Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: MichalQ w Marca 11, 2013, 14:30:29
-
Więc tak straciłem wioskę i nie mam lenna a żołd dla żołnierzy coraz większy co zrobić by nie zbankrutować ?
I tak oprócz gdy rozwalę karwane jakiejś frakcji to będzie z nimi wojna ?
-
Więc tak straciłem wioskę i nie mam lenna a żołd dla żołnierzy coraz większy co zrobić by nie zbankrutować ?
Nie zaciągać niepotrzebnie dużej liczby wojska, a najlepiej tylko elitarną kawalerię - skoro nie masz nawet zamku to nie masz czego zdobywać/bronić.
I tak oprócz gdy rozwalę karwane jakiejś frakcji to będzie z nimi wojna ?
Tylko jeżeli zrobisz to w ramach zadnia od sadystycznego lorda.
W innym wypadku dojdzie do "prywatnej wojny", w której twoje królestwo ci nie pomoże w walce.
-
Napadaj na karawany, wyłapuj wrogich lordów i sprzedawaj ich za okupem, sprzedawaj bandytów i spróbuj stosować zasadę "Kupuj taniej, sprzedawaj drożej".
Takie popularniejsze sposoby na zarobek.
-
Pal i plądruj wioski frakcji, z którymi twoja frakcja prowadzi wojnę. Sprzedawaj łup. Jak ci się poszczęści, to zarobisz kilka tysięcy na jednej wiosce(zwłaszcza, jak trafi ci się aksamit, przyprawy albo dużo oleju).
-
Na jedno wyjdzie, bo potem będą negatywnie nastawieni w tej wiosce i nie zaciągnie już tam żadnego wojska, a w dodatku przy plądrowaniu często zdąży jakiś lord wpaść, więc jeżeli już napadać wioski, to najlepiej kazać wieśniakom po dobroci oddać swoje towary.
-
Nie da się przerwać plądrowania wsi? Przecież widać, gdy lord się zbliża, wtedy można zacząć uciekać! Podczas zwykłego zabrania towarów i tak tracisz lubialność, więc więcej już tam wojska nie zrekrutujesz - tak samo właściciel tej wioski przestaje cię lubić. Podczas palenia spada to wszystko o więcej punktów i przy okazji nie lubi cię cała frakcja, ale zysk jest naprawdę opłacalny.
A to, że dana wieś przestanie mnie lubić, w ogóle mnie nie obchodzi. I tak zawsze mam czystą narodowościowo armię.
-
Można uciec, ale szkoda tracić czasu na takie zabawy z lordami, a odbieranie wieśniakom po dobroci trwa krócej i też potrafi dać fajne rzeczy. Najlepiej się w takie coś nie bawić i pozostać przy lepszych metodach. W kwestii armi, to mi osobiście bardziej pasuje zlepek najlepszych jednostek w grze.
-
Wybierz sobie tylko 3 wioski i tylko je ciągle plądruj bo jak będzie plądrował wszystko co się da to nie będziesz miał gdzie rekrutować. Ja mam pytanie jak zarabiać prócz handlu (według mnie nie opłacalny) i łapania więzniów( nie chce tracić skill'i na takie coś). Chce postawić fabryki ale nie mam kasy na to :(.
-
Pytaj się ministreli w tawernach o uczty, jedź tam i walcz w turnieju. Jak nie będzie turniejów to powalcz na arenie.
-
Palenie wiosek, łapanie lordów (o ile grasz sam, nieprzyłączony do żadnego frakcji), rabowanie karawan i inne tego typu działania - NIE. Nie opłaca się, w ogóle się nie opłaca. Jak nie masz kasy, to rekrutuj wojsko zdolne obronić się przed silniejszym oddziałem bandytów, to wszystko. W tym czasie handluj z miastami, tj. kupuj taniej gdzieś, sprzedawaj drożej. Podpowiem :
1) ogarnij temat HANDEL
2) Handel na szybko (kupuj - kupujesz u danego państwa, sprzedawaj - sprzedajesz w tymże państwie) :
a) Saranidzi :
kupuj : daktyle, winogrona, oliwki.
sprzedawaj : wędzone ryby
b) Rhodocy :
kupuj : nie mam pojęcia, nie handluję z nimi.
sprzedawaj : wędzone ryby, sól, żelazo
c) Swadia :
kupuj : wino (w Suno), paszę (Praven)
sprzedawaj : żelazo (oprócz Dhirim), sól, wędzone ryby
d) Khergici :
kupuj : przyprawy (Tulga), sól (Tulga)
sprzedawaj : wszystko
e) Veagirowie :
kupuj : żelazo (Curaw)
sprzedawaj : przyprawy, sól
f) Nordowie :
kupuj : ryby wędzone (Wercheg), sól (Wercheg i Tihr), len (Sargoth)
sprzedawaj : daktyle, winogrona, żelazo.
To jest w bardzo dużym skrócie. Oczywiście przyprawy, żelazo, sól możesz sprzedawać w zasadzie wszędzie, zawsze jest z tego duża kasa. Handel w M&B Warband można by rozpisać na naprawdę baaaaardzo dużo.
Poza tym - walcz z bandytami, sprzedawaj łupy wojenne i kiedy tylko masz możliwość - zakładaj w mieście FARBIARNIĘ!!!
-
rabowanie wsi jest niepłacalne w każdym względzie,lepiej szukać wsi z bandytami (na mapie jest zawsze przynajmniej jedna) i brać jako nagrodę lub eskortować karawany (do 400 denarów za kurs może się trafić)