Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: NestarisPL w Kwietnia 30, 2013, 22:55:15
-
Jaka jest według was najbardziej klimatyczna frakcja?
Moja wersja:
Wszystkie mają jakiś swój klimat, jednak najbardziej Vaegirowie, Khergici i Sarranidzi. :)
Khergitów można porównać do Mongołów - hordy wrośniętych w konie bezlitosnych wojów uzbrojonych w łuki. Klimatycznie się nimi plądruje wioski :D.
Vaegirów bardziej do Słowian - większość terytorium jest pokryta śniegiem, sam tytuł lorda ,,bojar" kojarzy się ze Słowiańszczyzną.
Sarranidzi - cóż, nic tylko Arabowie. Zawsze lubiłem klimaty arabskie i dobrze się nimi gra.
Nordowie też mają swoje uroki, ale gdyby dodano jednostki wodne w Mount&Blade, Nordowie byliby chyba bardziej klimatyczni.
Swadia to zachodnia Europa. Zero ,,dzikości".
Rhodocy - sam nie wiem.
Piszcie, bo teraz powracam do gry i nie wiem na co się zdecydować.
-
Moim zdaniem Nordowie są najbardziej klimatyczni ( Wikingowie ). Ale tak ogólnie to starsza wersja np. 0.751 miała w sobie więcej klimatu. Sorry za te wspominki, ale do dziś nie mogę tego wybaczyć twórcom nowszych wersji. Gdzie podziała się ta wspaniała muzyka i ten średniowieczny klimat?
-
Khergici-Mongołowie
Sułtan-Arabowie
Vegirowie-Słowacja
Swiadia-Polska-Niemcy-Francja
Nordowie-Vikingowie
Rhodocy-Czechy
To według mnie
-
Może zrobię to inaczej. Napisze takie typowe stereotypowe zachowanie lordów i króla (służyłem tylko trzem frakcjom więc nie będę oceniał klimatu) oparte na swoich rozgrywkach
Swadianie to typowo średniowieczni Francuzi. Stereotypowe średniowieczne państwo z lśniącymi rycerzami etc. a król zawsze wypowiada komuś wojny, które czasem wygrywa, a czasem nie. Dodatkowo nigdy nie potrafią zrobić kampanii z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli uda im się zebrać lordów to i tak kampania nic nie osiąga i zawierają pokój. Albo zyskują jeden zamek, albo jeden zamek tracą.
Rhodocy kojarzą mi się z Włochami. Chodzi tu o pawęże, włócznie, kusze typowe oręże. Dodatkowo wiecznie ucztują. Gdzieś z marszałkiem, gdzieś z Sarranidami którzy są prawie przy Veluce, czy gdzieś tam Swadianie przy Yalen. Król organizuje ucztę! A król pozbył się z królestwa prawie wszystkich lordów którzy bardzo chętnie walczą pod sztandarem przebrzydłych wrogów. Jednak najprostszym sposobem na upadający kraj jest wino!
Vaeigrowie, piją kwas i obowiązkowo muszą toczyć wojenki z Nordami i Khergitami nie zdobywając nic. Bojarzy bardzo chętnie ucztują, ale gdy ucztują to na znak zwycięstwa nad przebrzydłymi Nordami. W końcu nic nie zdobyli, ale najważniejsze by nie stracić! I najważniejsze jest także to by nie wychodzić zbyt daleko za granicę .
Khergici to jak dla mnie Tatarzy, Mongołowie...taka sytuacja. To oni znaleźli sposób na ciężką jazdę Harlausa, łuczników Vaeigrów, szereg Gravetha a nawet mameluków Hakima. Komu innemu należy się rabowanie zamku w Praven jak nie lansjerom? Komu innemu należy się ucztowanie w Wercheg jak nie dzielnym Nojonom. Albowiem to nie w kupie siła, ale w rozwolnieniu na polu bitwy.
Sarranidzi już zawsze kojarzą mi się z masami emigrantów. Do kogo uciekł Beranz? Do Hakima! Do kogo uciekł Regas? Do Hakima! Do kogo uciekł Mleza? Do Hakima! Do kogo uciekł Larquen? Do Harlausa! A do kogo od Harlausa? Do Hakima! Dzielny wuj Hakim spokojnie mógłby ucztować w Yalen, choć już to robił. To jednak priorytetem jest walka ze Swadianami i Khergitami na starych granicach. Nasz honorowy Hakim nigdy nie zorganizuje uczty dopóki nie będzie poił koni w Sargoth!
Nordowie? Żeby życie smaczek miało ważne by się Dhirim rabowało. Oczywistą rzeczą jest, że należy pomagać braci jarlów i podążać za marszałkiem choćby do Uxkhal! Niech żyje Ragnar! Niech żyje piwo i braterstwo. Wystarczy, że marszałek zorganizuje kampanię a już po miesiąc huskarlowie będą pić rozwodnione moczem obrzydliwe i słabe piwo Praven. Skoro udało się spalić Zednar czemu nie uda się spalić Jelkali? Wystarczy kiwnięcie palcem Ragnara a nad bramą Sargoth będą nabite na pal głowy wszystkich monarchów i uzurpatorów Carladii! Gdyby nie fakt, że jak jest kampania to raz na ruski rok, a do tego nędzny Yargolek musi się wpakować w plecy.
-
Khergici-Mongołowie
Sułtan-Arabowie
Vegirowie-Słowacja
Swiadia-Polska-Niemcy-Francja
Nordowie-Vikingowie
Rhodocy-Czechy
To według mnie
Zgadzam się z oceną tych państw. Chociaż jak dla mnie Swadia to Niemcy ( sporo jazdy, trocheę piechoty, a te ich zbroje zawsze mi się kojarzą z naszymi sąsiadami od zachodu ). A Vaegirowie to taka mieszanka wschodu i zachodu, czyli Ruś Kijowska ( bojarzy ).
-
Taki temat juz byl. Ale napisze odpowiedniki frakcji (wedlug mnie)
Swadia- HRE (Swiete Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego)
Rhodocy- Panstwa wloskie (Wenecja, Genua) lub ewentualnie Konfederacja Szwajcarska
Nordowie- Wikingowie (Norwegia, Szwecja, Dania)
Veagirowie- Rus Kijowska (nie istniala wtedy Slowacja xD)
Sultanat- Mamelucy (Egipt)
Khergici- Mongolowie, Zlota Orda
-
był już podobny temat, ale chyba w dziale M&B... kilkanaście stron dywagacji o nacjach, coś strasznego
-
był już podobny temat, ale chyba w dziale M&B... kilkanaście stron dywagacji o nacjach, coś strasznego
Eee, nie bylo straszne. Czasami ludzie pisza takie glupoty, jak ze Swadia jest podobna do Polski (dosc patriotyczni), Veagirzy Slowacja (lol), czy we wczesniejszym temacie wielu pisalo ze Sarranidzi to Turcy (Ottomanie) xD
-
Wiesz... ale Khergici mają odwzorowane Tureckie pancerze(Pancerz lansjerów był wzorowany na egzemplarzu z muzeum) i Mongolskie czapy i hełmy więc chyba logiczne, że ich z nimi łączą.
-
Byc moze, ale moim zdaniem Khergici sa duuuzo bardziej podobni do Mongolow, juz chocby za styl walki. Dodatkowo, ludzie wtedy pisali ze Sarranidzi sa podobni do Turkow xD
-
W drobnym stopniu są, ale głównie zaczerpnięto z Sassanidów i Mameluków.
-
To ja przedstawie moje najbardziej trafne porównania.
Swadia - Swadia
Vegirowie - Veagirowie
Rhodocy - Rhodocy
Khanat - Khanat
Wujuś Hakim - Wujuś Hakim
I TYLE! :)
-
Suche :P Z sentymentu do Wegirów to ich wybrałem, w 80 dni zarobiłem ponad 30.000 denarów, itp. itd. :D