod płaszczem, a kaptur trzymając w ręku. Ruszył do pomieszczenia w którym znajdowały się resztki kuli. usiadł na swym dawnym miejscu i oparł miecz o przeciwległe krzesło.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 19, 2013, 12:13:18
Christopher

Tak jak inni, poszedł na zaplecze by wziąć kurtkę, kaptur rękawice i prowiant, który schował do plecaka.
- Cóż, jak widać jesteś ślepy skoro nie zauważyłeś plecaka, który noszę cały czas przy sobie.. - Po czym wrócił do karczmarza i kontynuował - To oczywiste, że jest Pan w to zamieszany. Inaczej nie pozwoliłby Pan, by na stole leżała jakaś dziwna kula, pióro i kartka papieru, nie wspominając, że nic Pan nie powiedział o naszym zachowaniu, które zwykłych ludzi najpewniej by przeraziło. I teraz nam Pan pomaga. Więc, kim Pan jest i o co tu chodzi? - Te dziwne oczy.. Czy to normalne na tutejszych ziemiach? Możliwe, ale jednak...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 19, 2013, 12:21:53
Elaith von Tarkin

Nie wystarczy dla wszystkich, kto pierwszy ten lepszy. - pomyślał. Wtenczas podszedł do skrzyni, wyjął z niej kolejno kurtkę, rękawice i kaptur a następnie przeszedł do głównego pomieszczenia karczmy. Usiadł tam gdzie wcześniej, położył ocieplane rzeczy na stole i rzekł do zgromadzonych: Proponuję byśmy wreszcie się poznali - bo trudno wyruszać gdzieś z kimś, kogo imienia się nie zna. Nie wiem co nas czeka, nie wiem kim jest osoba przemawiająca w nas i kontaktująca się przez kulę, ale wypadałoby tak jak wcześniej wspomniałem się poznać - nazywam się Elaith.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 19, 2013, 12:54:36
Huno
- mam worki na prowiant i bukłaki przy moim koniu - uśmiechnął się zadowolony Huno
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 19, 2013, 13:18:36
Diana

Co za grubianin, pewnie kołek dalej mu wystaje z tyłka - pomyślała Diana o karczmarzu i skierowała swoje kroki na zaplecze. Widząc że wszyscy wyciągają ubrania, spojrzała po swoim i też chciała zabrać płaszcz z rękawicami. - Jak myślicie drodzy państwo - zapytała obecnych na zapleczu - czy to wszystko nie wydaje się wam ustawione dużo wcześniej?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 14:07:29
Marcus

Nie ma to jak myśleć tylko o sobie.

- Warto jednak byłoby wziąć całe jedzenie żeby po pierwsze, nie zmarnowało się, a po drugie, żeby dla nikogo nie zabrakło, jakby się okazało że ktoś wziął dla siebie za mało.  - stwierdził.

- A co do tego, że było ustawione wcześniej, to myślę że ktoś to wszystko przez dłuższy czas przygotowywał i planował... tylko po co? - dodał po chwili odpowiadając Dianie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 19, 2013, 18:56:39
Jasper

Obudziły go podniesione głosy na zapleczu. Świetnie, było tak emocjonująco, że zasnąłem ... Ten głos, znów jak ten ze snu ... ale tym razem jakbym słyszał go ... poza snem Spojrzał w stronę zgromadzonych i nasłuchiwał. Czyli nie tylko ja to słyszałem. Tradycyjnie sprawdził kaburę ze sztyletem na tylnej części pasa, oparł dłoń o rękojeść miecza i ruszył w stronę zgromadzenia.

Gdy znalazł się w środku grupka ludzi debatowała na temat rozdzielenia ekwipunku, a reszta z nich próbowała wyciągnąć informacje od karczmarza.

- Chyba coś mnie ominęło. - powiedział stając w progu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 19, 2013, 19:20:05
Ahri

Drogi Marcusie, nie każdy tacha za sobą wielki worek prowiantu. Nie musisz się o to martwić, każdy z pewnością ma co gdzie schować. - po czym wyjęła sobie jeszcze trochę żywności z pierwszej skrzyni. Po czym skierowała się do wyjścia które zagrodził jej Jasper i zadał jakieś pytanie, na które postanowiła odpowiedzieć - Nic szczególnego, karczmarz potrafi tylko słowo "zaplecze", a w owym zapleczu są dwa kuferki jedno z ciuchami drugie z żywnością. Idź lepiej weź swoją działkę, jeśli w ogóle jeszcze coś tam jest. A teraz mój miły przepraszam, ale skieruje się z wielką chęcią do głównej sali, także proszę odsuń się. - zakończyła z miłym uśmiechem i jeśli Jasper się odsunął ruszyła wraz ze swoimi nowymi zdobyczami do sali przysłuchiwać się przesłuchaniu karczmarza.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 19, 2013, 19:35:18
Huno
Idzie po worek. Napełnia nim swoją działkę żywności, bierze kurtę i wraca do głównej izby
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 19, 2013, 20:12:09
Kira

Chwiejnym krokiem podeszła do zebranych i opatulonych po uszy ludzi. Wyjęła zza pazuchy gruby mieszek złota, ścisnęła go w garści i krzyknęła do towarzyszy.
Pluję na prowiant tego karczmarza, diabła wcielonego! Sama sobie... hyk... kupię takie zafajdane futerko, bez łaski! Musi gdzieś być w tym zapchlonym mieście kupiec z odpowiednim dla nas ekwipunkiem.
Męcząc się strasznie wypowiedzią, siadła ciężko przy stoliku i znużona, przymknęła oczy opierając swą głowę o dłoń.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 19, 2013, 20:48:34
W skrzynce pozostały cztery kurtki, trzy kaptury oraz trzy pary rękawic. Huno niestety nie był w stanie wyjść drzwiami. Gdyż śnieg z drugiej strony nie pozwalał na otworzenie ich. Elaith czuł się coraz gorzej, zbroja mu ciążyła. A w pomieszczeniu było gorąco. Diana bez problemu znalazła coś dla siebie.
Marcus poczuł się dziwnie, osoba której nigdy nie znał, ani nigdy się jej nie przedstawił wypowiedziała jego imię z pełnym przekonaniem. Ciekawe skąd je zna?

Karczmarz nie zwracał uwagi Christophera. Po chwili milczenia jednak odrzekł.
- Dostarczono mi je, ja dostarczam wam. Praca to praca. A pieniądze to pieniądze.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 20:55:44
Marcus

To było dziwne, no ale dobra, widzę że muszę sobie poradzić sam. Wyszedł z zaplecza, po czym rozejrzał się aby zobaczyć co reszta robi.

Może ten mi pomoże, pomyślał podchodząc do mężczyzny o ciemno brązowych włosach i niebieskich oczach.

- Mam prośbę, mógłbyś wziąć do swojej torby też trochę jedzenia dla mnie? Niestety ja swojej nie mam, a przy najbliższym mieście spróbuje sobie ją kupić - zapytał Nideana.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 21:02:05
Nidean

Podniósł wzrok na Marcusa, po czym powoli rzekł:
- Nazywam się Nidean, pochodzę z Heiz. - zrobił chwilę przerwy, po czym kontynuował.
- Miło by było gdybym poznał również twe imię, bądźmy cywilizowani, a co do twojej prośby to przynieś co tam chcesz ja spróbuję to zmieścić w mej torbie. - po zakończeniu zdania zdjął kaptur i odwiązał szal. Założył ręce czekając na odpowiedź nieznajomego.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 19, 2013, 21:06:46
Jasper

Przepuszczając Ahri, nie mógł się nie obejrzeć za tak urodziwą damą, po czym skierował się w stronę kufra. Nic ciekawego, - stwierdził chłodno. A więc, macie jakiś pomysł ? Jak chyba wszyscy się domyśliliśmy nie jesteśmy tu bez powodu. Mam tylko nadzieje, że nie będę musiał się bratać z tym osiłkiem- mówiąc to spojrzał na Elaith'a.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 21:08:28
Marcus

- Nazywam się Marcus z Rorgain - powiedział, po czym udał się z powrotem na zaplecze. Pochylił się nad skrzynią i wyjął z niej suszone mięso, po czym zaniósł je do swojego nowo poznanego towarzysza.

- Tyle mi wystarczy - powiedział podając prowiant Nideanowi, po czym dodał - dzięki za pomoc.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 21:24:16
Nidean

Odebrał jedzenie od Marcusa, schował do torby, schwycił swój miecz i oparł go o swoje krzesło po czym rzekł:
- Proszę siadaj. - powiedział i wskazał na przeciwległe miejsce kierując swe słowa do kompana.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 21:27:02
Marcus

Jeszcze trochę im zajmie to spieranie się pomyślał siadając na wskazanym miejscu.

- Dzięki, ciekawe za ile ruszymy. - dodał po chwili.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 21:31:18
Nidean

- Nie mam pojęcia, ale jedno jest pewne to że tu się znaleźliśmy jest wolą Androsa, jedynego prawidłowego Boga Varlandu. Miejmy nadzieję, że On nasz Bóg uchroni nas od nieszczęść. - odrzekł.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 19, 2013, 21:33:10
Marcus

- Taa.. - odparł Marcus przyglądając się reszcie, która krzątała się po karczmie.

- Którędy i dokąd wolałbyś iść najpierw żeby znaleźć ten krąg? - zapytał Nideana.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 19, 2013, 21:35:27
Christopher

Jedynie westchnął słysząc znikomą odpowiedź karczmarza. Co prawda był to jakiś postęp, lecz niewielki. Wrócił się na zaplecze i - ponownie - wziął prowiant, kurtkę, kaptur i parę rękawic. Następnie podszedł do Kiry i położył to na stole, przy którym siedziała.
- Młoda damo, dostajemy te rzeczy za darmo, więc szkoda ich nie brać, nieprawdaż? W końcu, zaoszczędzone pieniądze, mogłabyś wydać na coś innego, czyż nie? - Nie czekają na odpowiedź przysiadł się do tego samego stolika, wyjął swój dziennik i zaczął pisać.
(click to show/hide)

Po skończeniu, klasycznie zamknął księgę i schował ją, przy okazji zwracając się do wszystkich - jako, że nie pamiętał kto ich pytał o imiona - powiedział Jestem Christopher von Augenberg, przyjemność po mojej stronie
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 19, 2013, 21:37:26
Nidean

- Dzięki Androsowi zostaliśmy tu zebrani, tu na północy, moim zdaniem powinniśmy kierować się na północ. - odpowiedział Marcusowi. Po czym kierując się w stronę Cristophera rzekł:
- Nazywam się Nidean pochodzę z Heiz, jak myślisz gdzie powinniśmy się kierować? - skończył pytaniem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 19, 2013, 21:52:03
Przechodząc obok Jaspera Ahri posłała mu jeszcze drobne mrugnięcie po czym pomyślała o wypowiedzianych słowach Nideana.
Andros, to Andros tamto. Zadławi się tym bogiem. Tak od karczmarza nic nie wyciągną. Podeszła do lady i powiedziała ściszonym głosem do stojących tam. Moi mili, zróbcie mi  trochę miejsca. Porozmawiam sobie z karczmarzem. Jeśli robią jej miejsce to podejmuje rozmowę z karczmarzem. Gospodarzu, niewielu gości. Jest tak tylko dziś, czy może coś się stało, że ludzie nie przybywają? Co? - powiedziała łagodnie, po czym posłała jeszcze łagodny uśmiech w jego stronę, następnie spojrzała mu w oczy i oczekiwała odpowiedzi.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 19, 2013, 23:08:16
Arvaan

Zniesmaczony - tak to chyba najlepsze słowo. Gdy widział tą wesołą bandę przypominał mu się instruktaż jak udzielał dzieciom, o dyscyplinie. Jednak tu trafił na grupę "indywidualistów". Nie warto strzępić języka, każdy jest zbyt pyszny by dopuścić kogoś do głosu. Rozejrzał się po pomieszczeniu, wszyscy byli rozsiani po karczmie, a z jej końca dobiegały rozmowy. O co tam chodzi? Udał się za rumorem i dotarł na zaplecze. Poza tłumem były tam dwie skrzynie. Hmmm... Jestem przyzwyczajony do chłodnych wieczorów na Wschodzie, ale jak będzie na osławionej północy? Warto wziąć kurtę póki są. Nie patrząc na nikogo dotarł do skrzyni i rzekł beznamiętnie:
- Biorę jedną.
Przymierzył - była zadowalająca. Ponownie rozejrzał się po sali. Dojrzał "płomiennowłosego" mędrka, który raczył każdego "radami", zwrócił uwagę na faceta w solidnym i... krępującym jak na karczmę rynsztunku, zahaczył wzrokiem o brodatego mężczyznę przy nietrzeźwej damie do której podszedł i spoglądając na jej twarz rzekł do współtowarzyszy:
- Przynieście mi wszystkie zioła i przyprawy jakie ma ten karczmarz, będę zobowiązany. - schylił się ku młódce - Droga Pani, pozwolisz sobie pomóc? Trzeba Panią, ekhm, postawić na nogi.
Jeśli otrzyma zioła skorzysta z lat spędzonych na uniwersytecie i sporządzi prosta miksturę "otrzeźwiającą".
- Proszę to wypić.
Czekając na spóźnione reakcje odurzonej kobiety rozejrzał się i zbywał nadchodzące spojrzenia. Cała ta sytuacja jest jak ze snu, może ja wciąż śnię? Kiedyś nigdy nie przypuszczałbym że istnieje coś tak egzotycznego jak te kule, przypadek i los... Ale z wiekiem rozum ustępuję... Czy powinienem za wszelką cenę odpowiedzieć na wezwanie? Czegoś co kiedyś uznał bym za nieistniejące? Wioska na mnie oczekuje, czy mogę ich ponownie zostawić? Chociaż czy czekając na znak nie stracimy tej unikatowej okazji... Jest tylko jeden sposób aby się przekonać... Jak bardzo Arvaan nienawidził skupiać na sobie uwagi, tylko on wiedział, ale jeśli ktoś miał stanowić część grupy, szczególnie tą decyzyjną musiał być stanowczy, nie mógł okazać niezdecydowania... Ciekawie będzie z takimi zadufańcami...
- Skoro mamy wyruszyć, musimy wiedzieć jak - powiedział donośnie, ale nie krzyczał - Zapewne nie każdy potrafi jeździć konno. warto opracować szlak, z miejscami gdzie będziemy mogli odnowić zapasy. Przemyślcie to. Powinniśmy prowadzić do konsensusu i jednomyślności. Liczebność w takiej wyprawie jest atutem. Wybierzcie. - nie licząc się z tym czy ktoś go słucha, rzucił na koniec. - W lasach możecie liczyć na mnie.
Cóż, może zrozumieją że nie liczy tu się kto pierwszy wpadnie na pomysł, tylko na jak dobry. Trzeba będzie dużo współpracy i chęci, aby odkryć tą tajemnicę... Arvaan przepchnął się do krzesła na którym spoczął, ale w takim miejscu by mógł dostrzec swoich kompanów. Ostatecznie spojrzał na oblicze młodej panienki i rzekł (jeśli spożyła napój):
- Lepiej?

//Nie chcę być nie miły, ale Chidori jasno określił, że każdy "ma dążyć" do tej wyprawy, bo choć ciężko mi było opracować coś zgodnego z filozofią mojej postaci to proszę Was o ten sam wysiłek.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 20, 2013, 02:03:29
Kniprod
Wypchał torbę prowiantem, rękawice umocował przy pasie, kurtkę na razie zarzucił sobie na ramiona na płaszcz i wyszedł do głównej izby.

-Konie to tylko dodatkowe brzuchy, pozdychają na mrozie. Poza tym ustalmy chociaż czy idziemy w lewo czy w prawo. - odrzekł głośno Arvaanowi

Następnie ponownie podszedł do karczmarza, wyciągnął kilka monet z torby i ustawił je na barku w wieżę.
-Drogi panie, coś mi podpowiada, że nie pogardzasz monetą czy dwiema... Milczenie jest złotem, dos-ko-na-le to rozumiem, ale mowa... jest srebrem. - Przesunął stosik w stronę czerwonookiego. - Czy wiesz skąd przyszedł lub przyszli oraz odszedł lub odeszli ci, którzy zostawili tu kulę i resztę? A jeśli nie możesz mi tego powiedzieć... Co wiesz o kręgach czarnych kamieni? Kilka słów o kamieniach - kilka krążków srebra.
Skończył, gdyż dość już miał tych podchodów. Czekając na odpowiedź, myślał.
Te czerwone oczy... Może to jakiś urok, klątwa, kontrola umysłu? A te czarne kamienie... Czarne kamienie, Czarna Śmierć, czarne myśli, eh, no niechże on już coś powie!

//Chidori - ile właściwie mam pieniędzy? Z historii postaci wynika, że trochę ich wziąłem i powodziło mi się całkiem nieźle przed podróżą, może one się nigdy nie przydadzą, ale mógłbyś to określić?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 20, 2013, 07:18:48
Diana

O, ten się na da - pomyślała Diana przymierzając ubranie - Nie jest to może szczyt pięknoty, ale na pewno będzie praktyczny. Diana ściągnęła płaszcz, rękawiczki schowała do kieszeni i wyszła z zaplecza. Gdy weszła do głównej izby, rozejrzała się ponownie i zauważyła niezbyt trzeźwą dziewczynę z mężczyznami siedzącymi obok niej. Podeszła do nich i zapytała się - Przepraszam, czy można się przysiąść?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 20, 2013, 11:45:40
Jasper

Wychodząc z zaplecza skierował się w stronę Ahri, która dążyłą do wyciągnięcia informacji od karczmarza. Stał przy niej jakiś mężczyzna i próbował dowiedzieć się czegoś o Czarnych kamieniach. Skoro pieniądze nie zdają rezulatu, może miecz przypomni naszemu Gospodarzowi o paru cennych informacjach ? - powiedział ironicznym tonem Jasper. Czerwone oczy ... może to jakiś demon ? Sen informował wyraźnie, mamy sie kierować na północ, więc myśle, że im szybciej nam powiesz co wiesz tym lepiej dla nas jak i dla Ciebie. Dobrze wiesz o czym śnimy, i wiesz jak nam pomóc. Zapewne znasz też tajemnice tych wydarzeń. Jest nas tu wielu, różnych ludzi. Nie znamy się, ale wszyscy mamy po coś razem wyruszyć, a ty stajesz nam na drodzę do prawdy. - skończył poirytowany. Spojrzał na Ahri, po czym ruszył w stronę wyjścia.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 20, 2013, 13:03:48
Karczmarz spojrzał na Ahri. Jego wyraz twarzy był niezmienny, spokojny nie ujawniający żadnych emocji. Wpatrując się w jej oczy odrzekł nieco ironicznie.
- Marna prowokacja kobieto. Lepiej iż nikogo tu nie ma, nie sądzisz?
W tym momencie karczmarz usłyszał prośbę Arvaana, osobiście podszedł i podał mu  składniki do mikstury. Nie spoglądał na nikogo, lecz pewnym krokiem zrobił, co miał zrobić i powrócił do czyszczenia kuflów. Brudnych było jeszcze parę z boku. Najbardziej niepewny był jeden fakt, podał dokładnie niezbędne składniki do mikstury którą zamierzał przyrządzić Arvaan. Nie mniej, nie więcej.

Gdy Kniprod położył monety na bladzie, karczmarz nawet nie zareagował. Odczekawszy chwilę odrzekł.
- Gardzę waszymi pieniędzmi. Nie są dla mnie nic warte. Tak jak i wasze problemy, kule czy inne kamienie.
Teraz gdy doszedł Jasper nastawienie karczmarza się zmieniło. Nie wydawał się całkowicie obojętny, lecz uważnie śledził Jaspera wzrokiem. W jego spojrzeniu nie widać było strachu lub niepewności. Wyglądał jakby oceniał swego nowego rozmówcę.
- Chcecie ode mnie informacji? Jak wiele jesteś w stanie poświęcić aby je wydobyć? Czy zawsze jesteś pewny swoich poczynań? Być może powiedział bym wam coś, ale czy jesteście w stanie za to zapłacić... przynieście mi róg ogra, a ja powiem wam co wiem.
Na jego twarzy zawitał lekki uśmiech. Chwile przyglądnął się każdemu z osobna po czym dodał z ironią.
- Żartowałem, przecież... Ogry nie istnieją. Prawda?
Wnet znów zajął się kuflami, a na jego twarzy powrócił wyraz obojętności.


//Dodam jeszcze dziś ile każdy z was ma pieniędzy. Wiele to nie będzie, gdyż już dwie srebrne monety to ładne pieniądze. A liczy się to tak http://powerbimber.y0.pl/index.php?topic=11.0 Ostatni akapit.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 20, 2013, 14:28:59
Kniprod

Szlag... Rozciąłbym mu gardło, ale kto tam wie co siedzi w takim zatwardzialcu. Poza tym...
-Dajże mi chociaż coś lepszego od tego piwa. - Zwrócił się na tyle spokojnie, na ile pozwalały mu nerwy. - Co z ciebie za karczmarz, skoro gardzisz monetą...
Zgarnął pieniądze, zostawiając parę miedziaków na alkohol i zrezygnowany jeszcze mruknął.
-Chłopie, my po prostu nie wiemy gdzie mamy iść. Nie żeby mi się spieszyło wychodzić na tę śnieżycę, ale jednak... - Poza tym mam dość twojej milczącej mordy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 20, 2013, 18:20:39
Huno
- Chcecie iść? Przed chwilą chciałem wyjść na dwór po wory i drzwi są zapchane śniegiem,! Nawet nie drgną! Wygląda na to, żeś trochę na nas jeszcze skazany karczmarzu. Masz może jakiś wolny tobołek na żywność? Oczywiście za odpowiednią opłatę. - zwrócił się do karczmarza.
Jeżeli karczmarz da mu worek pakuje żywność do worka. Jeżeli nie chowa żywnośc, gdzie tylko może.

-Lepiej się dobrze zastanówwmy co robić dalej? I spróbujmy coś wyciągnąć od przeklętego karczmarza - szepnął na końcu do mędrca, który właśnie skończył zapisywać coś w księdze, patrząc na niego, jakby był przynajmniej demonem lub nekromantą.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 20, 2013, 20:05:38
Ahri

Z pewnością da się jakoś wyjść. Wystarczy chcieć. - odpowiedziała Ahri na uwagę postawnego mężczyzny. Jednakże iść musimy, przecież nie będziemy tutaj wiecznie siedzieć, nie możemy też marnować żywności siedząc na jednym miejscu zbyt długo.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 20, 2013, 20:13:01
Arvaan

- Dziękuję. - odrzekł w stronę karczmarza z wymuszonym uśmiechem.
Zaraz, zaraz. Przecież nie prosiłem go o dokładne składniki, a jednak wiedział dokładnie jakich potrzeba do stworzenia tej mikstury... Nie powiedziałem nawet jaką chciałem spreparować... Przypadek? Lepiej się przekonać. Energicznym ruchem podstawił napój pod twarz zmęczonej damy, a następnie przeciskając się przez tłum pytających starał się odsunąć mężczyznę, który przystawił miecz do gardła karczmarza. Powiedział:
- Pozwolisz?
Nie czekając na potwierdzenie spojrzał w te... nienaturalnie czerwone oczy i powiedział. Pomyślał:
Wiesz o czym myślimy, znasz nasze sny, wiesz czego pragniemy, więc powinieneś wiedzieć że jesteśmy zdesperowani by dowiedzieć się czegoś więcej. A tak w ogóle czyim jesteś pośrednikiem?To ostatnie powiedział zapominając o prawdopodobnej telepatii karczmarza... Przez dłuższą chwilę wpatrywał się w te nieobecne, martwe, ale niepokojące oczy. Na koniec powiedział grobowym tonem:
- Nie każ nam zwlekać...
Odsunął się od "pośrednika" i spoglądając wyrozumiale na męża, którego chwilę wcześniej odsunął i kiwnął mu porozumiewawczo głową. Wrócił do damy, którą zostawił z kubkiem nieatrakcyjnej mikstury.

//Mam pytanie, znamy system monetarny, ale nie znamy wartości pieniądza. Ile kosztuje chleb, a ile dobrze wykonany miecz z damastu (o ile został tam opracowany)? Nie chcę nosić ze sobą fortuny, ale też nie chcę być żebrakiem, ale myślę że 10-15 złotych monet nie jest fortuną.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 20, 2013, 21:22:16
Jasper

Po usłyszeniu wiadomości o zamkniętych drzwiach, Jasper instynktownie podszedł by to sprawdzić, drzwi ani drgnęły pod naporem jego ciała. Taki już był, nie ufał na słowo. Odwrócił się i rozpoczął:  Ciekawe jak się stąd wydostaniemy, hmmm ? Najpierw twój "Bóg" chce, żebyśmy szli na północ a potem nas tu zamyka ? Bo po tym co tu zobaczłem w przypadek nie uwierzę. Po słowach pełnych irytacji, podszedł do wcześniej spotkanej kobiety: Jasper Avase, pani. - powiedział, po czym ukłonił się. Jasper był człowiekiem niesamowicie zmiennym. W jednej chwili potrafił kipić ze złości, by sekunde potem był we wspaniałym nastroju. Nabył tą umiejętność podczas szkoleń w Zakonie. Świetnie sprawdzała się w walce, najpierw szybkie, krótkie cięcia, potem potężne z nad głowy.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 20, 2013, 21:55:50
// Chodzi Ci o Ahri, yep? xD Bo jeśli tak to... //

Ahri

Gdy Jasper się jej przedstawił posłała mu miły uśmiech, po czym odpowiedziała - Naprawdę miło poznać. Jestem Ahri Vot, z Twojej postawy widzę, że służyłeś w Zakonie, czy mam rację?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 20, 2013, 22:07:16
// Ofc :D


Owszem Pa ... to znaczy Ahri, mimo tego żaden ze mnie wojownik. W Zakonie dostałem pseudonim żmija, uczyłem się walki mieczem a mimo to uważam, że nie ma lepszej broni niż nóż. Czy mógłbym doznać zaszczytu dowiedzenia się o tobie czegoś więcej Ahri ? A przede wszystkim, chciałbym poznać twoją opinię na temat tych wydarzeń ... wierzysz w to co usłyszeliśmy ?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 20, 2013, 22:21:04
Christopher

- Ależ oczywiście, że możesz się dosiąść Pani -odpowiedział Dianie i następnie zwrócił się do Huno.- To oczywiste, że wie więcej niż mówi, niestety też, nic nie powie, nie ważne jakich metod użyjecie. Heh, dalsze próby są bezcelowe - W tym też momencie spojrzał na człowieka grożącego karczmarzowi mieczem. Najpierw rozmowa, potem pogróżki, próby użycia "kobiecego wdzięku", a teraz siła... Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia, że nic z niego nie wyciągną?
Czy ludzie naprawdę się nie nauczą...? No cóż, tak jak mówiłem, wątpię by udało się z niego wyciągnąć jakiekolwiek informacje. Ah, jeszcze jedna rzecz. Kiro, naprawdę radzę Ci wypić to co podał tamten człowiek, twój umysł może się przydać, ale t r z e ź w y. I weź już te ubrania...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 20, 2013, 22:38:13
Marcus

Wreszcie nawiązaliśmy jakiś dialog, czas by było żebym też się przedstawił pomyślał podchodząc do osób zgromadzonych wokół nietrzeźwej kobiety.

- Jeśli pozwolicie to się przysiądę, nazywam się Marcus Revalier. - powiedział spokojnym głosem, po czym dodał: - Może warto by ustalić chociaż pierwsze miejsce, do którego się udamy, skoro i tak raczej nie wyciągniemy nic od karczmarza, a na dworze trwa zamieć.



Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 20, 2013, 23:59:23
Karczmarz wyciągnął spod lady małą buteleczkę. Trunek miał przezroczyste szkło, a w nim pływał jakiś jasnoniebieski płyn.
- W takim razie masz, wypij go gdy będziesz w potrzebie. Ale dopiero gdy będziesz w potrzebie. Na mój koszt.
Po tych słowach wrócił do swej czynności. Naglę jego ręka, która poprzednio czyściła kufle zamarła na chwile. Ta sytuacja nie trwała dług, a on znów rozpoczął swoją pracę. W ten zaczepił go Huno. Spojrzał na niego swymi czerwonymi oczyma i bez słowa wydobył spod lady mały tobołek. Gdy Arvaan za szturmował na jego stanowisko na twarzy karczmarza pojawił się uśmiech. W górę uniosła się jedynie lewa warga. Był on dość przejmujący, jakby wyrażał niebywałą przyjemność. Lecz taką, która pochodzi z najgłębszych niegodziwych pragnień.  Nie przerywając sobie wyrzekł jedno słowo...
- Mazar
By już po chwili jego wzrok zwrócił się w stronę drzwi. Wpatrywał się w nie i z wyrazem przyjemności odparł.
- Witamy najciekawszego gościa...

Coś uderzyło w drzwi od karczmy, pierwszy cios nie był zbyt mocny. Lecz następny spowodował całkowitą ciszę w pomieszczeniu. Zapadła chwila niepewności... nic się nie działo by niczym grzmot runąć ostatecznie w drewniane umocowania. Drzwi rozdarły się w połowie, opadły na ziemię z hukiem. Zimny powiew wpadł do pomieszczenia a biały śnieg był w stanie oślepić nieprzystosowanego. W drzwiach ktoś stał, osoba ta przyprawiała o dreszcze. Był jak demon który wyłonił się z piekieł, a mimo to przypominał człowieka... stał tam on. Przechylił głowę w lewo i spojrzał na zebranych.
(click to show/hide)
Na dworze śnieżyca ustała, słońce nie wyłoniło się jeszcze spoza chmur.

//Postać którą przedstawiłem na koniec będzie prowadzić nowy Gracz Samowar.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 00:24:13
Człowiek ubrany w posępną maskę powoli przekroczył próg. Co drugi krok wykonywał przy akompaniamencie drewnianej, sosnowej laski, na której opierał się prawą, wyprostowaną ręką.  W drugiej trzymał przewieszony przez plecy brudny, biały worek z surowego lnu. Mężczyzna (bo o tym mogła stanowić pewna pewna charakterystyczna maniera ruchów) potrząsnął płaszczem, strzepując śnieg na ziemię. Biała masa kawałek po kawałku odkleiła się od impregnowanej, ciemnozielonej wełny. Bagaż wylądował przy nodze jednego ze stolików obok wyjścia, przez które teraz do środka sączyło się zimne powietrze. Osłona twarzy pozostawała w bezruchu, a okrągłe wizury ukazywały wyłącznie ciemność. Mimo to można było łatwo domyślić się, że osoba lustruje pomieszczenie i znajdujących się naprzeciw niej wędrowców.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 06:20:53
Kira

Przecież je..stem trzeźwa! - powiedziała stanowczo do mężczyzny, który wciskał jej cuchnący najgorszymi ziołami trunek - nie potrzebuję waszych cholernych specyfi... urwała, gdy spojrzała na tajemniczą postać stojącą w drzwiach. Z przerażeniem odwróciła wzrok i wydarła Christopherowi napój po czym wypiła go duszkiem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 21, 2013, 06:24:33
Diana

-Dziękuję - powiedziała Diana i posłała usmiech do człowieka, który wyglądał na kronikarza. - Jak myślicie, co może to wszystko oznaczać? Ta kula, karczmarz, to całe zgromadzenia ludzi. Może... niedokończyła pytania, ponieważ usłyszała potężny huk, jaki spowodowały upadające drzwi. Spojrzała w tamtą stronę i przeszły jej ciarki gdy zobaczyła stworzenie niczym z koszmaru. Po dłuższym przyjrzeniu się zobaczyła, że to nie potwór, tylko okaleczony człowiek, możliwe że płci męskiej. Oderwała od dziwnego jegomościa wzrok i spojrzała na niezbyt trzeźwą kobietę, gdy ta wypijała miksturę. -Lepiej? - zapytała szeptem dziewczynę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 21, 2013, 06:57:00
Christopher

- Tak, miło mi Marcusie Revalierze, ja jestem Christopher von Augenberg, jak już wcześniej wspominałem. - I wtedy stały się dziwne rzeczy. Karczmarz jest przemówił... Miasto Mazar... tak, w sumie niedaleko stąd.. Ale czy na pewno? Co prawda pomagał nam, ale kto wie, jaki jest w tym jego cel? Następnie przyszedł kolejny człowiek.
- Najciekawszy gość, hm? - Mimowolnie powtórzył za karczmarzem szeptem. Szybko wyjął dziennik i zapisał najważniejsze rzeczy:
(click to show/hide)

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 21, 2013, 07:31:39
Ahri

Moja historia jest nudna, nie ma co się zajmować przeszłością. Trzeba myśleć o teraźniejszości. Obecna sytuacja jest to dziś dziwna, według mnie powinniśmy jak najszybciej ruszyć by nie marnować czasu na bez sensowne siedzenie. Taka już jestem niecierpliwa. - kończąc zdanie uśmiechnęła się i podjęła - A ty co sądzisz o obecnej sytuacji?
Mazar... Przecież on jest pod kontrolą Czarnej Śmierci. Czerwone oczy... hmm...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 09:15:09
Kira

Ouch... taak, lepiej. Dziękuję za troskę. - powiedziała do szepczącej kobiety - kim jest ten... człowiek? Pamiętam... gdy kilka lat podróżowałam po wschodzie... już gdzieś go widziałam. Ale... ale nie jestem pewna.
Głowa boli, zaraz zwymiotuję... co to był za wywar...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 21, 2013, 09:48:28
Marcus

Śledził wzrokiem nowego przybysza, gdy ten wszedł. Jakbyśmy mieli mało problemów na głowie. Odwrócił wzrok i podszedł do karczmarza. Spokojnym, trochę przyciszonym głosem zapytał:

- Masz może jeszcze jedną torbę, żebym miał gdzie jedzenie włożyć?

Po chwili dodał także:

- Może masz coś również co się przyda podczas podróży?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 21, 2013, 09:57:12
Diana

-Wygląda jakby był mocno okaleczony. Kto w dzisiejszych czasach chodzi w masce? Pewnie ma coś do ukrycia. A tak poza tym, to powinnaś to z siebie zrzucić. Chodź na zewnątrz, pomogę Ci - powiedziała Diana do Kiry.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 10:33:45
Nieznajomy

Mężczyzna odwrócił się przez prawe ramię i ruszył pod ścianę, co by nie stać w miejscu bez celu. W pomieszczeniu ponownie rozległ się dźwięk laski uderzającej o drewnianą podłogę. Zbliżył się do jednego ze stolików w rogu sali, odsunął sobie powoli krzesło i usiadł. Daleko od reszty, głęboko w rogu. Nad czym tak rozmyślał wpatrując się w pustkę, jakie emocje skrywał pod lekarską maską? Trudno było powiedzieć. Odchylił się do tyłu, wyprostował i zachrypiał cicho, pokasłując. Dźwięk wytłumiony przez biały materiał był... Dziwny...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 11:03:24
Kira

Nie, nie trzeba, dam sobie radę. Cholera, może i faktycznie paskudne te zioła, ale czuje się... o wiele lepiej. Ktokolwiek sporządził tę cuchnącą miksturę, dziękuję mu.
Wstała, poprawiła pas i kołczan. Rozejrzała się po tawernie i utkwiła swój wzrok w miejscu, tam gdzie siedział przybysz.
Który będzie taki odważny i powita nowego gościa? - mówiła głośno - Chcąc nie chcąc karczma należy teraz do nas, więc i nieznajomy winien się przedstawić.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 21, 2013, 12:39:20
Karczmarz przelotnie spojrzał na Marcusa, z równą obojętnością podał mu tobołek. Ostatni kufel został umyty. Mężczyzna  spojrzał w górę, a  jego głowa przez jakiś czas spoglądała na sufit, by już po chwili poruszyć prawą ręką. Wyciągnął ją przed siebie i dłonią zwiniętą w pięść uderzył się w patkę piersiową.
- Ruszajcie. Czas odwiedzin skończył się.
On sam przybrał normalną pozę. Spojrzał po wszystkich tu obecnych, jego ręka powędrowała pod ladę. Gdy wzrokiem przeszywał otoczenie, z pod lady wyłoniła się maska. Była ona koloru białego, i prostej budowy. Usta symbolizowała długa wygięta w górę kreska, coraz bardziej cienka. Na samej masce znajdowały się jedynie wycinki na oczy, by z jednego z nich ukazać czerwone oko. Nie mogliście poruszyć głową, nie mogliście poruszyć żadnym członem ciała gdy tajemniczy opuścił ladę. Nie stając rozpoczął krótką przemowę.
- Veratus-no serta be nida. Słowa te, a przybędę. Raz.
Po zakończeniu nieoficjalnego rytuału mężczyzna ruszył w kierunku drzwi. Przystanął na chwilę przy osobniku z maską, zbadał go dokładnie wzrokiem. Sięgną ręką do kieszeni z której wyciągnął nową małą buteleczkę. Tym razem płyn był czerwony. Postawił ją przy Heinrichu, nachylił się do jego ucha i szepnął coś, po czym opuścił karczmę. Wszyscy odzyskali władzę w członkach...
(click to show/hide)

Na dworze było dość widno, w wiosce panował całkowity spokój. Przy niektórych domostwach ludzie zajmowali się odśnieżaniem tarasów i drzwi wejściowych. Oprócz tego, istnienie ludzi wskazywały liczne dym z kominów. Niedaleko, bo zaledwie 10 metrów po prawej stronie od wejścia widniała kaplica. Drzwi były odśnieżone i otwarte. A w środku widać było paru modlących się mieszkańców. Była to bardzo mała mieścina, brakowało tu kowala i sklepów.

Miejsce uwięzi na konie znajdowała się tuż przy wejściu... lecz było puste. Na śniegu ledwo widoczne były liczne ślady kopyt końskich, najwyraźniej zostały przykryte przez padający śnieg.

//Złoto.

Bloomy : 15 srebrników.
Wesch : 6 srebrników.
Movart : 5 srebrników
Haller : 10 srebrników
HUtH : 11 srebrników
Jurdas : 3 srebrniki
Samowar : 3 srebrniki
Axan : 4 srebrniki

15 złotych monet. To bardzo wiele, dajmy na to zwykły miecz u pospolitego kowala kosztuje około 10 srebrników. Natomiast chleb sięga ceny 2-3 miedziaków. Czyli za 10 srebrnych możesz kupić około 500 chlebów. Smacznego!
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 21, 2013, 14:52:46
Kniprod

Wziął z blatu pieniądze i buteleczkę, podejrzliwie przyglądając się jej zawartości i schował wszystko do torby. Po wejściu nieznajomego wyczekiwał co się wydarzy. Przywykły do łapania różnych informacji zapamiętał słowa karczmarza, a gdy ten już wyszedł i odzyskał sprawność, zwrócił się najpierw do Christophera.
- Chyba dobrze będzie zapisać te dziwne słowa i może lepiej na razie ich nie wypowiadać...
Spojrzał na nieznajomego. Ten mi się jeszcze mniej podoba... jakiś zastępca?
Podszedł bliżej reszty towarzyszy.
- Jakieś pomysły co do nowego?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 21, 2013, 14:53:24
Marcus

- Dziękuje - odrzekł odbierając tobołek.

Gdy nagle poczuł że nie może się ruszyć, początkowo zszokowany, później przywołując sobie różne skrajne często odczucia. Nie podoba mi się to, jakby jeden nawiedzony karczmarz nam nie wystarczył, teraz pewnie ten ktoś w masce będzie znając życie się z nami wlókł. Co jeszcze na nas czeka? Może warto jednak zawrócić póki czas.... Bacznie obserwował poczynania karczmarza, próbując zrozumieć sens całego zdarzenia. Jeśli dobrze rozumiem, gdy staniemy przed niebezpieczeństwem, albo sprawą z pozoru bez wyjścia możemy wezwać pomoc. Nie ma to jak najpierw nie chcieć nam nic powiedzieć a następnie oferować pomoc.

Odzyskawszy władzę nad kończynami Marcus przez chwilę dochodził do siebie.
- Co ja miałem?  ... A tak! - szepnął do siebie po chwili namysłu kierując się na zaplecze. Pochylił się nad skrzynią z jedzeniem i spakował do swojego nowego tobołka bochenek chleba i wysuszone mięso. Więcej nie dam rady wepchnąć, będę musiał oszczędzać, w razie gdybyśmy musieli omijać miasta. Muszę jeszcze powiedzieć Nideanowi że nie musi dla mnie taszczyć jedzenia. Jak pomyślał, tak też uczynił. Wyszedł z zaplecza kierując się w stronę Nideana.

- Zdobyłem tobołek, nie musisz już targać dla mnie tego mięsa. Dzięki za twoją pomoc - odrzekł spokojnie do Nideana i nie czekając na odpowiedź zbliżył się do reszty grupy. Podchodząc usłyszawszy słowa Kniproda odpowiedział mu przyciszonym głosem:

- Moim zdaniem nie powinniśmy mu ufać, pewnie nie powie nam co łączy go z tym dziwnym karczmarzem. Dopóki nie powie nam co wie i dowiedzie że źle nam nie życzy, utrzymywałbym dystans do niego. Tymczasem możemy ustalić dokąd i którędy idziemy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 21, 2013, 14:58:44
Arvaan

//Zanim napiszę, czemu tak dużo osób usłyszało o Mazarze, według mnie karczmarz powiedział to cicho, nie chcę być upierdliwy, ale staramy się utrzymywać realizm czyż nie?

Chwilę rozmyślał nad słowami karczmarza, które jednak podchwyciły inne osoby i wyjaśniły chcąc nie chcąc czym jest Mazar.
Miasto. - pomyślał - Cel. Również zwrócił uwagę na przybysza, ale już chwilę po jego wejściu wszedł na zaplecze i zaczął zapychać kieszenie szaty (miał pod nią podszytą płachtę, coś na kształt kangurzej torby) prowiantem. Gdy skończył uznał stosowane za sprawdzenie czy młódka wypiła napój, ale wtem nie mógł się ruszyć. Choć z całych sił tego pragnął jedyne co mógł zrobić to patrzeć jak nienaturalnie spokojny karczmarz założył maskę, wyszeptał słowa które starał się zrozumieć (odwołuję się do wiedzy uniwersyteckiej, o ile to obejmuje). Gdy ten opuścił pokój, zapomniał o kobiecie. To czego doświadczam... Czy to próba? Czy można wierzyć w taki los, który podchodzi indywidualnie do naszych przypadków, czy jednak doświadczam spisku uknutego przez kog... coś? Pytań nie było końca, ale odpowiedz jasna. Trzeba wyruszyć w drogę. Ocknął się z letargu. Podszedł do kobiety:
- Jak mniemam skonsumowała Pani napój, liczę że pomógł. - westchnął.
Zawsze się zastanawiałem co do kobiet awanturniczek*. Co gorsza widzę tu pełno młodzieniaszków... Eh, mam nadzieję że niewieście uroki nie zmiękcza tych chłopców! Rozejrzał się po pokoju. Naprawdę wiele się działo. A czymże.... To znaczy kimże jest ten, ten... człowiek? To chyba mężczyzna. Arvaan głowił się czy znów to wyrok ich nowego przeznaczenia czy naprawdę przypadkowy podróżnik. Choć po ostatnich wydarzeniach ciężko mu było wierzyć w to drugie. Poprawił skórzaną kurtę i usiadł również w kącie sali, jednakże przeciwległym.

//Zapomniałem ;_; Jak to jest z kobietami w tym uniwersum, odpowiada średniowiecznemu statusowi, czy też występuje tu przedwczesna emancypacja? :D
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 21, 2013, 15:43:28
Nidean
 
Zdziwił się, wyglądem przybysza ale podczas swej podróży widział już wielu dziwaków więc nie zwrócił na niego większej uwagi. Kątem oka ujrzał karczmarza. Co do jasnej...? - pomyślał gdy nagle mężczyzna wypowiedział słowa, nie mógł się poruszyć, zaskoczyło go to o wiele bardziej niż nowy przybysz. Spostrzegł że karczmarz podchodzi do nowego kompana i w tym momencie stracił go z oczu. Chwilę później usłyszawszy trzask drzwi niemal w tym samym momencie odzyskuje władzę nad ciałem. Rozgląda się i zauważył Marcusa wychodzącego z zaplecza, trzymał on w ręku tobołek zapewne z jedzeniem. Wysłuchawszy słów Marcusa, schwycił kaptur schował go do torby , po czym powoli się podniósł, w prawą dłoń chwycił miecz i stanął obok największej grupki towarzyszy. Ciekawe co dalej, i kim w sumie jest ten przybysz - zastanawiał się.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 15:58:12
Kira

Po tym, jak karczmarz wyszedł i władza w kończynach wróciła, dziewczynie znów zakręciło się w głowie.
Cholera, te dziwne i "magiczne" sytuacje mi nie służą... kiepsko działają z alkoholem. Może warto by w końcu z tym skończyć?
Dopiero po chwili zrozumiała powagę sytuacji, która miała miejsce przed chwilą.
Przybędą? Kto przybędzie? Jeden dzień, a tak wiele dziwów i niespodzianek...
Tymczasem do dziewczyny zwrócił się starszy mężczyzna.
Tak, chociaż cholerstwo okrutnie paskudne, to podziałało. Dziękuję Ci bardzo za troskę. - odpowiedziała na jego pytanie.
Przyglądając się dłużej Arvaanowi na myśl przyszedł jej ociec.
Mogłabym pomylić go... z tatą
Wpadła w krótką zadumę. Szybko otrząsnęła się z niej, ponieważ tajemniczy gość znów przyciągnął jej uwagę.
Eh, a więc nikt nie ma zamiaru powitać gościa? Tylu mężczyzn a żaden się nie odezwie.
Energicznym ruchem zrzuciła z siebie płaszcz zostawiając jedynie obcisły, męski kubrak. Szybko podeszła do jegomościa siedzącego w kącie. Stanęła w lekkim rozkroku z rękoma skrzyżowanymi na piersi.
Witaj przybyszu! Nie chcę Cię niepokoić, ale jednego dnia miało tu miejsce tak wiele dziwów - zaś jednym z nich jesteś ty, sam chyba to przyznasz. Nie każdy przecie na co dzień chodzi w podobnym stroju do Twojego. Jestem Kira, bardzo mi miło. Było by jeszcze lepiej gdybyś i Ty nieznajomy zdradził swą godność. Wszyscy jesteśmy ciekaw.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 21, 2013, 16:20:51
Christopher

Gdy karczmarz założył maskę i nikt nie mógł nic zrobić, przeraził się. A jednak, w pewnym sensie, spodziewał się.. no, nie dokładnie czegoś takiego ale na pewno jakiegoś"niezwykłego" czynu. Kiedy tylko mógł się ruszać, od razu wyjął dziennik i - tak jak Kniprod radził - zaczął spisywać to co powiedział "karczmarz"
(click to show/hide)
Zamknął swój dziennik i rozpoczął przemowę:
- No cóż, wszyscy to widzieliśmy i wszyscy wiemy, że to nie jest... normalne. Między innymi te dziwne słowa, którymi nas pożegnał. Na razie radzę ich nie wypowiadać na głos, po tym co tu widziałem, jestem skłonny uwierzyć w to, że się pojawi. Kolejna sprawa: Mazar. Widzę tu pewną sprzeczność, jako że - jak zrozumiałem - radził nam tam się udać. Problem w tym, że nasz poprzedni rozmówca "z kuli" kazał nam iść na północ. Mam więc dwie teorie. Pierwsza: chciał żebyśmy udali się tam, gdzie on chce z tylko jemu znanych powodów i druga: wskazał nam początek drogi. Jak pewnie pamiętacie nie wiedzieliśmy czy iść KarlanDzan - lub też Groty - czy do SzczaGrodu. Naprawdę nie wiem co o tym myśleć, a jednak... ponownie, po tym co się zdarzyło jestem skłonny udać się do Mazaru. I teraz ostatnia sprawa...- W tym też momencie przerwała mu Kira, która witała się z nieznajomym. Westchnął tylko z lekkiego rozczarowania. A to mogła być taka wspaniała i doniosła przemowa. - Cóż, tak jak wspomniała nasza towarzyszka, każdy z nas chciałby jak najwięcej się dowiedzieć, szczególnie o tym kim jesteś ty i... tamten, nie wspominając już o tym, czemu tak naprawdę zostaliśmy tutaj zebrani. Ach, zapomniałbym. Jestem Christopher von Augenberg, miło mi. - Przy wypowiadaniu poprzedniego zdania uśmiechnął się przepraszająco. Tak, nikt nie wiedział kim jest i wszyscy byli podejrzliwi, nie mógł jednak nie pomyśleć, jak on by się poczuł w takiej sytuacji. Cała ta sytuacja i to, czego chcą ode mnie - jakie by niebyły - siły wyższe jest po części straszna, ale także taka interesująca... Może naprawdę jakoś się przysłużę temu światu?

//Jeśli zaś chodzi o Mazar, uznałem, że skoro nie było napisane coś w rodzaju "szepnął, powiedział szeptem" itp. to karczmarza można było usłyszeć normalnie. Chidori rozstrzygnie :> //
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 21, 2013, 16:33:51
Ahri

Miło Cię poznać Christpher //odmienia się to? xd//, ja jestem Ahri Vot i jestem za. Ruszajmy do Mazaru. Gdzieś musimy iść i tak.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 21, 2013, 17:04:20
Kniprod

Uff, naukowcy, ci to lubią gadać... - westchnął w myślach po przemowie Christophera
-Z Mazaru wiedzie trakt do KarlanDzanu na północy...  Słyszałem, że te tereny są opanowane przez nową, nieznaną siłę. No cóż, pasuje do tego, co się tu zdarzyło. Jednak za nim pójdziemy... może zamaskowany coś powie.
Mazar... Wschód - rebelianci i Czarna Śmierć, pięknie, a przecież varlandzki SzczaGrod też na północy leży, ale oczywiście jakieś cholerne siły przeznaczenia prowadzą nas ku niebezpieczeństwu i nieznanemu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 17:54:00
Nieznajomy

Przybysz schował dłonie głębiej w rękawach płaszcza. Z bliska można było dostrzec, że jedna z nich, lewa, jest obandażowana na całej powierzchni. Nie podnosząc głowy kontemplował przez 10 sekund coś, co pozostanie już zawsze zagadką. Po chwili podniósł białą maskę i zwrócił ją w stronę młodej, urodziwej kobiety. Jego emocje pozostawały tajemnicą, a sam głos nie ukoił niczyjej ciekawości.
- Poenitentis, qui ipse semet oderit - rzekł mężczyzna tonem zapadniętym, chrypiącym, a równocześnie w jakiś dziwny sposób wibrującym i dźwięcznym niczym klasztorny dzwon - Mówcie mi... Obime.. Tak... Obime... - odwrócił głowę gdzieś w bok, a oczy spoglądały w pustkę gdy on jakby rozsmakowywał się w wydźwięku tego dziwnego imienia.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 21, 2013, 18:11:34
Arvaan

Do diaska, jakbym widział siebie za młodu, co za młoda rezoluta! Ta młodzieńcza prostolinijność, gdzie się dla niej podziało miejsce? Jego rozmyślania przerwało akademicka mowa o naszej podróży, choć sztucznie przedłużana - zgadzał się z nią.
- Po tym czego tu doświadczyliśmy, chyba nie mamy już prawa by decydować czy "karczmarz" - powiedział z przekąsem. - Ma rację, czy my. Musimy ruszyć do Mazaru jeśli chcem...
Przerwał mu nieznajomy, (choć teraz zwać go można Obime) ponieważ to on skupił na sobie uwagę tłumu. Sytuacja jest na tyle niezręczna, że na słowa już chyba nikt nie zważa...
- Obime - powiedział powolnie. - Za co więc pokutujesz i skąd ta jedna z najgorszych odmian nienawiści... - zatrzymał się delikatnie, akcentując. Do samego siebie? Czy nakazano Ci nas odnaleźć.
Jakkolwiek jego pytania były inwazyjne, czuł że musi dążyć do odkrycia tajemnicy.

//Rozumiem, że mam prawo znać łacinę?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 18:15:41
//to byl zabieg czysto ooc, jakies slowa ktore nie maja znaczenia, raczej dla pobudzenia wyobrazni spostrzegawczego czytelnika i nagrodzenia go. :). w tym swiecie raczej nie ma laciny (chyba ze chidori uzna inaczej). wiecej nie napisze bo jade autobusem.//
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 21, 2013, 18:19:31
Diana

Coraz dziwniejsze się to dzieje. Najpierw paraliż, teraz ten dziwny jegomość, na samą myśl o nim ciarki mi przechodzą! pomyślała Diana i odwróciła się od dziwnego człowieka. Spojrzała na Christophera i powiedziała - Do diaska! Gdzie się podziały moje maniery! Nazywam się Diana Miltensten. Christopherze, czy można wiedzieć co zapisujesz w tej swojej książeczce? Prowadzisz w jakimś stopniu dziennik czy kroniki?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 21, 2013, 18:19:59
Jasper

To wszystko działo się dla niego zbyt szybko. Najpierw ten tajemniczy gość, który przedstawił się jako Obime, a potem ten karczmarz. Powoli kierował się w stronę przybysza. Lewą rękę oparł na rękojeści miecza, a prawą posłał za siebie w stronę sztyletu. Zatrzymał się tuż przed nim.

- Jasper Avase. - Powiedział krótko po czym odwrócił się w stronę pozostałych - Jasper Avase - powtórzył - Widzę, że nastąpiły pewne ... hmmmm ... podziały na grupy. Nie znamy się, ale wszyscy mamy się kierować w to samo miejsce. Więc myśle, że to odpowiednia chwila by się, hmmmm ... zapoznać ? Na bogów ... oby tylko mnie nie wyśmiali. Odwrócił się ponownie w stronę Obime. Jak rozumiem jesteś, ammmmm ... przewodnikiem ? - Spytał z odrobiną zdenerwowania w głosie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 21, 2013, 19:14:56
Christopher

//Tak, imię się odmienia Aharo ;p//

- Tak, dziennik. Zapisuję... cóż, można by powiedzieć, że wszystko. - Odpowiedział Dianie uśmiechając się. Nie powinien chwalić się swym dziennikiem ale dopóki trzyma go przy sobie i tylko on zna jego treść nikt nie powinien mu zwracać jakiejś wielkiej uwagi. Bo w końcu ile uczonych prowadzi takie księgi? Następnie zwrócił się do nowo poznanego Obime - Miło mi Cię poznać Obime, mimo niecodziennych warunkach, w jakich się spotkaliśmy. Mógłbyś nam coś powiedzieć, o tym, co tu się stało? Jak mówiłem, każdy z nas chciałby poznać prawdę, między innymi o... mężczyźnie, który przed chwilą wyszedł. - Ciekawe, bardzo ciekawe... Jego reakcja przy wypowiadaniu "swojego" imienia daje do myślenia. Czyżby dopiero je wymyślił? Być może, lecz gdyby chciał nas oszukać, na pewno lepiej by to zagrał.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 21:04:29
Mężczyzna nie odpowiedział na pierwsze gradobicie zbyt dociekliwych pytań. Wstał nagle - widocznie nie miał ochoty obserwować tej zbieraniny stojącej nad nim i zadzierającej nosy od dołu. Nie wiadomo czy zbulwersowany poziomem kultury, czy może natchniony w sobie tylko znany sposób, ruszył dwa kroki w stronę wyjścia, laska stuknęła trzy razy. Zatrzymał się, odchrząknął cicho.
-Przewodnik... Jeśli tak chcecie to nazywać, niech i tak będzie.
Odwrócił głowę stojąc obok Jaspera, koniec ptasiej maski zbliżył się prowokacyjnie do twarzy wędrowca. Obime okazał się prawie o głowę niższy.
-Uwierz mi... Nie chcesz mnie poznać. Ja sam bym nie chciał.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 21:07:12
Kira

Dziewczyna widząc, iż dopięła swego zachęcając nowego gościa do rozmowy, usunęła się reszcie i usiadła przy jednym z pustych stołów.
Nagle zauważyła, że przy jednym z taboretów leży jej stara lutnia. Całe dzieciństwo jak grom uderzyło do jej głowy i przywróciło uśmiech prawdziwej i niewinnej radości - pierwszy od tak długiego czasu. Podniosła z zimnej podłogi karczmy swój instrument i po chwili ciszy postanowiła nastroić od dawna nieużywany sprzęt. Mimo długiej przerwy szło jej naprawdę gładko. Już za kilka chwil instrument był gotowy do użycia. Prawie automatycznie dziewczynie na myśl przyszła pewna ballada, którą lata temu wieczorami w karczmie NowyGrodu słuchała niczym zaczarowana.
Eh, miałam wtedy... dwanaście, albo trzynaści lat. Hmm... to było tak dawno...
Utwór według Kiry idealnie pasował do dziwnych zdarzeń, które miały miejsce dziś w tej starej karczmie...
Uderzyła kilka razy w struny by sprawdzić stan lutni, po czym rozpoczęła grę. (http://www.youtube.com/watch?v=ebl-u222bNM)
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 21, 2013, 21:21:48
Marcus

Niedługo będzie trzeba nas siłą wynosić. Czas ruszyć się stąd pomyślał prostując się i rozglądając na resztę.

- Pozwolicie że przerwę wieczorek zapoznawczy i przypomnę że mamy dokądś ruszyć. Więc może wyjdziemy z tej przeklętej karczmy i chociaż się rozejrzymy?! - powiedział podniesionym, zirytowanym głosem Marcus, po krótkiej chwili dodał:
- Poznać się możemy w trakcie podróży, która nie będzie pewnie krótka, a cenny czas goni. Gadaniem jeszcze nikt nigdzie nie zaszedł.

Nie mógł znieść siedzenia bezczynnie w miejscu i oczekiwania na cud, który od razu wyjaśniłby ich wspólny cel. 
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 21, 2013, 21:35:33
Christopher

Wyjął swój dziennik i szybko napisał to co mu przyszło do głowy
(click to show/hide)
Schował dziennik i ruszył do wyjścia, wcześniej odwrócił się najpierw Marcusa, a następnie do Kiry.
-Taak, zgadzam się, powinniśmy już ruszać. Kiro, dziękuję Ci, że zaczęłaś grać ale może jednak oszczędzaj siły na następny postój, dobrze? Chyba, że naprawdę nie przeszkadza Ci gra i podróż piechotą. - Szczerze się do niej uśmiechnął, bolejąc nad tym, że tylko chwilę zaznał tej dawno niesłuchanej przyjemności.. Właśnie, kiedy ostatni raz paliłem fajkę..? Kolejna przyjemność, o której zapomniałem na rzec nauki i prac, których nawet nie mogłem opublikować. O siły wyższe...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 21, 2013, 21:52:42
No to wyruszamy... chyba. - pomyślał, ubrał rękawice, czapkę, zasłonił twarz szalem i założył kaptur od płaszcza, po czym schwycił miecz i wychodząc powiedział:
- Nazywam się Nidean, nudzi mnie już przebywanie w karczmie, będę czekał na zewnątrz. - odpowiedział i ruszył poza budynek, światło raziło go w oczy ponieważ w karczmie panował półmrok, powoli przyzwyczaił się do natężenia światła. Po chwili rozejrzał się dookoła.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 21, 2013, 21:54:25
Kniprod

Więc przewodnikiem ma być ten na wpół żywy przebieraniec... A co jeśli czymś zaraża? Wędrówka do grobu, heh. Po co opuszczałem Helsburg... a no tak, Sen. - Głowę wypełniały mu ponure myśli. Usłyszawszy balladę, poczuł się przez chwilę lepiej, mimo niezbyt radosnego tekstu. Wspominanie śmierci zawsze miało na niego uspokajający wpływ.
Po słowach Marcusa ściągnął płaszcz i ekwipunek, żeby ubrać kurtkę. W końcu znów schował wszystko pod płaszczem.
-Nie wiem jak wy, ale ja jestem gotowy... przewietrzyć się. - Po tych słowach powoli ruszył do wyjścia.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 21, 2013, 21:56:07
Diana

Diana ocknęła się jak z letargu. Gra dziewczyny była naprawdę znakomita, przypomniał się Dianie dom. W następnej chwili odczuła ból w sercu, ale to była tylko i wyłącznie jej wina. Diana wstała, zabrała swoje rzeczy i postanowiła wyjść na zewnątrz. Gdy wyszła za mężczyzną, odetchnęła świeżym powietrzem i rozejrzała się po okolicy. Obserwując jak pracują miejscowi, przypomniała sobie Livonię i cały jej zgiełk. Odczuła kolejny ból w sercu, ale zebrała się w sobie i spojrzała na trakt, którym prawdopodobnie mieli ruszyć w poszukiwaniu swojego przeznaczenia.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 21, 2013, 22:27:49
Kira

Dziewczyna zakończyła grę, po czym milutko uśmiechnęła się do Christophera co było wystarczającym podziękowaniem za jego dobre słowo.
Zakładam, że podróż będzie długa, a więc i czasu na grę będzie bez liku.
Wstała i założyła ocieplany ekwipunek, który już wcześniej ktoś jej podsunął. Zarzuciła lutnię na ramię, poprawiła swój krótki łuk i sprawdziła pełny kołczan, by zaraz wszystko przykryć czarnym płaszczem, zaś twarz głębokim kapturem. Delikatnie przepasała swą smukłą talię prymitywnym sznurem, imitującym pas i wyszła za towarzyszami na zewnątrz.
Ach, ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 21, 2013, 23:25:39
Obime?

...Obime... Mężczyzna o tym imieniu dokuśtykał do wyjścia, uprzednio podnosząc z ziemi swój lniany worek. Nie zwarzając, czy wypada ustąpić miejsca którejś z dam przekroczył pełnym roztargnienia, chwiejnym i nadzwyczaj szybkim krokiem próg. Czyżby coś go zdenerwowało? Mimo maski kryjącej twarz jego ruchy zdradzały emocje, które ukazał pierwszy raz od swojego pojawienia się w przybytku. Nie oglądając się za siebie skręcił w prawo i ryjąc w śniegu głębokie bruzdy począł posuwać się krok za krokiem. Na wschód. Laska zakopywała się i grzęzła w bieli, na szczęście bariera zmrożonej gleby stabilizowała ją skutecznie. Do kosmatej wełny lepiły się twarde, lodowe grudy. Nie forsował tempa, ale zaczynał się powoli oddalać, krok za krokiem.
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 22, 2013, 06:43:17
Christopher

-Cóż, czas ruszać towarzysze. - Pośpiesznie ubrał schowane wcześniej w plecaku kurtkę, kaptur i rękawice by następnie ruszyć za Obime. Szkoda, że nie odpowiedział na wcześniejsze pytania.. Cóż, będzie wiele okazji by znowu go o to zapytać. Ale jeszcze nie teraz..
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 22, 2013, 07:09:58
Ahri



Po odsłuchaniu krótkiej ballady Ahri wstała, ubrała kurtkę, założyła rękawice i nałożyła kaptur po czym rzekła:
To chyba już wreszcie ruszamy? Poczekam na zewnątrz.
Wyszła na zewnątrz włożyła do tobołka przy koniu żywność, przyczepiła do niego łuk, poprawiła sztylet w cholewie buta i ruszyła do reszty prowadząc konia za uzdę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 22, 2013, 07:22:14
Jasper

Młody chłopak nie zrażony ignorancją towarzyszy, pewnym krokiem ruszył ku wyjścia. Większość była już na zewnątrz i kierowała się za tajemniczym "Obime". Poprawił miecz, i zaczął podążać za resztą.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 22, 2013, 10:22:41
Zauważywszy wychodzącego Obime, ruszył za nim powolnym krokiem, mając miecz oparty o ramię. No w końcu ruszamy. - pomyślał i idąc rozglądał się na boki.

// Aharo koni nie ma, uciekły. Czytaj posty Chidoriego dokładnie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 22, 2013, 10:27:31
Elaith

Elaith podszedł do stolika, zebrał swoją część srebrników, a następnie dołożył je do swojego mieszka z pieniędzmi. Gdy to uczynił założył kurtkę z kapturem, i wyszedł na dwór za innymi.. Gdy był już na świeżym powietrzu rzekł: Koniokrady! Trzeba znaleźć te konie dopóki mamy jeszcze szansę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 22, 2013, 10:49:41
Kniprod

Słowa Elaith skomentował kpiąco.
-Powodzenia w znajdywaniu tropów po zamieci i brnięciu przez zaspy. No chyba, że ktoś z nas ma jakiś "konny" zmysł, hłe hłe.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 22, 2013, 11:17:48
Śnieg, mróz, wilgoć i słońce. Gdyby było ono bogiem, z pewnością uznalibyście iż wam sprzyja. Mimo biało dziewiczego wyglądu okolicy, słońce ocieplało wasze zmagania. Brakowało tu dróg, wszystko przywalone białą pierzyną wyglądało identycznie. Obime prowadził was na wschód, do miasta Mazar, droga choć spokojna bywała męcząca. Elaith nie wytrzymał, zbroja którą nosił była zdecydowanie za ciężka aby iść w normalnych warunkach, a co dopiero przez śniegi. Udało wam się znaleźć domek w których zmuszony był do pozostawienia swego pancerza. A pozostania jedynie przy ubraniu z gospody oraz w otrzymanym od właściciela domu. Wielu z was miało do niego pytania, lecz on nie znał odpowiedzi. Nigdy nie słyszał o kręgu czarnych kamieni, był jedynie zwykłym chłopem.
Szliście przez las, tu śnieg sięgał zdecydowanie niżej, gdyż ledwo do kostki.

Marsz trwał, minęły już trzy dni. A wam w końcu udało się natrafić na ścieżkę. Najwyraźniej niedawno odśnieżona, musiała być przez kogoś używana. Niestety prowadziła ona na północ i południe. Pytanie, dokąd? Gdy Obime stanął na niej, a decyzja mała zapaść z okolicznych zarośli z wrzaskiem wyskoczyła grupa mężczyzn.
Byli słabo uzbrojeni, przykrywali się płaszczami chroniącymi przed zimnem, lecz kaptury nie były założone. Broń posiadali rozmaitą...
Obime szedł z przodu, tuż przy nim Arvaan oraz Marcus. Na nich to wypadła czwórka mężczyzn, szarżowali bez namysłu uzbrojeni w krótkie miecze. Jeden z nich posiadał drewnianą pałkę.
Tuż za nimi przebywały kobiety, chcąc nie chcąc rozmawiające ze sobą. Kira, Diana, Ahri. Wydawały się bezpieczne. Może dlatego iż dookoła znajdowali się inni, a może z samego faktu płci? Jeśli tak, to jakie zamiary mają agresorzy?
Po lewej stronie gromadki szedł Elaith, a tuż za nim Jasper który wydawał się oceniać okolicę. Gdy nastąpił atak z krzaków obok Jaspra wyskoczył napastnik potężnej postury. Przygniótł go do ziemi niczym zapaśnik, lecz w tym manewrze sam opuścił miecz. Teraz trzymał rękoma ręce złapanego, a nogą próbował przytaszczyć do siebie swoją broń. Czy Elaith mu pomoże?
Po prawej stronie maszerował Christopher,Huno oraz Nidean. Z lasu po ich stronie wyskoczyło pięciu osobników, jeden z nich miał przy sobie łuk...
Dwóch natomiast taszczyło drewniane pałki, reszta krótkie miecze.
Pytanie, czy to wszyscy wrogowie, czy może ktoś jeszcze przybędzie?

// Aharo. Twój post po wyjściu karczmarza jest intrygujący. Jakby twoja postać w ogóle nie zwróciła uwagi na to co się stało.
I fakt iż koni nie macie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 22, 2013, 13:00:23
// Pytanko, jako, że to moja pierwsza sesja. Czy ja mam wpływ na przebieg walki ? Czy moja postać może zabić NPC (mam namyśli postać nie prowadzoną przez żadnego gracza) ?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 22, 2013, 13:05:18
//Twój wpływ na walkę to opisanie reakcji twojej postaci oraz jej poczynań. Co wynika z nich (Np czy udało ci się zabić przeciwnika) opisuje już o tym ja.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 22, 2013, 14:02:42
Elaith von Tarkin

Elaith niemal natychmiast zareagował wyjmując jedną ręką miecz z pochwy, a drugą tarczę z ramienia. Po wykonaniu tej czynności podbiegł do napastnika, kopiąc go a następnie próbując wykonać atak mieczem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 22, 2013, 14:33:10
Jasper

Gdy tylko zauważył nad sobą Elaith'a z mieczem w dłoni, od razu spróbował przeciągnąć nad siebie napastnika, by Elaith mógł wykonać czyste cięcie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 22, 2013, 14:38:38
Trzy dni morderczego marszu przerywanego postojami odbiły się silnym piętnem na każdym. Bo kogo nie strudziłoby brnięcie przez wiele godzin w śniegu często siegajacym kolan? Obime. Pozostawał rześki na swój upiorny sposób nawet w najtrudniejszych zdawałoby się momentach. Męczyły go dłuższe postoje, nie odpowiadał na żadne pytania. Separował się od grupy, często oddalał się samotnie, spędzał czas wpatrując się w pustkę. Wieczorami siedział daleko od ognia i kontemplował ciemność. Ptasia zasłona trwała w bezruchu przez długie godziny. Nie zawsze jednak zachowywał się jak dziwna, astralna istota. Czasem wsuwał sobie pod maskę kawałki suszonej, solonej wołowiny, które potem żuł w trakcie marszu nawet parę godzin. Jeśli ktoś źle się poczuł, dotknęły go sensacje żołądkowe spowodowane wysiłkiem fizycznym, znajdował rano obok głowy napar z ziół. Mimo to spojrzeć w te ogarnięte czernią oczy i podziękować nie było łatwo. Mężczyzna emanował wewnętrznym chłodem, przez te trzy dni odezwał się tylko raz. Bywało że stawał,  a gdy to czynił i dookoła zbierała się grupa debatujac o dalszym kierunku wyprawy, on nagle rozpychał się i podpierając krótką drewnianą laską ruszał w sobie tylko znanym kierunku. Gdy tylko ujrzał napastników wybiegających z lasu, zatrzymał się i cofnął dwa kroki w tył, wpadając na kobiety. Przestał podpierać się kijem, zamiast tego wyciągnął go przed siebie w żałosnej próbie bloku. Jedna ręka , ta obandażowana, powędrowała głęboko pod płaszcz, a związany, lniany worek, upuszczony uprzednio na ziemię, odturlał się gdzieś na bok.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 22, 2013, 15:02:47
Kniprod

// Albo nie widzę dobrze, albo moja postać nie została ujęta w opisie sytuacji, w każdym razie przyjmuję, że gdzieś tam jest, raczej z tyłu

Po rozpoczęciu ataku przez moment nerwowo rozgląda się dookoła i instynktownie próbuje oddalić się od wrogów, przy okazji chwyta w ręce przewieszoną kuszę.
Bułka z masłem, dasz radę, pewne ruchy, ładuj, strzelaj i uciekaj, jak kiedyś w miejskich zaułkach... - próbował się uspokoić, kiedy kucnął, żeby szybkim ruchem naciągnąć cięciwę, nałożyć bełt i strzelić albo w kogoś kto go atakuje, albo w łucznika.

// Nie wiem na co pozwala technika w tym uni, ale chyba dźwignia to chyba nic takiego skomplikowanego... oczywiście najlepiej byłoby mieć coś jak chińska kusza powtarzalna :D
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 22, 2013, 15:15:05
Kira

O nie! Nie ma kurwa mowy, by ktoś zepsuł mi tak piękny dzień!
Cofnęła się o krok, zrzuciła z siebie czarny płaszcz odsłaniając cały swój ekwipunek. Z wielką gracją chwyciła łuk i założyła strzałę. Cięciwa w mgnieniu oka znalazła się obok jej zarumienionego od mrozu policzka. O dziwo lutnia wcale nie przeszkadzała. Energicznym ruchem bioder przesunęła ją dalej, na prawy bok.
Wycelowała na wprost między lukę, którą utworzyli towarzysze z przodu. Wybrała ofiarę - jednego spośród szarżujących napastników.
Będzie dużo krwi. Same przyjemności.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 22, 2013, 15:17:30
// Wybaczcie za głupi post, ominąłem całą stronę FAIL XD //

Ahri

Szybko rozgląda się w około, po lewej chyba dadzą sobie radę, przód ogarnie, prawo... Ahri wyciągnęła łuk, nałożyła strzałę na cięciwę i wycelowała w napastnika z prawej który uzbrojony był w łuk. Wycelowała i oddała strzał. Jeśli trafiła strzela w kolejnego odsłoniętego przeciwnika.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 22, 2013, 15:36:34
Nidean

Był niemal pewien że kiedyś się to stanie, wiedział że lasy są niebezpieczne tak więc trzymał swój miecz w pogotowiu. Gdy ujrzał wyłaniających się napastników, odwiązał materiał zasłaniający miecz, odrzucił go na ziemię zdjął płaszcz krępujący jego ruchy oraz zerwał z głowy czapkę. ujrzał łucznika, a także kilku nieuzbrojonych w broń zasięgową napastników znajdowali się oni z prawej strony kolumny. Widział że kilku jego kompanów ma łuki i kuszę, była to w sumie gra na czas, kto wystrzeli pierwszy towarzysze czy napastnik. Cholera. - pomyślał. Łucznik był skierowany w jego stronę, a Nidean nie posiadał żadnego uzbrojenia chroniącego go przed atakiem z łuku. Musiał liczyć na kompanów, ale ktoś musiał zająć się szarżującymi wrogami. Wydobywając miecz krzyknął - Uwaga łucznik po prawej! - począł poruszać się zakosami w stronę napastników ale ruchy wykonywał tak by zostawić kąt ostrzału na łucznika.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 22, 2013, 16:11:37
Marcus

       Podczas całej podróży Marcus wydawał się być niecierpliwy, podczas marszu starał się być zawsze na przedzie, tuż przy, a czasem nawet przed Obime. Jednak nie próbował rozmawiać z nim, ignorował go, po prostu szedł, szybkim, można by powiedzieć żołnierskim krokiem. Zatrzymywał się niechętnie, ale nie robił z tym problemów. Gdy tylko pogoda pozwalała zdejmował kaptur, który tylko go drażnił i ograniczał pole widzenia. W trakcie postojów starał się trzymać blisko grupy, czy to rozmawiając, czy po prostu rozmyślając. Zaangażowany i zmobilizowany do działania, często czynnie uczestniczył we wszelkich dyskusjach, czy to o drogę czy to o cel wyprawy. Jedyne co go drażniło to bezczelność i tajemniczość Obime, jednak starał się to znieść, ponieważ był w końcu członkiem drużyny. Zdawał się być czymś zaniepokojony, często podczas przerw obserwował zachowanie "przewodnika", jednak nic o tym nie mówił.

       Marcus był akurat na przedzie, gdy on i reszta napotkali przeciwników. Odruchem bezwarunkowym wyjął z pochwy miecz, wyciągnął go przed siebie, stanął w lekkim rozkroku i szybkim ruchem odrzucił swój tobołek na bok, aby móc skutecznie uniknąć lub zablokować szarżujących z przodu przeciwników, nie chciał ryzykować od razu uderzenia. Jeśli udało mu się zablokować cios, Marcus wziął szybki zamach i starał się wyprowadzić cios celując w bok napastnika, którego zablokował. Kątem oka spojrzał również na Obime, jednak nic nie powiedział skupiając się na nieznajomych agresorach. 
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 22, 2013, 16:29:12
Diana

Podczas trwania tej podróży Diana chciała zapoznać się z jedynymi kobietami w kompani. Rozmawiały na różnego rodzaju tematy. Gdy zaatakowali bandyci, Diana była w szoku. Kto przy zdrowych zmysłach atakuje grupę pielgrzymów! I to w taką pogodę i w takim terenie! Później będę nad tym rozmyślać. Otrząsneła się z szoku, zauważyła że Ahri i Kira wyciągnęły swoje łuki i zaczęły mierzyć do przeciwników(Mam nadzieję, że na tym etapie my jako kobiety znamy swoje imiona xD). Diana wyciągnęła miecz i postanowiła niedopuścić żadnego przeciwnika w pobliże łuczniczek.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 22, 2013, 17:14:46
Christopher von Augenberg

Miał wielką nadzieję, że w czasie podróży będzie miał okazję porozmawiać z Obime, dowiedzieć się czegokolwiek na temat jego i/lub ich wyprawy. Niestety, nie było żadnych okazji, a ich przewodnik nie miał ochoty na żadne dyskusje. Wielka szkoda, musiał jednak przyznać, że sprawdzał się w roli przewodnika, wiedział gdzie iść kiedy wszyscy inni kłócili się o to. A teraz...

...teraz jest prawdopodobnie jego najgorszy moment życia. Oczywiste było, że jedna z grup nie wyjdzie z tego żywa, a na samą myśl, że się do tego przyczyni, aż go mdlało. Dlaczego ludzie zawsze muszą zachowywać się jak zwierzęta? Czy naprawdę tak mało się od nich różnimy? Tak, wznosimy budynki, budujemy machiny i tworzymy narzędzia ale w imię czego? Po to by dalej się wyrzynać. I sam będę w tym uczestniczył, by przeżyć. Nie miał wielkiego wyjścia, wziął swój łuk, nałożył strzałę na cięciwę i naciągnął ją, celując w najbliższego przeciwnika z mieczem. Tak dawno nie strzelał, a moment, w którym znowu to zrobi najpewniej będzie także śmiercią jednego z ich agresorów. Powinien o tym wcześniej pomyśleć, przygotować się mentalnie, do tego, że w końcu będzie musiał to zrobić. Czemu Bóg na to pozwala? Czemu Losie, czemu robisz to mi i tym ludziom? Wypuścił strzałę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 22, 2013, 17:16:40
Arvaan

Rodzimy Wschód... W czasie 3-dniowej, niezwykle wymagającej wędrówki, nie czuł się źle... Mięśnie choć bolały, to spokój jaki osiągał w tej krainie, którą zna tak dobrze go uśmierzał. Cieszył się tą wyprawą do czasu...
Czyżby ból stępił zmysły? Jak mogłem dać się, ba całą grupę, zaskoczyć i narazić na niebezpieczeństwo.
Zrzucił kaptur, szybko obrócił głowę w obie strony bacznie oglądając sytuację innych kompanów. Troszczył się o kobiety, ale te zdołały się być przygotowane, o ile strzelają tak dobrze jak wyglądają. Rzucił okiem na spanikowanego naukowca, ale ufał że będzie jedynie wsparciem w całym starciu. Martwił się o młodego szlachcica, czy wie jak walczyć bez ciężkiej zbroi, gdzie niedbałe chlaśnięcia można przyjmować bez kłopotu? Przekonamy się. - pomyślał.Wyciągnął oręż by w końcu zająć się swoimi oponentami:
- Obime, Marcus! - krzyknął. - Szyk! Będziemy ich ściągać po kolei!
Choć nie wierzył w podporządkowanie się obu, szczególnie tajemniczego Obime, ale wolał spróbować, by zminimalizować ryzyko.
Podłączył się do najbliższego z sojuszników i jeśli widział jakiegoś w pobliżu wystąpił lewą nogą w przód i oczekując nadchodzącego uderzenia skrzyżował miecz i sztylet. W razie ciosu, starał się go sparować przez ześlizgnięcie, aby mieć jak największą szansę na to, iż przeciwnik straci równowagę, by następnie wykonać dwa płaskie cięcia po brzuchu/klatce bądź plecach wroga.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 22, 2013, 17:34:19
Huno
W czasie podróży trzymał się na uboczu, jemu podróż tak nie dała się we znaki jak innym(wytrzymałość), lecz teraz, w gdy wyczuł walkę, jego brutalność pozwoliła mu wyjawić najdzikszą część duszy. Z wyższością spojrzał na uczonego. Rzucił worek z jedzeniem i jeżeli zdąży szybko przycelowuje z kuszy w najbliższego napastnika i oddaje strzał(nie tracąc czasu na dokładne wycelowanie). Jeżeli akcja się nie udaje wyciąga miecz i ściąga tarczę i ustawia się przy kompanach(z ich prawej strony, lekko wysunięty), starając się osłaniać ich w miarę możliwości tarczą przed łucznikiem, póki go nie ściągną nasi strzelcy. Następnie czeka na ruch przeciwnika
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 22, 2013, 20:42:41
Walka trwa! Przeciwnicy napierają, nie wyglądają aby przejmował ich strach. W ich ruchach przejawia się dzikość. Elaith wykonał potężnego kopniaka, potężnego gdyż tak mu się wydawało. Trudno powiedzieć jak odebrał to jego przeciwnik, gdyż porzuciwszy Jaspra rzucił się na swojego nowego wroga. Elaith był na tyle zadziwiony sytuacją iż nie zdążył wykonać ciosu mieczem. A wielki napastnik złapawszy go za nogi wywrócił na ziemię. Z szałem w oczach rozpoczął okładać go swymi masywnymi rękoma po twarzy, właśnie wykonał pierwszy cios. A za jego sprawą z nosa Elaitha poleciała cienka struga krwi.

Obime wykonał parę kroków w tył, w taki to sposób znalazł się tuż za plecami Arvaana oraz Marcusa.
Kira wycelowała, jej wzrok i zmysł skupił się na przeciwniku z przodu. Chwila która trwa wiecznie, lecz staje się jedynie minioną sekundą. Palec puszcza cięciwę, a jeden z napastników upada na ziemię. Pozostaje trzech.
Kniprod wystrzelił w łucznika, bełt niestety nie trafił. Jego trajektoria nie wydawała się zła, lecz z powodu nerwów pocisk trafił w drzewo obok. To zaalarmowało strzelca, lecz nie spanikował. Ocenił on przeciwnika spokojnym wzrokiem i napiął łuk.
Berserker, Nidean z równą furią ruszył na wroga. Choć jego twarz wydawała się poważna. Gdy dobiegł do niego jeden z napastników sprawnie udało mu, za pomocą potężnego cięcia zranić go w klatkę piersiową. Przeciwnik padł... nie wyglądało aby miał się podnieść. Lecz teraz Nidean widział, jeszcze trzech wrogów. Jego miecz na ziemi, a oni już przy nim... zamachują się na jego życie. Christopher wystrzelił, szybki pocisk trafił, lecz nie był śmiertelny. Jeden z potencjalnych celów oberwał w lewe ramię. Choć to nie wiele, powstrzymało go to jednak przed zadaniem ciosu Nideanowi. Bandyta szybkim ruchem ręki wyciągnął swój cierń, i z wściekłością spojrzał na Christopher, by już po chwili na niego zaszarżować.
Opanowanie Marcusa dopomogło mu, przeciwnik bezwładnie zaatakował z góry. Choć z niewielkim doświadczeniem, i z odrobiną szczęścia Marcus skutecznie sparował uderzenie, by zadać szybkie, lecz dość nie profesjonalne pchnięcie. Jego ostrze wbiło się w ciało napastnika. Był to młodzieniec, w jego oczach ujawnił się teraz strach... czyżby nie spodziewał się śmierci? Z tym wyrazem przerażenia opadł na ziemię.
Arvaan wykonał dość skuteczne manewr, przeciwnik co prawda nie utracił w pełni równowagi lecz dało to czas Arvaanowi na wyprowadzenie ciosu. Niestety bezskutecznie. Gdy jego ręka miała przejść do momentu nabrania siły rozpędu, on sam otrzymał uderzenie po brzuchu drewnianą pałką od jednego z napastników. Arvaana przeszył ból, zaginając nieznacznie jego ciało. Czy to szansa dla przeciwnika? Pierwszy agresor już atakował... cios kierowany był w twarz z głowicy miecza.
Huno wystrzelił, lecz jego strzał był całkowicie bezskuteczny, a sam bełt poleciał między drzewami w nieznane. Choć sam próbuje przybrać postawę obroną, Nidean rozpoczął szarże. Czy Huno ruszy mu na pomoc? Czy może zobaczywszy osobnika biegnącego w stronę Christophera pozostanie by pomóc?
Ahri wystrzeliła, celne oko lub szczęście dało pozytywny efekt. Strzelec padł na ziemię, a Diana? Diana pozostała na miejscu, gdyż nikt nie zaatakował łuczników.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 22, 2013, 21:00:50
Nidean


Schwycił zwłoki pierwszego napastnika, a drugą ręką wydobył sztylet po czym pchnął nim w przeciwnika kierującego się w stronę Christophera. Po pierwszym ukłuciu popchnął zwłoki w kierunku 2 pozostałych wrogów. Schował sztylet podniósł miecz i wykonał unik do tyłu by oddalić się od szarżującego wroga.


// Edytowany
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 22, 2013, 21:09:56
Kniprod


O w dupę... - Zdążył pomyśleć, gdy bełt trafił w drzewo, a łucznik zaczął gotować się do strzału, po czym padł w śnieg i przetoczył się raz w bok, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo trafienia, a następnie leżąc próbował ponownie załadować kuszę, żeby znów oddać strzał w łucznika lub kogoś innego, jeśli tamtego ktoś się pozbył.

// W sumie to nie ogarniam czy ten łucznik jeszcze stoi czy nie, nagle się ich tylu wzięło :P
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 22, 2013, 21:32:30
Arvaan

Psy... Kaszlnął krwią. Nie zdążył się obejrzeć, musiał rozprawić się z wrogiem. Liczył na to, że jednak w pobliżu są sojusznicy - gdyż to planował. Starcze, lata walki niczego cię nie nauczyły, zbierz się! Spróbował stłumić ból i strącić łokciem, albo uniknąć (Zwinność) ciosu z jelca miecza. Gdy tylko się to uda, przeciwna mu pachę ręki, którą oponent chciał wyprowadzić cios. Jeśli się nie uda. Pozostaje mu jedno - zdać się na instynkt. Szaleńcze ciosy i szansa, że ma sojusznika w pobliżu... Jeśli zdoła pokonać najbliższego wroga, przyjmuje pozycję i czeka na oprawcę z pałką...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 22, 2013, 21:48:39
Kira

Haha! Żryjcie stal kurwie syny!
To był jej żywioł. Krew i śmierć zabierająca w zaświaty wroga. Była skupiona, szukała kolejnej ofiary. Nagle kątem oka zauważyła, to był ułamek sekundy.
Arvaan... Tato!
Obróciła się na pięcie i już cięciwa wraz z pierzastą strzałą dotknęła jej ciepłych ust. Podczas manewru zabrzmiała lutnia, której dźwięk po całym ciele posłał uczucie gorącego podniecenia.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 22, 2013, 21:56:21
huno
szlag by go. - pomyślał huno o bełcie.
Następnie wyrzuca kuszę na ziemię, bierze tarczę i szarżuje z nideanem. Stara się staranować wroga tarczą i ogłuszonego zabić bez skrupułów, a następnie zwrócić się w stronę kolejnego. Jeżeli to się nie uda i Huno wbiegnie między wrogów czeka na Nideana, osłaniając się tarczą przed ciosami.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 22, 2013, 22:01:15
Elaith

Pieprzony ogr z lasów. Ciekawe kto go tak karmił, że wyrósł z niego taki bydlak? - pomyślał w ułamku chwili. Bierz miecz! - krzyknął Elaith najgłośniej jak potrafił. Po krzyknięciu starał się zasłonić swoją twarz rękoma, które w przeciwieństwie do dłoni miały już jakąś ochronę. Starał się także kontrować bydlaka.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 22, 2013, 22:01:28
Christopher von Augenberg

O Bo... Losie. Trafiłem... Nie zabiłem go, ale trafiłem w ramię, a teraz jeszcze szarżuje na mnie! Wiedział, że jego błąd będzie go słono kosztował ale także... cieszył się. Cieszył się, że to nie on go zabije. Pomińmy kwestię, że momencie ujrzenia biegnącego na niego, dopiero co postrzelonego przeciwnika ledwo co utrzymał się na nogach, na szczęście przyszło wybawienie w postaci Nideana, który postanowił odebrać jego napastnikowi życie.

Wziął kilka głębokich wdechów i wydechów by się uspokoić zanim sięgnął po kolejną strzał. O Losie, jakiż jestem żałosny.. Chociaż czy niechęć przed odebraniem naprawdę można określić jako "żałosną"? Według niektórych na pewno, lecz nie dla mnie Mimo wszlekich niechęci, naciągnął cięciwę, i wypuścił ją w kierunku kolejnego przeciwnika.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 22, 2013, 22:15:35
Marcus

Tak młodo zginąć... W imię czego? Zemsty? Zlecenia? A może Boga? pomyślał widząc twarz młodzieńca, jednak szybko uświadomił sobie że nie czas na rozmyślenia. Przysunął miecz z powrotem blisko siebie.
Widząc że drugi z napastników padł od strzały, szybko przerzucił wzrok na Arvaana. Nie daj się ponieść emocjom, mówili... Myśl ta mignęła mu, gdy z błyskiem w oku zwracał się ku kolejnym napastnikom. Widząc że jeden z agresorów szykuje zamach, Marcus musiał podjąć szybką decyzję. Wykonał krok do tyłu aby uzyskać możliwie jak największą prędkość uderzenia, po czym ruszył do przodu wbiegając na najbliższego napastnika,.próbując odepchnąć go na bok. Jeśli mu się to udało skierował się w stronę następnego. Zamachując się z prawej strony mieczem, próbował uderzyć przeciwnika w bok, korzystając z chwili, gdy ten bierze zamach.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 22, 2013, 22:57:01
Ahri

Po udanym strzale Ahri szuka kolejnego celu, rozgląda się za osobą potrzebującą  pomocy - jeśli taką znajduje i ma czysty strzał to strzela.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 23, 2013, 07:43:36
Jasper

Gdy tylko poczuł, że jest wolny usłyszał wołanie Elaith'a. Miecz ? By dać mu szanse ? O nie. Wstał i jednym płynnym ruchem wyciągnął sztylet za pasa, po czym znalazł się nad rywalem i jednym płynnym ruchem pokierował nóż w stronę gardła przeciwnika, licząc, że go zabije.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 23, 2013, 11:10:43
Obime?

*Mężczyzna w masce kucnął na ziemi, w środku grupy, odseparowany od przeciwników. Odnalazł dłońmi upuszczony uprzednio lniany worek. Przysunął go bliżej siebie, z lewego ramienia schowanego pod płaszczem ściągnął sporej wielkości skórzany rulon, który po rozwinięciu okazał się skrywać dziesiątki przerażająco wyglądających noży, szczypiec, młoteczków, skalpeli i Andros jeden wie jakich jeszcze strasznych narzędzi. *
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 23, 2013, 17:15:23
Prawa Strona Walki

Ból, Nidean nie był dostatecznie szybki, gdyż był jedynie człowiekiem... nie zdążył zatrzymać napastnika który ruszył na Christophera. A sam otrzymał uderzenie po twarzy drewnianą pałką. Z jego ust pociekła krew, a głowa obróciła się w lewo. Zanim zdążył zareagować otrzymał uderzenie po klatce piersiowej od kolejnego przeciwnika. Tak upadłszy na ziemię został pozostawiony przez agresorów. Lecz nie utracił przytomności. Teraz pozostała dwójka ruszyła w ataku na Huno.
Kniprod w obawie o życie przeturlał się w bok. Bogowie dopomogli, a łucznik padł zabity przez kogoś innego. Teraz gdy jego życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo, on  sam mógł spokojnie wycelować. Strzelił... udało mu się trafić w napastników z pałkami którzy niedawno pobili Nideana, a teraz ruszyli w stronę Huno. Tak więc pozostał jeden.
Christopher był w niebezpieczeństwie. Nidean nie dał rady zatrzymać agresora, niebezpieczeństwo zbliżało się. Naciągnął łuk by strzelić znów, niestety tym razem nie trafił. Wyciągnął swój sztylet by bronić się, lecz przeciwnik był bardziej doświadczony. Z łatwością wybił broń Christopherowi z ręki i wykonał pchnięcie...  poczuł ból, przeciwnik wbił mu się w okolice  lędźwi. Towarzysz padł na ziemię, lecz nikt nie mógł ustalić co się z nim stało. Teraz zawrócił i ruszył na Huno którego pozostawił za swymi plecami.
Huno dobiegł za późno by wspomagać Nideana, teraz przed nim pozostał jeden przeciwnik z pałką drewnianą. Tuż za nim około 4 metry szybkim tempem biegł w jego stronę wróg uzbrojony w krótki miecz. Swym ciałem  i tarczą udaje mu się powalić napastnika przed sobą i zadać śmiertelny cios. Przed nim leży Nidean, za nim znajduje się Christopher i potencjalny zabójca. Co teraz?

Lewa Strona Walki

Bydlak znów uderzył Elaitha w twarz, siła bandyty była zbyt wielka by ten młodzieniec był w stanie przeciwstawić się mu fizycznie. Nie wyglądało to najlepiej, gdy na ratunek przybył Jasper. Rzucił się on na bydlaka i poderżnął mu gardło. Udało się, straszny przeciwnik został zabity. Lecz teraz jego trup leżał na młodzieńcu. A ważył około 120 kilogramów.

Przednia Strona Walki oraz Strzelcy.

Arvaan był bystry, lecz jego ciało nie nadążyło z zamiarami. Otrzymał cios w czoło z głowicy miecza. I choć nie wyglądało to zbyt niebezpiecznie, to powaliło Arvana na ziemię. Gdy w szale napastnik uzbrojony w miecz chciał wykończyć swego przeciwnika z pomocą przybył Marcus. Ten rzucił się swym ciałem na agresora i powalił wroga na ziemię. Teraz jego miecz kierował się w osobę uzbrojoną w pałkę. Lecz ktoś go uprzedził, Kira z sprawnym okiem ustrzeliła dziada. Pozostał jeden przeciwnik, leżał na ziemi tuż przy Marcusie. A miecz wypadł mu z ręki.

Ahri obrała sobie cel po prawej stronie, lecz nie zdążyła dobrze wycelować, gdy stało się coś nieoczekiwanego. Z tyłu wyleciało dwóch kolejnych przeciwników. Jeden z nich wpadł na Dianę i rozpoczął z nią walkę. A uzbrojony był w krótki miecz. Drugi natomiast nie dobiegł... Ahri czując niebezpieczeństwo z uprzednio napiętym łukiem wycelowała w jednego z nich i sprawnie zlikwidowała.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 23, 2013, 17:31:56
Nidean

Cholera, ból szczęki, leci krew, ta krew której jest pełno w około, poczuł także cios zadany w klatkę piersiową, próbował złapać oddech. Gdy w końcu to mu się udało podniósł się schwycił miecz i ruszył za bandziorami atakującymi Huno. Jego celem był atak na nich.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 23, 2013, 17:36:48
Obime

Nie minęły 3 sekundy, a Christopher ujrzał nad sobą posępną, zamaskowaną twarz. Długi dziób prawie drapał mężczyznę po policzku. Tajemniczy jegomość, podający się za przewodnika, objął rannego od tyłu, pod pachami, splatając palce na jego piersi i zaciągnął do uprzednio przygotowanego miejsca, rozglądając się w poszukiwaniu ewentualnego zagrożenia. Jeśli udaje mu się to, układa go ostrożnie na plecach, umieszcza po swojej prawej stronie płat skóry z narzędziami, po lewej lniany worek. Rzuca okiem na ranę, próbując ocenić sytuację. Działa szybko i zdecydowanie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 23, 2013, 17:53:24
Diana

Dobrze Ci tak draniu, giń! myślała Diana gdy obserwowała, jak jej koleżanki zabijają przeciwników. Obejrzała się do tyłu i zauważyła jak dwóch nowych przeciwników pojawiło się za nimi. Pamiętaj jak byłaś szkolona, ot po prostu następna walka, tylko przeciwnik prawdopodobnie śmierdzi i chce Cię zabić. Diana chwyta swój mieczyk oburącz, próbuje odparować pierwszy cios, po odparowaniu zamierza zadać cios z prawej strony
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 23, 2013, 18:24:32
Kira

Wojenko moja pani! Tylko z Tobą się kochać chcę!

Kiedy jej cel padł, usłyszała za plecami dzikie wrzaski. Obróciła się i spostrzegła, że w ich stronę biegł jeden przeciwnik - z drugiego wystawała pierzasta strzała. Kiedy mężczyzna szarżował na Dianę, Kira chwyciła oburącz swój porządny łuk i jeżeli wróg starł się z towarzyszką, starała się z zaskoczenia przypieprzyć łachmycie w łeb.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 23, 2013, 18:35:29
Ahri


Jeśli jest taka konieczność Ahri wyciąga sztylet i pomaga Dianie, jeśli nie szuka kolejnego celu i stara się go zlikwidować.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 23, 2013, 20:11:33
Christopher von Augenberg

Nie udało się. Nidean nie zatrzymał napastnika, a jego strzała nie trafiła celu, pomińmy marną próbę samoobrony. Nigdy nie czuł takiego bólu, bo i niby kiedy? Był uczonym i nie miał potrzeby by walczyć z bandytami albo chociaż ćwiczyć posługiwanie się bronią białą, a teraz są tego efekty. Nie... to nie może się tak skończyć. Nie takie było moje Przeznaczenie.. A wtedy nadszedł Obime. O Losie, nigdy ni czuł się taki szczęśliwy, widząc tą ponurą maskę... Los. Przeznaczenie. Fatum. Nikt z nas nie wie, jaki był nasz cel, dopóki nie umrzemy. To właśnie sprawia, że czujemy jakbyśmy mieli kontrolę nad naszym losem, naszymi wyborami. Ale tak nie jest, każdy ma przeznaczenie, którego nie można oszukać, każdy z nas do niego dąży, nie wiedząc o tym. Tak samo jak inni kompani, też dążę do mego celu, ale to niemożliwe, by była nim śmierć z rąk zbójów, to niemożliwe... Znów poczuł ogromny ból, który wyciągnął go z kolejnej fali przemyśleń.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 23, 2013, 20:26:35
Elaith von Tarkin

Elaith splunął krwią, a następnie zawołał do Jaspera: Pomóż mi zdjąć tego bydlaka, zaraz mi coś pęknie pod naporem tego olbrzyma! Po chwili starał się powoli zdjąć trupa ze swojego ciała, a gdy Jasper mu pomógł ten chwycił jego dłoń i podniósł się przy tym odpowiadając: Ja również.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 23, 2013, 20:32:29
Jasper

Odgłos przeciwnika był jednoznaczny. Dobrze wymierzyłem - wysapał. Przeszedł na prawo i jednym płynnym kopniakiem, zrzucił trupa z Elaith'a.

Dziękuje - powiedział po czym wyciągnął rękę w stronę mężczyzny.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 23, 2013, 20:40:37
//Nie zapisało mi odpisu :C Ten może mieć niższą "jakość" :/

Arvaan

W ostatniej chwili powstrzymał się od gniewu. Gdyby tylko był młodszy, pewnie rzuciłby się w wir walki na pewną śmierć. Z wiekiem nabrał jednak pokory i doświadczenia, przysposobił się obronnie i ponownie starał się dołączyć do kompana. W razie uzyskania przewagi liczebnej stara się wykonać śmiertelny cios. Do kroćset, Kira ma talent! Gdyby nie Ona i ten jegomość... Marcus... nie przyszli w porę... Znów wiek i nawyki myśliwego wpędzają mnie w kłopoty. W oczekiwaniu na wroga bacznie obserwował pozycję Kiry i rozglądał się za potencjalnym napastnikiem, do czegoś musi się w końcu przydać, poza robieniem ziółek... Zaraz, z tego też już go zwolniono...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 23, 2013, 21:47:07
Marcus

Został jeden... pomyślał odwracając się do przeciwnika, którego chwilę wcześniej obalił. Nie mogę go zostawić, muszę pomóc innym. Podszedł do napastnika, spojrzał na niego, uniósł miecz i starał się poderżnąć mu gardło.

Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 23, 2013, 23:01:29
Kniprod

Żryj tę zamarzniętą glebę! - Bitewny gniew obudził się w jego głowie, otrzeźwionej adrenaliną. Chciał znów przeładować kuszę, ale zauważył atakującego Huno przeciwnika. Instynktownie poczuł, że nie zdąży z kuszą, więc jak najszybciej potrafił zaczął wstawać, jednocześnie wyszarpując sztylet i z dramatycznego wymachu, że aż pada znów na ziemię, próbuje nim trafić we wroga.
Niezależnie jaki będzie rezultat, znów stara się załadować kuszę i strzelać do najbliższych wrogów.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 24, 2013, 08:18:31
Huno
Ha, idź do Androsa - pomyslał z drwiną o zabitym.
Szybko rozglądając się dookoła dostrzegł kolejnego wroga szarżującego na siebie. Rozstawił szeroko nogi, jedną trochę z tyłu, pochylił się delikatnie i czekał na przyjęcie ciosu od wroga na tarczę. Jeżeli to się udaje wyprowadza szybkie pchnięcie w okolicę pępka wroga(szybkie, lecz niezbyt silne, aby nie stracić równowagi i czeka na kolejny ruch wroga, jeżeli akcja jest nieudana)
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 24, 2013, 15:36:27
Prawa Strona.


Walka dobiegała końca. Na placu pozostało już tylko trzech przeciwników. Nidean w porywie siły wstaje, choć ledwo trzyma się na nogach rusza w stronę Huno.
Huno przyjmuje pozycję, czeka... lecz przeciwnik nie wyprowadza ciosu, zamiast tego z rozpędu kopie Huno w tarczę, następnie wykonuje cięcie z góry. Krew, ostrze miecza trafia w prawy bark, lecz nie zadaje głębokiej rany. Napastnik spostrzega Nideana, lecz widząc w jakiej jest kondycji nie podchodzi do walki poważnie. Z łatwością unika ciosu, a następnie nogą powala go na ziemię, teraz Nidean  tak łatwo nie wstanie. Instynktownie Huno widzi szansę, przeciwnik jest odsłonięty, lecz z powodu uszkodzenia barku jego atak był zbyt wolny i słaby. Bandyta z łatwością paruje uderzenie, a gdy już ma wykonać kontratak... nieznany sztylet przelatuje mu obok głowy, odwrócił się, spojrzał na zamachowca. Był to Kniprod. Czy to dobry moment by zaatakował Huno? Zapewne by tak było gdyby nie jeden fakt, z nieznanego powodu Huno opada na ziemię. Traci siły, a wszystko co widzi staje się niewyraźne, w palcach rąk i nóg czuje mrowienie. Teraz napastnik szarżuje w stronę Kniproda, już nie ma czasu na kuszę...

Tyły oraz przód.

Cóż za ból... przeciwnik Diany okazał się całkowitym nowicjuszem, przez co nie zdążył uniknąć nawet pierwszego ataku, a jego poprzedni cios był tak słaby, iż Diana nie odczuła nawet oporu. Padł na ziemię... a teraz leży z wyrazem głupka na twarzy.
Arvaan zauważył jak szybko kobiety poradziły sobie w walce. Teraz jego wzrok zwrócił się na wojownika z prawej strony. Był zbyt daleko, czy zdąży na czas aby uratować Kniproda?
Marcus spojrzał na ostatniego z przeciwników atakujących z przodu. Gdy wróg zauważył zamiar Marcusa w panicznym strachu zaczął krzyczeć oraz błagać o litość. Nie spoglądając na swojego przyszłego zabójcę, czołgał się po ziemi, jakby liczył iż zdąży uciec. Co zrobi Marcus?
Obime przyciągnął Christophera w miejsce w którym pozostawił swe narzędzia. Jego rana wyglądała dość poważnie, cios został zadany po prawej stronie, tuż nad kością ogonową w brzuch. Ostatecznie wyglądało na to iż ucierpiały jedynie jelita. Rana najprawdopodobniej będzie  prosta w zszyciu.

Ostatni przeciwnik.

Kniprod porzuca kuszę na rzecz sztyletu aby się bronić,  niestety wróg atakuje zaciekle nie dając szansy na kontratak. Trzy pierwsze ciosy udaje się zablokować, lecz czwarty wybija sztylet z ręki Kniproda. Nanim zadał ostateczny cios przybył Arvaan ,  zdążył on swym ostrzem zablokować atak. Teraz stał sam na sam w z przeciwnikiem, którego umiejętności wydawały się aż nazbyt wysokie. Spojrzał on na Arvaana i rzekł.
- Zawalczmy, sam na sam starcze. Zwycięzca odejdzie żywy, przegrany umrze. Ale... aby nie było zbyt nudno powiem ci coś. Zapewne zależy ci na twych towarzyszach, tak więc wiec. Jest ze mną jeszcze ktoś, ktoś kto czeka na mój sygnał by zabić jednego z was. Jeśli tylko  ktoś wtrąci się do naszego pojedynku, zostanie przez niego zlikwidowany. Więc jak?
Na jego twarzy widniał szyderczy uśmiech. Wszyscy zainteresowany słyszeli rozmowę, lecz w lesie nikogo nie było widać.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 24, 2013, 17:22:43
Arvaan

Ileż to razy słyszałem te nazbyt nadęte opowiastki... Skąd się biorą Ci głupcy... Nie mam pojęcia... Chwycił mocniej miecz i sztylet. Prawą nogę wystawił do przodu i rzekł:
- Skoro taka jest Twoja wola.
A co jeśli ten na prawdę wie co robi, a nie szuka nędznego manewru by ocalić podłe życie? Spojrzał w stronę kompanów, a samej Kirze zajrzał w oczy... Od czasu zniszczenia jego wioski, nigdy nie czuł aż takiej więzi. To były tylko trzy dni? Zadumał się na moment. Dalsze losy jego życia i innych leżą w rękach idioty? Spojrzał na niego przenikliwie. Znów mój zmysł mnie zawodzi? Jeśli jest tu jego rzeczony kompan powinienem go zauważyć, prawie każdy człowiek ustępuje zwierzętom w czujności... W tym momencie czuł się dziwnie... Z jednej strony nie wiedział czy powaga sytuacji jest tak wielka, a z drugiej czy należy szafować czyimś życiem, nawet w obliczu najmniejszej szansy na jego utracenie? Nie mógł ryzykować. Lepszy żywy przyjaciel, niż martwy bohater... Ale cóż mam czynić? Od jego wyboru... Od jego decyzji zależały losy, co najmniej trzech osób... Wielka odpowiedzialność, ale czy znów mógł sobie pozwolić na rozczarowanie jakiego doznał widząc okrutność świata, którą doświadczył w Zakonie lub kiedy oglądał dogasające już zgliszcza jego domu? Mam się kurczowo trzymać życia? A może odejść i pozostawić świat odrobinę lepszym miejscem? Nie wiedział na ile jego rozważania są adekwatne, ale nie chciał ryzykować. Starał się trzymać dystans od  oprawcy. Wszystkie mięśnie były gotowe. Szybko odchylił lewą rękę w której trzymał sztylet i... wykonał rzut w stronę tułowia wroga. Jeśli nic nie zdoła tym zrobić - ruszy, jak na ostatni bój, na ostatnią bitwę, nawet jeśli moment tej nostalgicznej, patetycznej refleksji został spowodowany przez niespełna rozumu zbira, była tego warta. Rzucił się do ataku, dokonał wyboru. Starał się cięciem skośny, rozsiec jest prawe ramię, aż do lewego biodra.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 24, 2013, 18:47:26
Kira

Gdy usłyszała rozmowę, stanęła jak wryta otwierając delikatnie usta, zaś jej głowę zalała masa myśli i wspomnień. Sama do końca nie wiedziała co jest powodem tego dziwnego uczucia.
Tak jak stała, sięgnęła do kołczanu i wyjęła jedną z pierzastych strzał, nie odrywając oczu od przeciwnika i Arvaana.
Pieprzyć Twoje słowa skurwielu. - zaczęła szeptać mając nadzieję, że nikt jej nie słyszy - Nie pozwolę ponownie zginąć swemu... ojcu?
Powoli założyła strzałę, a cięciwa zetknęła się z kącikiem jej lekko otwartych ust.
Co Ty robisz idiotko? Od kiedy się tak narażasz?
Wypuści strzałę w stronę przeciwnika, jeżeli tylko przez chwilę Arvaan będzie w niebezpieczeństwie. W innym wypadku puści ją w głąb ciemnego lasu - jako ostrzeżenie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 24, 2013, 21:16:46
Ahri

Ahri widząc co robi Kira także naciąga strzałę na cięciwę i wypatruje niebezpieczeństwa z lasu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 24, 2013, 21:41:18
Kniprod

Już mu przemknęło w myślach, że zginie jak marny bandyta, gdzieś na zimnej północy i zamarznie z gównem w gaciach z rozluźnionych zwieraczy.
No, ma się to szczęście... - Myślał, szybko odchodząc od przeciwnika. Rozgląda się za jakimś orężem leżącym przy poległych, również za swoim sztyletem.
Ale ten tu ma kiepską kartę przetargową... Że niby ktoś tu trzyma nad nami miecz? - Nie dawał wiary słowom zbira, ale instynktownie napinał się gotowy do biegu i wyglądał za ruchem w lesie.


// Aby nie burzyć tu immersji napiszę swoje "ale" w wątku OOC
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 24, 2013, 22:35:31
Marcus

- Nie uciekniesz - powiedział, zbliżając się do agresora. Zobaczę co ma do powiedzenia. Gdy zbliżył się dostatecznie blisko, nogą spróbował przygnieść przeciwnika, tak aby nie mógł dalej uciekać. Jeśli to się udało, przysunął do jego szyi ostrze miecza, po czym powiedział:
- Raczej nie masz innego wyjścia, jeśli odpowiesz na moje pytania, może cię puszczę wolno.

Po czym stanowczo dodał, nie oczekując na odpowiedź:
- A więc powiedz mi kim jesteście, kto was nasłał, dlaczego na nas napadliście i po co? Tylko streszczaj się bo nie będę drugi raz pytał.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Samowar w Maja 25, 2013, 00:35:59
Obime

Samotnik złapał Christophera za szczękę i siłą otworzył mu usta. Wlał do środka zawartość małego, skórzanego bukłaczka, z pływającymi wewnątrz ziołami przeciwbólowymi. Ale czy na coś one się tutaj zdadzą? Potem wsunął bokiem do środka drewnianą rączkę jednego z młotków, między zęby, stanowczo. Chwycił jedno z narzędzi, dziwny skalpel lekko zakrzywiony na końcu. Każde z tych ostrzy wyglądąło w sposób nieprzystający do tajemniczego mężczyzny. Jego wizerunek sugerowałby porośnięte rdzą i zaschniętą krwią, tępę noże. Tymczasem powierzchnia każdego z nich wprawiała w osłupienie swoją niesamowicie lustrzaną powierzchnią i blaskiem. Nie czekając na reakcję naciął ranę dalej, wydłużając ją, najprawdopodobniej wywołując silny ból. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Sięgnął po dziwne urządzenie. Coś będącego połączeniem klucza nastawnego i piły do metalu. Wsunął to w ranę i kręcąc małą, metalową korbką otworzył ją szeroko. Ze środka zaczęła się intensywnie sączyć krew. Podniósł z ziemi archaiczną strzykawkę o igle z gęsiego pióra, pokiwał jednak głową i odrzucił ją na bok, możliwe, że z braku czasu. Naciągnął kaptur na twarz, lekko podciągnął maskę. Czyżby nie chciał ukazywać swojego oblicza? Wsunął do ust dziwną, metalową rurkę, po czym pochylił się nad brzuchem rannego. Co kilka sekund wypluwał na ziemię obok czerwone strugi. Podniósł się. Rana była czysta, chociaż krwotok dalej trwał. Operować trzeba było szybko, żeby nie doprowadzić do infekcji, na którą uszkodzone jelita były bardzo podatne. Wyciągnął z torby zestaw igieł i nici oraz przygotowany uprzednio wywar dezynfekujący. Nasączył nim jedną ze szmatek i przetarł okolice rany i jej środek. To musiało być straszne przeżycie dla pacjenta, ale też konieczne. Serce przyspieszyło swoją pracę, krew popłynęła szerszym strumieniem. Nie czekając, człowiek w posępnej masce przystąpił do wycinania skalpelem martwych tkanek i szycia uszkodzonego jelita specjalną, organiczną nicią chirurgiczną z włókien egzotycznej rośliny. Ostatni raz spojrzał w twarz, głęboko w oczy Christopherowi. Chociaż jego lico było skryte w cieniu, tego spojrzenia nie dało się inaczej zinterpetować... Można je było wręcz wyczuć w powietrzu. Chwycił go za ramię. Ze współczuciem? Skarceniem? A może by uspokoić niekontrolowane ruchy spowodowane cierpieniem i przyspieszyć całą operację? Potem puścił, spojrzał w dół. I zaserwował swojemu pacjentowi podróż do świata bólu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 25, 2013, 11:20:45
Elaith von Tarkin

Blefuje. Nawet jeśli, to co dwie osoby zdziałają na taką ilość? Co najwyżej kogoś zranią, a później będą pożywieniem dla tutejszych robaków
. - pomyślał. Wytarł twarz z krwi, i charchnął na pobliski śnieg wypróżniając resztę krwi z jamy ustnej. Po tym przyjął pozycję obronną, na wypadek gdyby to co mówił zbir było prawdą.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 25, 2013, 21:11:59
Christopher von Augenberg

O Losie, co za ból... Spodziewał się, że Obime, będzie dosyć.. brutalny podczas jego zabiegów, pamiętał z rozmów i książek medycznych które, co prawda nie zbyt wiele, czytał na uniwersytecie, że lekarz musi być stanowczy. Nigdy jednak sam tego nie przechodził, i nie był przygotowany gdy Obime wlewał w niego zawartoś bukłaka i wsuwał między zęby rączkę młotka. Czy tego właśnie chciał Los, że to mi się zdarzyło? Jednakże... "Los" nie jest dobrym słowem, to nie jedynie los lecz także fatum i przeznaczenie. Jedno słowo, które by opisywało to wszystko... Wtedy ujrzał zestaw narzędzi należących do jego przewodnika. Tak, wspaniałe było to, że były czyste, bez żadnej skazy ale na samą myśl o tym, co się za chwilę stanie, żałował, że nie zemdlał przy otrzymaniu rany i miał wielką nadzieję, że zaraz tak się stanie. Niestety, zbawienie nie przyszło i odczuwał wielkie cierpienie, towarzyszące kolejnym zabiegom. Wtedy też, przypomniał sobie. Jedno słowo, które zmieni życie tak jego, jak i być może innych ludzi. Tak, cała praca mego życia nad naturą i istnieniem Androsa. Mój dar dla potomnych.. Verhängnis. I wtedy wkroczył do świata bólu...

//Skoro tak bardzo chciałeś Samowar :x//
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 27, 2013, 14:47:26
Ostatni przeciwnik zdążył jedynie się uśmiechnąć, gdy Arvaan rozpoczął natarciem. Pierwszy poleciał sztylet, trafił w okolice lewego nadnercza, lecz przeciwnik nie zdawał się zwracać na to uwagi. Jedną ręką wyciągnął i odrzucił swój kolec w ciele, by już po chwili zablokować drugą ręką ostrze Arvaana. Napastnik odpowiedział trzema silnymi cięciami, raz z prawej dwa razy z lewej strony. Arvaan zablokował wszystkie. W ten obok oprawcy przeleciała strzała, jej właścicielką była Kira, a sam pocisk wylądował gdzieś w lesie. Na odpowiedz nie było trzeba czekać długo, bo już dwie sekundy później tuż przy Marcusie przeleciał grot, grot który był częścią strzały, a ugodził on Kirę w lewą rękę. Okolice kości łokciowej. Strzała wyleciała gdzieś z lasu przed Marcusem, ale nikt nie widział dokładnie skąd. To na chwilę przerwało walkę Arvaana. Zanim wszyscy zdążyli w pełni zrozumieć co się stało, z całkowicie innego kąta lecz nadal z przodu wyleciała kolejna strzała. Zabiła ona bandytę przesłuchiwanego przez Marcusa. Nikt nie dostrzegł niczego więcej.
Przeciwnik Arvaana rzekł.
- Ostrzegałem, lecz następnym razem strzał będzie celniejszy.
Wróg znów rozpoczął atak, jego cios szedł z prawej strony... lecz samo uderzenie nigdy nie doszło do skutku.
- Ty sukinsynu, GDZIE MOJE PIWO?!
Nieznany kobiecy głos wydobył się z pobliskich krzaków, które rosły na małym pagórku. Rośliny zaszeleściły, a z nich z okrzykiem o wysokim dźwięku dosłownie wyskoczyła jakaś kobieta. W prawe ręce trzymała długi sztylet, by w lewej nieść jakąś butelkę. Nie była ona oznakowana, lecz biło od niej "chowam tani trunek". Gdy jej nogi wylądowały na ziemi, nie zwracając uwagi na innych, ruszyła w ataku na przeciwnika Arvaana. Teraz walka toczyła się 2 v 1. Czy to oznacza atak nieznanego strzelca?
(click to show/hide)
Obime zakończył część pracy, wszystko wyglądało dość dobrze. Na placu znajdowało się jeszcze paru rannych, nieprzytomny Huno, Kira z uszkodzoną ręką nieco poobijany Nidean.

//Postać wrzeszczącej kobiety prowadzić będzie Miruku.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 27, 2013, 16:19:18
Kira

Ahh... kurwa! Ledwo co się zagoiła...
Syknęła z bólu, i uklękła na jedno kolano.
Na więcej Cię nie stać tchórzliwy psie!? - krzyknęła w kierunku lasu - Haa... nie dość, że z ukrycia strzela to i zabić nie potrafi!
Podniosła się i krzywiąc zmarzniętą twarz w grymasie bólu stanęła na proste nogi. Mimo cierpienia stała prosto i zdecydowanie, po czym siarczyście splunęła na leżącego obok trupa bandyty. Mierzyła wzrokiem las z nadzieją, że coś ujrzy, gdy nagle z zarośli wraz z dzikim okrzykiem wyleciała nieznana jej kobieta. Kira przyjęła postawę i już chciała przymierzyć się do strzału, jednak zapomniała o uszkodzonej ręce. Upuściła łuk i po chichu zaklęła - najpaskudniej jak tylko mogła. Siadła ciężko na ziemi, by przynieść sobie ulgę, lecz jedyne co to ubiła sobie tyłek - nie trafiła na śnieg.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 27, 2013, 18:43:07
Elaith von Tarkin

Elaith długo nie czekał z odpowiedzią na atak łucznika z krzewów, niemal natychmiast ruszył w stronę krzaków z których nadleciała strzała - przy tym zasłaniając się tarczą. Chodź, tchórzu! Chyba, że strzelanie z  łuku jest jedyną domeną w której cokolwiek osiągniesz! - krzyknął von Tarkin.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 27, 2013, 22:33:23
Marcus

- Cholera, teraz raczej nic z niego nie wyciągnę - szepnął Marcus widząc martwego przeciwnika. Podniósł się i rozejrzał się wokół. A kto to teraz... pomyślał widząc kobietę wychodzącą z lasu. Jednak miał na głowie większe zmartwienie. - Ta sprawa musi poczekać - szepnął, po czym stanął w lekkim rozkroku, tak aby był gotowy na ewentualny atak oraz czekając na to co się wydarzy. Jego wzrok powędrował w kierunku lasu, skąd padł strzał. Miecz trzymał obu ręcznie, lekko opuszczony. Starał się wypatrzeć przeciwnika, nie dołączał do walki Arvaana, byłby tylko piątym kołem u wozu. Postanowił zająć się więc ubezpieczaniem, na wypadek gdyby ktoś jeszcze zdecydował się ich zaatakować. Wierzył że Arvaan sobie poradzi. Raz również spojrzał na Obime, próbując dojrzeć co robi. Szaleniec czy naprawdę lekarz, któż to wie. Zobaczymy.... I tak stał, skupiony, niby nieobecny a jednak czujny, wypatrując nieznanego.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 28, 2013, 21:08:01
Kniprod

Po strzałach znikąd i pojawieniu się kobiety Knip miał już powoli wszystkiego dość, przeładował swoją kuszę, jednak ciągle nie znalazł swego sztyletu, ani innej broni...
Na tym zadupiu jest zdecydowanie zbyt wiele ludzi niż powinno...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 28, 2013, 22:47:19
Ahri


Kolejna osoba, kolejni ranni. Jakie to wszystko jest dziwne. Można by pomyśleć, że człowiek tak naprawdę jest na tym świecie rzeczą bezcelową. O czym ja w ogóle myślę? Chyba ta dziwna walka dziwnie na mnie zadziałała. Ahri kończąc swoje jakże mądre myśli ruszyła przez pole trupów w celu uzupełniania zapasów strzał w kołczanie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Miruku w Maja 29, 2013, 00:50:13
Blyth

- Ty sukinsynu, GDZIE MOJE PIWO?! - Krzyknęła kierując się w stronę adresata.
Przechodząc przez krzaki na jej drodze zahaczyła o nie nogą niebezpiecznie się chwiejąc. Zatoczyła się lekko prawie wypuszczając butelkę z ręki. Zrobiła parę szybkich kroków aby zachować równowagę. Zataczając się coraz bardziej ruszyła przed siebie.

-Słyszysz mnie?! - Zamachnęła się na niego sztyletem. - Ty... ty... Szujo ty!
Stała oczywiście zbyt daleko, a sam cios też nie był zbyt silny. Bardziej wyglądał na pijacką padakę w której kończyny żyją własnym życiem niż na faktyczny cios.
-Bimber się skończył, przynieś mi więcej! - Czknęła znowu wymachując rękoma na wszystkie strony. - I niech Cię pies chędoży.
Wybuchnęła pijackim śmiechem. W końcu dotarła w pobliże adresata wszystkich wyzwisk.
-Niech mi bogowe światkiem... hic! Jeśli zaraz nie dostanę czego chcę ten sztylet wyląduje w twoich bebechach sukinsynu!
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 29, 2013, 18:41:30
Nidean

Po kopnięciu upadł, wypuścił miecz z ręki, próbował złapać oddech leżąc.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 29, 2013, 19:39:09
//Interwencja GMa.

Walka z ostatnim przeciwnikiem nie trwała długo, już po chwili Blyth oraz Arvaan zadali ostateczny cios. Wszyscy ranni zostali posklejani, lecz nie obyło się bez opatrunków. Z pokonanych przeciwników zebraliście prowiant na drogę. Blyth okazała się kolejnym wysłannikiem snu i dołączyła do oddziału. Ruszyliście dalej na wschód. Poznaliście się nieco lepiej, lecz nadal nic nie wiadomo było o Obime. Minął tydzień, gdy wasza grupa zauważyła wioskę. Nie była wielka, lecz nie widać było w niej żadnego żywego ducha. Chowaliście się w lesie, około 60 metrów od zabudowań... jaką podejmiecie decyzję?

//Zobaczymy kto jeszcze zamierza grać. Post dość krótki, lecz napisany z nadzieją iż zostanie tych paru graczy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 29, 2013, 19:46:55
Ahri

Mogę ruszyć na zwiad. Większość czasu za młodu spędziłam na skradaniu się. Jeśli nie macie nic przeciwko to sprawdzę wioskę. - powiedziała stanowczo Ahri i czekała na odpowiedź.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2013, 19:56:00
Diana

-Równie dobrze moglibyśmy wejść do wioski, wysłać parę ludzi by sprawdzili to i owo, a nie kryć się po lasach jak jacyś bandyci - powiedziała Diana do Ahri - Na samą myśl o tym, że to my moglibyśmy być uznani za bandytów chce mi się puścić pawia. To kto chętny?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 29, 2013, 20:57:09
Christopher von Augenberg

Wyjął dziennik i zaczął spisywać to, co wydarzyło się przez czas ich podróży:
(click to show/hide)
Westchnął wiedząc, że najpewniej nie dożyje tego dnia, kiedy będzie mógł pokazać światu swoje chaotyczne zapiski. Jeśli tak się stanie, najwidoczniej będzie to jego Verhängnis. Schował dziennik i lekko dotknął miejsca, w które tydzień temu został zraniony. Przy gwałtowniejszych ruchach rana go wciąż bolała, gdyby nie Obime, pewnie byłby teraz martwy więc to mała cena. Na razie tylko przysłuchiwał się rozmowie Diany i Ahri, sam nie znał się na tych sprawach, acz posłanie zwiadowcy wydawało się bezpieczniejszym wyjściem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 29, 2013, 21:05:43
Ahri

Lepiej nie wysyłać całego oddziału. Idźmy we dwie, myślę, że tak załatwimy to raz dwa, a w razie czego obronimy się swoim kobiecym urokiem. - kończąc znacząco się uśmiechnęła
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2013, 21:23:37
Diana

-Dobry pomysł, przydałby się jeszcze jakiś mężczyzna, który robiłby za tępego osiłka. - rzekła Diana do Ahri. Spojrzała na grupę ludzi i spytała się - No panowie, który z was jest na tyle odważny, by poszedł z nami?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 29, 2013, 22:52:32
Kniprod

-To ja... będę was ubezpieczał - wykrzywił usta w coś przypinającego uśmiech - Na pewno znajdzie się ktoś odważniejszy... prawda?
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Maja 30, 2013, 00:15:32
Huno
Mój łeb... ciągle myślał o niedawnej potyczce w lesie, po której pozostało tyle bólu.
- ja pójdę, tarczownika z tak paskudną gębą jak moja pewnie przestraczy się każdy wieśniak - powiedział i mile się uśmiechnął do pań.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 30, 2013, 10:01:34
Ahri

No to chyba nie mamy na co czekać. Ruszajmy i nie traćmy więcej czasu. - powiedziała Ahri i czekała na reakcje Diany.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2013, 13:58:59
Diana

- A więc idziemy! - powiedziała Diana i wyruszyła w stronę wioski.

//Sorry że tak baardzo mało, ale to raptem jedna odpowiedź xD
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 30, 2013, 16:03:50
Kniprod

Ależ ochocze te dzierlatki, hoho - Obślinił się i przyczaił z naładowaną kuszą.

//Jak już jesteśmy przy ambitnych odpowiedziach... :P
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 30, 2013, 16:55:11
Ahri

Ahri ruszyła za Dianą poruszając się z jak największą gracją kręcąc tyłkiem.

// OMG XD Teraz chyba Chidori. //
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 30, 2013, 21:58:37
Marcus

Zadaliśmy śmierć tak szybko, a jeszcze nic nie wiemy o naszej misji. Nic nie jest przypadkiem, nie teraz, gdy tak wiele się zdarzyło, ci wszyscy ludzie, nasza misja... Za dużo rzeczy stało się bez naszej wiedzy. Marcus dużo rozmyślał po walce, zastanawiał się czy ci bandyci byli "zwykli" czy ktoś ich na nich nasłał. Tego drugiego przypadku obawiał się najbardziej. Okazałoby się wtedy, że zadarli z kimś praktycznie nie będąc świadomymi nawet swego celu. Dosyć często wspominał twarz młodzieńca, którego zabił. Czy działał zgodnie zgodnie ze swoją wolą? A może został zmuszony przez kogoś... To nie musiało się tak skończyć, szkoda tak młodo umrzeć.

Napotykając wioskę, Marcus miał wiele wątpliwości, wydawało mu się zbyt spokojna. Może jestem zbyt podejrzliwy? pytał się w myślach. Jednak ostrożności nigdy za wiele.
Czasami odnosił wrażenie, że niektórzy z jego towarzyszy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, jakby to była tylko podróż krajoznawcza, a wioska kolejną atrakcją.
Usłyszawszy pomysł wejścia do wioski, nie był zbyt entuzjastycznie do niego nastawiony. Postanowił iść za nimi, jednak nie powiedział ani słowa. Trzymał się paręnaście metrów za towarzyszami, jednak nie dotarł do samej wioski, zatrzymał się kawałek przed nią, stanął na uboczu i zaczął obserwować okolicę, jednocześnie co chwilę spoglądając na resztę.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maja 30, 2013, 22:22:08
Jasper

Już dawno nie walczyłem - pomyślał. Spojrzał w stronę obu dziewcząt kierujących się w stronę wioski i ruszył za nimi.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 30, 2013, 22:32:17
Ahri


No to teraz wcale nie rzucamy się w oczy... po czym kiwnęła ręką (niezauważalnie tak) tym na tyłach by zawrócili lub oddalili się jeszcze bardziej. I tak jeśli ktoś nas obserwuje to pewnie ich zobaczył. Nici z zaskoczenia. - mruknęła Ahri do Diany.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Maja 31, 2013, 13:13:51
Słońce powoli już zachodziło, zapewne za parę minut zacznie robić się szaro. Mimo to było dość ciepło, a śnieg nie przeszkadzał w podróżowaniu. Ahri, Diana, Jasper i Huno żwawo ruszyli do wioski. Gdy tam dotarli nie wyglądało to najciekawiej... wioska była zapewne opuszczona. W niektórym domach brakowało drzwi, a raczej leżały one tuż obok w paru kawałkach. Po chwili zauważyliście jeszcze jedną rzecz, na domostwach w losowych miejscach i ilości widać było rozmazaną ludzką krew. Nigdzie nie było ciał, na ziemi krwi także nie zaobserwowaliście, czyby przykrył ją śnieg? Od strony lasu z którego przybyliście nie widać było żadnych takowych odznak.

Część towarzystwa siedziała w lesie, z większą lub mniejszą ciekawością spoglądając na wysłaną grupkę. Nagle dookoła nich zapadł straszny chłód. Ptaki ucichły, a w okolicy zapanowała całkowita cisza, słychać było jedynie zmarzniętych towarzyszy. By już po chwili w oddali usłyszeć dźwięk rogu wojennego. 
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Maja 31, 2013, 13:44:42
Ahri


Nie, na nas nie polują na pewno.. hmmm...
Zawołajmy ich. Wątpię by ktoś polował na nas, chyba nikomu nie zawiniliśmy. Może to być jakaś obława z którejś frakcji...
- powiedziała Ahri, bardziej zastanawiając się na głos. Po czym dodała Wewnątrz wioski będzie bezpieczniej, a nawet gdyby nie to szanse obrony mamy tutaj większe niż w lesie...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Maja 31, 2013, 16:47:04
Marcus

Coś tu jest nie tak... pomyślał stojąc przed wioską i wypatrując czegoś szczególnego. Wtenczas usłyszał róg. Zerwany jak ze snu, Marcus nerwowo wyjął miecz z pochwy i spojrzał w stronę źródła dźwięku. Znowu się zaczyna.

Zaskoczony, schował miecz aby mu nie ciążył i czym prędzej, zwrócił się w stronę wioski i podbiegł do swoich towarzyszy.
- Coś nadciąga w stronę lasu, w kierunku naszych. Trzeba im pomóc! - powiedział, po czym nie czekając na odpowiedź ruszył w stronę lasu.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Haller w Maja 31, 2013, 18:00:26
Kira

Nie miała zamiaru iść do tej zapadłej wioski. Odpychała ją, a dodatkowo ręka nadal bolała. Mimo, że profesjonalnie opatrzona przez Obime, to ciągle się odzywa. Usiadła obok masywnego buku i zaczęła polerować swój łuk, śpiewając przy tym piosenkę, która przyszła jej na myśl.
Jest, że serce chce bić i bije, by żyć i śpiewać się chce... gdy nagle z głębi lasu zagrzmiał róg... potężny, wojenny róg.
Co jest kurw...
Wstała szybko na proste nogi i z głupią miną spojrzała na resztę towarzyszy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Maja 31, 2013, 22:11:15
Kniprod

Usłyszawszy dźwięk rogu zaczął się frenetycznie rozglądać i mówić do reszty.
-Czy to idzie z lasu czy z wioski? Widzicie coś? Ja to chromolę, nie będę tu siedział!
Wybiegł z lasu w stronę zwiadu we wsi, co chwila oglądając się za siebie.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 31, 2013, 22:43:42
//Tym razem byłem święcie przekonany, że zrobiłem odpis - pardon.

Arvaan

***

Gdy cały bitewny kurz opadł, niespodziewanie dołączyła do nich charyzmatyczna i nieprzebierająca w środkach kobieta, to jeszcze bardziej zastanowiło Arvaan'a. Jak "nasz ojciec" wybrał strażników jego tajemnic, czy to oznacza że będzie tu ściągać więcej poszukiwaczy, którzy mieli sen o Północy?
Nie poszedł pomóc w obchodzie wioski, a mógł się przydać, ponieważ czuł moralny obowiązek aby pomóc Kirze, która znów okazała się być tak oddana jak... nikt przedtem. Czego Arvaan bardziej bał się przyznać, to fakt iż znów zaczęło mu zależeć, chciał jej pomóc. Wspominając wydarzenia w traktu, czuł niedosyt, cała ta sytuacja z klarownej obróciła się w zamgloną... Jego zryw okazał się zbędny, co gorsza kosztował paru towarzyszy trochę krwi i bólu... Jedne co mógł - to starać się nie wychylać... Zaczął zbierać zioła na balsam dla Kiry. Gdy zebrał składniki przysiadł koło niej i rzekł:
- Czymże, Kiro, zasłużyłem sobie na Twoją pomoc? - spojrzał jej w oczy, a potem opuścił wzrok by dodać. - Czemu los pchnął Cię w życie awanturników, kim byłaś, zanim zaczęła się nasza szalona wypraw, domyślam się że nie miałaś przeciętnego zawodu?
Nim usłyszał odpowiedź, usłyszał dźwięk. Rogu wojennego. Spokój który tak cenił, znów musiał go zostawić...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Axan w Maja 31, 2013, 23:16:58
Nidean

Obwinął się dokładnie płaszczem, poprawił szal i usiadł pod najbliższym drzewem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Czerwca 01, 2013, 13:45:06
Christopher von Augenberg

Kiedy część ich grupy ruszyła do wioski, on próbował zasnąć, i tak niewiele mógł zrobić. Ostatnio coraz częściej żałował, że nie uczył się medycyny na uniwersytecie, bo w końcu co mógł zrobić jako alchemik? No, wiele przydatnych rzeczy, gdyby tylko jego umiejętności były potrzebne... Wtedy właśnie usłyszał dźwięk. Dźwięk rogu.
- Oh Verhängnis, cóż tym razem..? - Dopiero po chwili zdał sobie sprawę z tego, co usłyszał. Róg wojenny. To oznacza, że będzie tędy przechodzić jakaś armia. Jeśli to siły Rebeliantów lub Varlandu, najpewniej nic nam się nie stanie. Jeśli zaś Czarna Śmierć... Nic nie wiadomo.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Czerwca 04, 2013, 15:30:57
Między towarzyszami panował lekki zamęt. Gdy z oddali dobył się ludziki krzyk.
- Plugawce! RATUJ SIĘ KTO MOŻE!
Teraz wszyscy poczuli chłód, ogarniał on całą okolicę, wiatr nie wiał, zwierzęta nie dawały odznaki życia, a wszelkie dźwięki ucichły w oddali. Coś nadchodziło...
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Czerwca 04, 2013, 17:01:57
Ahri

Czarna Śmierć. Uciekamy czy bronimy się w wiosce? - powiedziała Ahri i uśmiechnęła się znacząco.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Czerwca 04, 2013, 18:10:54
Kniprod

-Cholera, czemu jest tak zimno! - Zdenerwowany zaczął krzyczeć. -Zajmijmy jakąś chatę i zróbmy tam palenisko.. albo w ogóle spalmy jakąś chałupę!
Zaczął się rozglądać po wiosce za podupadłym domostwem, który można puścić z dymem.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Czerwca 04, 2013, 19:34:51
Elaith von Tarkin

Połączmy się z resztą ludzi w wiosce, a następnie stąd uciekajmy! Z plugawcami niczego nie ugramy, albo będziecie żywymi trupami, albo będziecie trupami.. Zbyt wielkiego wyboru nie ma, to nie pieprzeni maruderzy! - po tych słowach wyruszył w stronę grupy znajdującej się w pobliżu wioski.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: jurdas w Czerwca 04, 2013, 21:28:17
Huno
|Czy ktoś wie jak z tym walczyć?! - krzyknął słysząc o plugawcach.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Czerwca 05, 2013, 09:37:59
Christopher von Augenberg

Miałem rację co do armii i niestety była to najgorsza możliwość. Czarna Śmierć. Dlaczego nasze Verhängnis przewiduje dla nas takie rzeczy?
-Jak najszybciej stąd uciekajmy, wątpię by ktokolwiek z nas widział plugawca i wiedział jak z czymś takim walczyć. Szczególnie, że może być ich cała armia... - Pośpiesznie ruszył do reszty kompanów znajdujących się w wiosce. Co robić? Znaczy, oczywiście że uciekać ale gdzie? W tym samym kierunku?

//Nie wiem jak wy, ale kiedy słyszę "plugawiec", myślę cały czas o Dragon Age :x//
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Movart w Czerwca 12, 2013, 10:17:13
Marcus

Widząc że jego słowa nie wywarły żadnego wrażenia na jego towarzyszach zatrzymał się w połowie drogi do lasu.
Cholera.. pomyślał wahając się co ma uczynić. Nie mogę tu stać bezczynnie

Po krótkim namyśleniu, postanowił ruszyć do lasu aby wesprzeć, będących tam towarzyszy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Września 05, 2013, 16:38:13
Dookoła panowała cisza. Niepewność, chłód i gęsta mgła wisząca w powietrzu nadawała zdarzeniu klimatu mrocznych dziejów. Czujne oczy przenikliwie spoglądające w mgłę nic nie zaobserwowały. Mijały sekundy, lecz te wydawały się wiecznością. Mgła nie ustępowała, lecz nic nie dawało znaku życia w okolicy.
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Aharo w Września 05, 2013, 16:45:06
Ahri

Niechże stanie się coś ciekawego. - pomyślała Ahri i dalej paczała się w dal...

// Musiałem sprawdzić jak nazwałem swoją postać, tyle lat temu to było... Mam nadzieję, że teraz kontynuujemy normalnie sesje? :) //
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 05, 2013, 20:44:40
Kniprod

Schylony i gotowy do ucieczki chowa się za Ahri.

// w sumie jak nie wiem o co chodziło z tą mgłą wcześniej tak dalej nie wiem :P
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Września 05, 2013, 21:36:28
Christopher von Augenberg

- To... może jednak jak najszybciej stąd uciekniemy? - spytał resztę kompanów, nerwowo rozglądając się na wszystkie strony. - Nie wiem jak wy, lecz ja wolałbym dzisiaj nie umierać...

// Wspaniale, że sesja została wznowiona, oby to się już więcej nie stało :> //
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: Chidori w Września 06, 2013, 01:48:10
//Poprzednio odebrałem wrażenie iż wam się już nie chce :P A może to było moje złudzenie ... Tak czy owak będę kontynuować dla osób które odpiszą. I bardzo dziękuję iż to zrobiliście. Jeśli ktoś nie pamięta, i trudno mu się wczuć w aktualną akcję to no problemo. Niedługo z tego wybrniemy by dalej w pełnym zrozumieniu kontynuować :P Tak więc zbierzcie się tylko do kupy i ruszamy :P
Tytuł: Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 26, 2013, 12:06:34
Kniprod

-Ale dokąd uciekać? Ta mgła jest wszędzie!

// Tak właściwie to ja już nie wiem gdzie jestem, gdzie można uciec i czy mgła jest dookoła, ale co tam