Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Trynithy w Grudnia 09, 2012, 14:33:25
-
Dzień Dobry. Do sylwestra muszę zrzucić kilka kg, nie jestem jakiś wybitnie gruby tylko mam tłuszczu sporo. Od kilku dni robię pompki i brzuszki, ale więcej jak 30 i 50 nie zrobię bo brzuch mnie strasznie boli ( słabe mięśnie ? ). Mam kołyskę do brzuszków, ale nie potrafię jej wykorzystać bo wadzi mi ta górna część. Jeżeli macie jakieś ćwiczenia, żebym mógł robić na zmianę to proszę podzielcie się ze mną. Jakimiś może nie do końca dietami też nie pogardzę, właściwie chodzi o to co sobie kupić gdybym był głodny po głównych posiłkach, które i tak będę ograniczał. Proszę o pomoc.
-
Do sylwestra? To niedużo czasu :)
Są wyspecjalizowane fora od takich rzeczy, choć też mogę coś od siebie dorzucić.
Żeby schudnąć, trzeba się porządnie napocić i ogólnie zaangażować jak najwięcej mięśni i trzymać w miarę wysokie tętno, przez dłuższy czas. Akurat pora roku nie jest zbyt ciekawa, bo od razu pierwsze przychodzi do głowy bieganie, ale też gdybyś bardzo forsował od razu, to nie wiadomo jak kolana, itd... Więc basen, ale teraz chyba są oblegane i płatne albo skakanka - tu znów trzeba się nauczyć "skakać" i trzymać tempo.
Dieta w tak krótkim czasie chyba niewiele da... po prostu jedz tak, żeby się nie najeść i być trochę głodnym(to taka redukcja "na oko") i raczej mało tłuszczu.
No i zawsze możesz jechać jakiś "trening domatora", coś tam zejdzie z tego na pewno. Albo rowerki i bieżnie na siłowniach.
-
Bieżnie, bieganie, rower, basen i siłownie odpadają bo mieszkam na wsi. nawet nie ma gdzie pobiegać bo zasypane jest wszystko. Nie mam w domu nawet hantelka żeby coś porobić. Wspominałeś, ze trzeba się napocić i trzymać tętno, mam rozumieć przez to, że trzeba ćwiczyć kiedy wszystkie mięśnie są rozgrzane i nie przerywać ? Za bardzo nawet nie mam jakich ćwiczeń wykonywać u siebie, rurke do podciągania mam na dworze ale nie będe się ubierać żeby sie podnieść 9-10 razy bo to mój szczyt możliwości. Gdybyś znał jakieś proste ćwiczenia to chętnie je wykorzystam.
-
mam rozumieć przez to, że trzeba ćwiczyć kiedy wszystkie mięśnie są rozgrzane i nie przerywać
no tak, dlatego bieganie i basen są dobre, bo przez dłuższy czas się męczy i można samemu dobrać tempo, w przypadku skakanki jest trudniej(nie możesz jej wykombinować jakoś?), trzeba trzymać pozycję i nie można za wolno tego robić, ale jest to naprawdę dobre ćwiczenie.
Wiesz, w necie znajdziesz na pewno jakieś ćwiczenia do robienia w domu bez sprzętu, jakieś aeroby itp., na pewno się schudnie jak będziesz robił jakiś trening na różne partie ciała po kilka serii z godzinę czy więcej, ile tam dasz radę.
-
Właśnie oswoiłem się z tą kołyską i zrobiłem 100 brzuszków dwoma seriami po 50. Skakankę jutro sam sobie zrobię. Dzięki za pomoc, poszukam coś jeszcze na necie
-
Z tego co mi wiadomo, to brzuszki są raczej na mięśnie brzucha niż na spalanie tłuszczu. Żeby schudnąć można robić cokolwiek, byleby używać jak największej ilości mięśni przez ponad 20 minut. Trzeba się po prostu porządnie zmęczyć. No i mniej jeść.
-
Ja w moim małym pokoju to prócz takich ćwiczeń nie mam co więcej robić w tej chwili.
Póki co znalazłem coś takiego , do tego jeszcze inne ćwiczenia na różne mięśnie i wszystkie sa rozgrzane, od barków po uda. Będzie dobrze ?
(http://bi.gazeta.pl/im/3/5020/m5020663.jpg)
@edit, kolega mi mówi, ze jak nie spale tłuszczu to to nic mi nie da, ma racje ? Chociaż i tak będe to robił, lepsze to niż śmiganie kapucyna przed komputerem.
-
To się nazywa A6W (http://www.6weidera.com/index.php). Akurat jestem w trakcie (ostatni dzień 4 tygodnia) i jeśli chcesz schudnąć a nie wyrobić mięśnie brzucha to odradzam. Jeśli ktoś ma oponkę to zaleca się do takiego A6W dołączyć jeszcze jakieś ćwiczenia właśnie na spalenie tłuszczu.
-
To już chyba to lepiej robić niż siedzieć cały dzień, bo nic innego i tak nie mam gdzie zrobić.
-
Pompki i brzuszki odpuść, bo robią się od nich mięśnie. Na schudnięcie najlepsze są aeroby. http://www.treningaerobowy.pl/ - Po prawej stronie masz dużo opcji, niektóre z rozłożonymi planami. Ja tam polecam bieganie, wspaniale się wyrabia kondycja, samopoczucie. Po każdym biegu masz banana na ryju ze względu na wydzielane hormony szczęścia, ogółem cudny sport, nie musisz nic kupować, nawet buty można za parę dych porządne dostać. Jak duży jest tam u ciebie śnieg? W zimę jest trochę mniej biegania, a więcej walczenia z nim, przez co wyrabiają się mięśnie na nogach i na wiosnę biegasz, jakbyś latał, chyba że ten śnieg masz do pasa, to wtedy już trudno.
Najlepsza dieta? Nie wpie*alaj, tylko jedz. 5 razy dziennie małe posiłki, przeżuwasz, odpuszczasz sobie słodycze i nic więcej.
-
A święta idą i trudno będzie się obejść bez małego obżarstwa... .
Co tu doradzić. Jeść mało i zdrowo, popracować (na wsi jest sporo roboty, oj ja to dobrze wiem :] ). A efektów nie doczekasz się w nowym roku, tylko trochę później. Jeśli będziesz żyć "w miarę zdrowo" -przepis na to powyżej- to wiosną, latem będą efekty widoczne. Fakt, znam osobę, która w 3 m. schudła 17-20 kg. Po prostu ... bardzo, bardzo mało jadła - kilka kabanosów na dzień + warzywa.
-
Generalnie do schudnięcia najlepsze są różnego rodzaju sporty. Bieganie, piłka nożna, rower. Problemem jest to że jest zima. Na zimę idzie "masa", ja przez Listopad schudłem 3 kg, ale u mnie to była właśnie dieta (mało jadłem) + piłka. A że ważę niezbyt dużo, to efekty są widoczne. Więc nie wiem, wydaje mi się że pozostaje ci odpuszczenie sobie słodyczy i tłustych pokarmów.
-
Dziękuję serdecznie wszystkim za zainteresowanie i pomoc. Znalazłem w domu stepper, czy on mi coś da ? Bo głównie chcę zrzucić z brzucha chociaż uda też mam grube. Póki co bieganie odpada. Zobacze ten aerobik jeszcze.
Gdybym pił 1,5 litra wody dziennie to tez by pomogło ? Bardzo zależy mi żeby 1 stycznia jak najlepiej wyglądać.
-
Często myli się głód z pragnieniem. Woda sprawia, że nie będzie ci się chciało jeść. Jak w nocy czujesz się jak wilk to dużo wypij, nieźle to maskuje. Najlepiej mineralną pij, ale to nie jest jakaś zasada, po prostu zdrowiej.
-
Rozumiem, a co do tego stepper może sie ktoś wypowiedzieć ?
-
Zadałeś pytanie o forme na forum gdzie wszyscy siedzimi 24/7 zgarbieni przy M&B :D
Nieźle sie obudziłeś z chudnięciem, ja jako ktoś kto od sierpnia do połowy września schudł 20 kg powiem Ci że leń jesteś i to kosmiczny, nie masz gdzie biegać bo zasypane wszystko? To łopata w łape i szufluj, przy okazji sie napocisz i schudniesz..
-
Co innego gdy jest się spaślakiem, a co innego gdy ma się lekką nadwagę i chce zrzucić się kilka kilo. Tego nie można porównywać;)
-
Co innego gdy jest się spaślakiem, a co innego gdy ma się lekką nadwagę i chce zrzucić się kilka kilo. Tego nie można porównywać;)
Niby nie można, ale problem tkwi w tym, że autor chce po najniższej linii oporu :D
-
Aby schudnąć do sylwestra musiałbyś zaangażować się na te wszystkie dni. Codziennie pobudka, bieganie, ćwiczenia, malutkie, chude posiłki, ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Albo se tasiemca zjedz.
-
Efekt jojo go zniszczy, może i schudnie, ale nawpie****la sie na wigilie i 2x tyle wróci :D
-
Będę oryginalny, jeśli powiem, że powinieneś dużo biegać? ;]
A tak na serio, to bieganie jest chyba najlepszym pomysłem. Gdzieś oglądałem(w Galileo chyba), że najlepsze efekty są wtedy, gdy biega się rano przed śniadaniem, ponieważ organizm nie posiada na chwilę obecną energii z jedzenia, więc korzysta z zapasów, czyli sadełka. Nie sprawdzałem, bo u mnie przydałby się efekt odwrotny, aczkolwiek wierzę, że to jest prawda.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć powodzenia, bo motywacja i właściwe ocenianie postępów będą teraz najważniejsze
-
Ze swojej strony polecam trening interwałowy. Czyli nie jednostajne bieganie i w ogóle ćwiczenia, lecz zmiany tempa - szybko, wolno. Bardziej daje w kość. Na twoim miejscu złapałbym za łopatę i jednak troszkę poszuflował...
-
Sporo już ludzie powiedzieli, więc uporządkuję i dodam trochę od siebie.
1) Dieta, dieta i jeszcze raz dieta. 5-6 posiłków dziennie, małych i ze sporą ilością warzyw (błonnik wspomaga trawienie). Oblicz swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne (w necie jest dużo porad jak to łatwo zrobić) i staraj się utrzymywać ujemny bilans kaloryczny (jedz mniej niż potrzebuje Twój organizm). Jedz więcej białek (mięso, twarogi, serki wiejskie), a mniej węglowodanów, bo to one głównie tuczą, a nie tłuszcze. Unikaj białego pieczywa, wszystko wybieraj ciemniejsze (ryż, chleb, makaron). Dieta jest NAJWAŻNIEJSZA przy redukcji tkanki tłuszczowej.
2) Jednak się przemóż i biegaj. To się da robić naprawdę wszędzie, jakby Ci zależało to byś mógł nawet pobiegać po domu... A na dworze w zimę to nawet lepiej, bo musisz się cieplej ubrać i więcej wypocisz. Biegaj dłużej, ale z mniejszą intensywnością (co najmniej 20 min, bo po tym czasie tłuszcz zaczyna się spalać. Jak dłużej to będzie dobrze, chociaż myślę że póki co więcej niż 40 min nie ma sensu. Krótszy wysiłek też nie pójdzie na marne, bo wywalisz trochę wody z organizmu i poprawisz metabolizm, a to podstawa.). Możesz spróbować biegać rano na czczo. Co do tej opcji zdania są podzielone, ja tak robiłem i czułem się dobrze, ale ile ludzi tyle opinii...
3) Brzuszki i pompki też nie pójdą na marne. Mocniejsza sylwetka sprawia że wyglądamy zgrabniej i szczuplej. Większe mięśnie = brzuch nie idzie pół metra przed klatą :P A silny dół brzucha trzyma nieco nasz żołądek w ryzach, tak że jest nieco mniej "pękaty". Ale skoro chodzi głównie o spalanie, a nie budowę mięśni to polecam łączenie ćwiczeń w obwody. Czyli robisz np. 30 pompek, 20 przysiadów z wyskokiem , 30 brzuszków i dopiero potem przerwa (od 45 sek do 2 min, zależy na ile się czujesz). To jest 1 seria. Rób kilka takich. Twój cel to solidnie się zmęczyć. Możesz dowolnie kombinować z ilością ćwiczeń i ich rodzajem, ilością powtórzeń, szybkością wykonywania, czasem odpoczynku. Wysil trochę wyobraźnię (lub po prostu poszukaj w necie) i rób różne ćwiczenia, najlepiej takie w których musisz poruszyć dużo partii mięśni (np. weź 2 butelki 5l pełne wody, trzymając je zrób przysiad i od razu wyciśnij nad głowę - angażujesz nogi, barki, triceps, a nawet trochę brzuch i plecy).
4) Moja propozycja: Jednego dnia biegasz, następnego robisz ćwiczenia obwodowe. 1 dzień w tygodniu nie rób nic i odpocznij, ale dietę staraj się trzymać cały czas (w święta sobie możesz trochę poluzować... A w sylwestra już staraj się jeść rozsądnie, żeby nie rozpychać brzucha, zwłaszcza przed np. imprezą na którą chcesz dobrze wyglądać). Zostawiłeś sobie mało czasu, chociaż moim zdaniem w 3 tygodnie da się co nieco zrobić. Tylko nie licz na cuda. No i szczerze mówiąc przy tak krótkim czasie polecałbym Ci wybrać się do sklepu z suplementami lub apteki i kupić sobie jakiś spalacz. Tylko pamiętaj, że nic on nie da bez diety i ćwiczeń, ale razem z nimi może wspomóc efekt. Tylko odstaw go parę dni przed Sylwkiem, bo zazwyczaj nie powinno się mieszać spalaczy z alkoholem.
Powodzenia!
-
Michantix, super to podsumowałeś, już wiem co mam robić i jak działać. Chyba zacznę jednak biegać, reszty ćwiczeń też nie odstawię. Dziękuję Tobie i reszcie za pomoc. Pozdrowienia.
-
Zrób może zdjęcie przed,a potem i po odchudzaniu dla swoich ekspertów od dietetyki :)
-
Trynithy, pytasz się o stepper, a w linku, co Solejók podał, masz o nim napisane, ech... W ogóle to stepper masz, a skakanki nie możesz wytrzasnąć... przecież to samemu można nawet zrobić.
No i skoro mieszkasz na wsi... tam pewnie wszystko jest zasypane... biegówki możesz wytrzasnąć? To jest chyba nawet bardziej angażujące niż bieganie(górna część ciała pracuje mocno, przy bieganiu długodystansowym niezbyt)
-
Najlepsza do schudnięcia jest dieta , moje rady
-ilość posiłków dziennie 3-5
-ilość gramów białka na każdy kilogram wagi ciała dziennie 1,8g-2g.
-ilość gramów węglowodanów na każdy kilogram wagi ciała dziennie 2g-4g.
-ilość gramów tłuszczu na każdy kilogram wagi ciała dziennie koło 0,5g
-ilość wody dziennie 2-3litry
-należy unikać soków, cukrów, sosów itp. wszystkiego co bardzo kaloryczne
Tzn.jest to dieta bardziej jak chce się cwiczyc na rzeźbę, a do sylwestra to ciezko bedzie sie wyrobić.
http://www.youtube.com/watch?v=cYWFWfcO1lI polecam te ćwiczenia, robie je codziennie ,do tego pompki jedna seryjka ( w jeden dzień z wąsko rozstawionymi rękami w drugi dzień normalnie a w 3 szeroko rozstawionymi wtedy klatka będzie sie fajnie równomiernie rozrastać) Jeśli posiadasz drążek do podciągania na futryne, to też świetna opcja. Czyli ogólnie jak najwięcej serków, jogurtów, duszonego drobiu i jeśli chodzi o węglowodany to owoce :) .
Ps. ćwiczenia zajmują ogólnie do 15 minut, a myśle że do wakacji już będziesz się dobrze prezentował na plaży :P tylko nie wolno zaniechać, a przerwe sobie rób tylko z piątku na sobotę ;)
Pozdrawiam
-
Robiąc tylko 15 minut ćwiczeń dziennie raczej do Sylwka wiele nie schudnie :)
-
Dlatego mówie ,że średnio się wyrobi do sylwka, ale polecam całokształt, bo raczej po sylwku nie zaprzestanie, prawda ;p
-
Robiąc 15 minut ćwiczeń dzienne W OGÓLE jest trudno stracić na wadze. Przecież to jest taki wysiłek jak wyjść gdzieś pochodzić przez godzinę.
-
Przeczytałeś cały post ? ;) napisałem też jak powinien się do tych ćwiczeń odżywiać, znam lduzi którzy byli przykości dość, zawzięli się i wyglądają teraz dobrze dzięki tej diedcie ;P
-
Przeczytałem, ale nie wspomniałem, bo to dla mnie dość oczywiste, że dieta ma ogromne znaczenie :P Natomiast te 15 minut ćwiczeń to za mało po prostu, żeby był jakiś efekt. Raczej na poprawę samopoczucia to jest.
-
Dużo ciekawych informacji tu się pojawiło- miejscami dajecie dużo lepsze porady niż na forach sportowych,serio:)
1.Nie ma opcji żeby w kilka tygodni wyrzeźbić sylwetkę(chyba że się na tym naprawdę świetnie już znasz i wiesz czego potrzebuje Twój organizm+duża ilość suplementów i wszystko na 100% zrobione jak w zegarku-ale to i tak będzie tylko część roboty)Musisz założyć minimum 3miesiące przy niewielkiej nadwadze żeby coś osiągnąć- a najlepiej w ogóle nie patrzeć na czas tylko na efekty
2.Zmierz się dokładnie przed (łydki,uda,pas,talia,klata,ramiona,kark) ,zrób zdjęcia (przód,tył,bok- w samych gaciach) i powtarzaj pomiary co 2-4 tygodnie- nie zwracaj uwagi na wagę -tylko i wyłącznie na wygląd i pomiary
3.Twoje ciało potrzebuje zarówno treningu siłowego jak i aerobowego- przy czym trening brzucha jest NAJMNIEJ ważny z tego wszystkiego.Najlepszy układ to na przemian Trening siłowy(w warunkach domowych przysiady,pompki,podciągnięcia-jak nie do drążka to do stołu leżąc,wykroki-najlepiej w obwodzie po 10-20powtórzeń x 4-5 obwodów) a po tym bieganie 20minut lub interwały w domu (wspinaczka górska,krokodylki,skakanka-30sekund pracy na 30 sekund odpoczynku x 10-15) z treningiem czysto aerobowym (40minut biegania na średnim tętnie 65-70% hrmax) + 1 lub 2 dni wolne od jakiegokolwiek wysiłku.Brzuch wsytarczy 2x w tygodniu-pamiętając o tym aby znalazły się tam ćwiczenia na dół brzucha,górę oraz mięśnie skośne.
4.Kluczem i najważniejszą częścią jest jednak odżywianie
-planujemy 4-6 posiłków w regularnych porach
-wyrzucamy wszystkie śmieci z jedzenia(przede wszystkim słodycze i żywność mocno przetworzoną)
-ograniczamy ilość węglowodanów (na początku do około 2g/kg potem ustawić sobie limit 100g na dzień)- przy czym najlepiej wyeliminować węglowodany proste poza owocami(a te tylko około treningowo)-zostawiamy węgle złożone-ryż(brązowy,basmati), makaron razowy,płatki owsiane(czyste górskie),pieczywo razowe(ciemne i ciężkie),kasza gryczana- mogą też być ewentualnie ziemniaki ale rzadziej niż zwykle
-dorzucamy do posiłków zdrowe źródła tłuszczów- oliwa z oliwek,olej lniany,omega3 (suplement lub ryby)
-głównym źródłem jedzenia musi był pełnowartościowe białko- kurczak,wołowina,jajka,twarogi,ryby
-najlepiej jakby w każdym posiłku pojawiły się warzywa (poza kukurydzą ,fasolą i groszkiem)
-obliczamy zapotrzebowanie kaloryczne i staramy się jeść o 200-300kcal mniej (ten element można na początku pominąć ,wiele można osiągnąć bez liczenia kcal- ale kiedy pojawi się solidny zastój trzeba będzie zacząć bawić się w liczenie)
-jeżeli będą poważne problemy z dietą prowadzimy dziennik w którym będziesz pisał dokładnie co zjadłeś o jakiej godzinie
Napisałem na szybko więc pewnie troche chaotycznie i miejscami zagmatwanie ,jakby było więcej pytań to pisać
-
Dużo ciekawych informacji tu się pojawiło- miejscami dajecie dużo lepsze porady niż na forach sportowych,serio:)
Głównie to się czyta internetowych ekspertów a później powtarza się rady, sprawdzając je wcześniej na sobie ;P
Trynithy, podziel się może dotychczasowymi efektami?
-
Jestem zaskoczony zainteresowaniem, jednak stwierdziłem, że przy moim stylu życia do stycznia nic nie zdziałam. Oczywiście codziennie od założenia wątku ćwiczę i biorę pod uwagę Wasze przesłane wiadomości. Po nowym roku biorę się za dietę z prawdziwego zdarzenia i na wakacje spokojnie powinienem się wyrobić.
-
Haha, człowieku. Każdy zabiera się od nowego roku, a już 2 stycznia stwierdza, że od ferii zimowych, a potem od Wielkanocy i dupa blada. Jak nie zamierzasz robić nic, to po prostu siądź na tyłku i pogódź się z tym, że jesteś gruby. Jeśli chcesz schudnąć, to wstań teraz ze stołka i zacznij się ruszać!
-
Haha, tylko że od założenia wątku czyli chyba 10 grudnia ćwiczę godzinę dziennie ( nawet w święta nie odpuściłem ) a od nowego roku czyli od dzisiaj wprowadzam dietę. Nigdzie nie napisałem, że nie robię nic i nie zamierzam. Gdybyś potrafił uważnie czytać, może byś nie próbował ze mnie zadrwić co zresztą się Tobie nie udało.
-
Dobrze by było, jakbyś zapisał się na jakąś porządną siłownię. Ćwicząc samemu łatwo popełnić głupie błędy , które wszystko zniweczą. Za to pod kierunkiem trenera rozwiniesz wszystkie mięśnie równomiernie, unikniesz kontuzji i przetrenowania i będziesz miał zestaw ćwiczeń dobrany do Twoich potrzeb.
-
Witam
Robił ktoś może z forumowiczów 6 weidera ???
-
6 Weidera nie jest taka dobra. Jest za to nieźle przereklamowana :) Specyfika tych ćwiczeń nie uwzględnia rzeźby niższych partii mięśni brzucha, zaś intensywność ćwiczeń sprawia, że brak sił na ćwiczenia innych partii ciała, co powoduje zastój :)
-
6 to bez sensowny trening który prędzej zniszczy Ci kręgosłup niż wyłoni mięśnie brzucha.Jak miałem 18 lat to zrobiłem całe- zero efektu poza wzmocnieniem brzucha -wygląd nic się nie zmienił.Żeby było widać mięśnie brzucha musisz mieć bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej i żaden trening brzucha nie ma na to wpływu