Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Mount&Blade - pomoc => Problemy z grą => Wątek zaczęty przez: Pampil w Sierpnia 30, 2008, 22:15:12
-
Naleze do Chanatu Khergitów i mam z nimi dobre stosunki (jakies +70). Z krolestwem Swadian mam stosunki ponizej 30 chociaz nie mam z nimi wojny. Atakuja mnie i probuja zajac moj zamek. Nawet jesli jakis przyjazny lord jedzie za mna i ktos ze Swadian mnie zaatakuje to nie dolacza sie do bitwy. Co zrobic zeby moje stosunki z nimi sie poprawily? Probowalem jezdzic do krola, gadac z innymi lordami oraz polepszyc stosunki z krolem u leady za kase i nic... Chyba bede musial czekac az Sajan Chan wypowie im wojne...
No i jeszcze takie male pytanko: czy jesli ktorys z moich bochaterow ma umiejetnosc szkolenie 3 i zostawie go w zamku z innymi rycerzami to bedzie on ich szkolil podczas mojej nieobecnosci??
-
Był już kiedyś taki temat.... "Jak polepszyć stunki" czy coś w tym guście :)
-
Z tym szkoleniem to chyba nie jest tak jakbyś chciał. Wszystko zostaje w party. ;) Chociaż nie mam 100 % pewności.
-
Był już kiedyś taki temat.... "Jak polepszyć stunki" czy coś w tym guście :)
Szukalem i znalezlem tylko sposob jak polepszyc stosunki z zaprzyjazniona frakcja a nie wroga
-
Pomyślałem i doszedłem do wniosku, że nie ma żadnego sposobu. :) Takie moje zdanie.
-
Jesli wybuchnie wojna a pozniej zostanie zawarty pokoj to standy sie zresetuja.
Quest na zawarcie pokoju mozesz dostac z miasta ale chyba tylko wtedy, gdy masz wiecej niz 1 wojne na raz.
-
Ehe, tylko zapominasz o trudności tego questa ...
-
Uwolniłem wrogiego lorda z niewoli po wygranej bitwie i relacje sie zwiekszyly o +3 :D
-
Fakt. Nawet nie pomyślałem. Metoda prób i błędów ... :) Życzę wszystkiego najlepszego.
-
Ehe, tylko zapominasz o trudności tego questa ...
Poziom trudnosci tego questa jest zerowy - wystarczy zaplacic obydwu (w ten sposob po prostu nie zarobi sie na tym quescie zbyt wiele)
Jedynym problemem jest namierzenie wrogiego lorda ale w momencie jak dostajesz questa podaje Ci tez jego aktualna lokalizacje - trzeba tam od razu leciec.
-
Nie wiedziałem, że można im zapłacić. Mimo wszystko nie szedłbym na łatwiznę, a wykonywałbym dla nich zadania. Z drugiej strony po co działać na rzecz pokoju, który w niczym nie pomaga. Za wojną idą korzyści, pamiętaj o tym :)
-
Nie wiedziałem, że można im zapłacić. Mimo wszystko nie szedłbym na łatwiznę, a wykonywałbym dla nich zadania. Z drugiej strony po co działać na rzecz pokoju, który w niczym nie pomaga. Za wojną idą korzyści, pamiętaj o tym :)
Ja przyjąłem taka strategię, żeby zawsze walczyć z 1 nacją.
To pozwala skupić siły i wyeliminować ją całkowicie asap.
-
No ale wojny jakie prowadze nie zaleza odemnie tylko od krola (w moim przypadku Sajan Chana) ja jestem marszalkiem ale raczej nie moge ustalac z kim mam mwojne a z kim pokoj... Jeszcze wpadlem na inny pomysl: wyeliminowac ich i juz nie bedzie problemu :D
-
Walka z jedną nacją jest nużąca.