Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Dyskusje kulturalne i naukowe => Wątek zaczęty przez: Sefirot w Lipca 29, 2012, 23:08:50

Tytuł: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Lipca 29, 2012, 23:08:50
.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Setebos w Lipca 29, 2012, 23:20:33
No to ja jako pierwszy spytam:
czytałem kiedyś pewną książkę, thriller którego bohaterem był chyba dwudziestoparoletni mężczyzna uczulony na światło. Miał on psa, który też odgrywał dość ważną rolę, miał też dziewczynę która pomagała mu w załatwianiu spraw które wymagały wyjścia z domu za dnia. Pamiętam też że miał przyjaciela-surfera który miał domek na plaży. Głównemu bohaterowi umarł ojciec, a ten był świadkiem jak ktoś próbował ukraść ciało. Ogólnie w całej książce chodziło o jakieś eksperymenty przeprowadzane na małpach, przewija się jakaś kobieta która została pogryziona przez jedną z tych małp i wtedy przymusowo przeprowadzili na niej jakąś operację po której nie mogła mieć dzieci. Tyle pamiętam. Nie zapamiętałem niestety tytułu ani kto ją napisał, liczę na pomoc.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 20, 2014, 22:39:44
Zastrzeliłeś ludzi tą książką. :) Mnie też, nie wiem co napisać, serio, książka jest poza ludzkim słownictwem! Dziwaczna, złowroga, złowieszcza, niepokojąca, tajemnicza, groteskowo straszna, okropna, zadziwiająca!
I nikt o niej nie słyszał!
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 21, 2014, 20:04:29
Fabuła robi wrażenie! Po co ja założyłem ten wątek, prawdopodobnie chciałem coś znaleźć, ale potem o tym zapomniałem. : D Ale dobrze że ktoś odkopał, nie wygląda to teraz tak źle. ; )
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Września 21, 2014, 21:53:59
Heh, taki temat by się przydał.

Czytałem kiedyś książkę o nastolatku imieniem Żaba, który miał przyjaciela Niedźwiedzia/Misia (też nastolatka), i ten Żaba był zaplątany w jakieś sprawy mające związek z czymś w rodzaju UFO. To tyle. Byłem mały, ale była bardzo fajna i chciałbym ją sobie przypomnieć. Możliwe, że tytuł zawiera wykrzyknienie i wcześniej wspomnianego żabę, w stylu - "Żaba, .... .... !".
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 21, 2014, 22:11:55
Żaba powiadasz....
W życiu nie słyszałem.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 21, 2014, 22:16:11
Czyli do poszukiwanych należą już dwa tytuły: powieś o przyjacielu surferze, umarłym ukradzionym ojcu, kobiecie wysterylizowanej przez zmutowaną małpę, oraz historia o żabie którą porwało UFO. Koledzy, nie przesadzacie? ;\
Może jakoś to rozwinę : szukam powieści surrealistycznych. Ale nie tylko mistycznych i dziwacznych, ale mądrych... Miciński jest ciekawy?
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 21, 2014, 22:17:35
Jeśli chodzi o surrealizm to polecam książki o:
"przyjacielu surferze, umarłym ukradzionym ojcu, kobiecie wysterylizowanej przez zmutowaną małpę, oraz historia o żabie którą porwało UFO".
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Solejók w Września 21, 2014, 22:21:21
Żaba był też wplątany w wątek miłosny z jakąś kobietą, i raz spuściły mu wpie*ol ludzie z prętami, albo od nich uciekł, nie pamiętam. I jeszcze stał w kolejce po książkę.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 21, 2014, 22:22:05
Oh, czyli teraz i ja jestem ciekaw, jakie noszą tytuły... Jak mogłeś Oktawian, chyba nie wytrzymam i skończę jak Witkacy.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 21, 2014, 22:24:59
To znaczy, stworzysz dzieła sztuki nasycone indywidualizmem?
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 21, 2014, 22:33:21
"18 września, po dotarciu informacji o ataku Związku Radzieckiego na Polskę, Witkiewicz popełnił samobójstwo, podcinając sobie tętnicę szyjną i zażywając weronal."
Twoja opcja jest kusząca, ale nie mam niestety chyba możliwości wyrażenia takiej formy jak Witkacy. ;\
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 22, 2014, 09:36:56
Nie no - wiem, że się pochlastał i otruł! To był taki dowcipas!
Ja nie wierzę w coś takiego jak talent, widziałeś kiedyś obrazy ludzi bez rąk?
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Września 22, 2014, 10:47:31
Szukasz książki? Oto i ona:

(http://ecsmedia.pl/c/wolnosc-do-trzymania-za-morde-b-iext3827053.jpg)

Pozdrawiam i polecam
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 22, 2014, 15:52:27
Ignacy nie malował tak znikąd, od najmłodszych lat ćwiczył. W sumie jakbym dziś zaczął po 2 h dziennie malować, może coś by z tego wyszło, ale raczej ciężko. : D
A Korwina to ty szanuj.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 22, 2014, 20:46:34
Gdybyś malował 2h godzinny dziennie i coś by ci z tego wyszło, to byłbyś megaaaaaaaagaaaatalentem! :) Pogadał bym sobie jeszcze o malowaniu, ale teraz będzie pewnie o Korwinie.  Banalne.

Sfirot - a ty Ulicę Krokodyli braci Quay widziałeś w końcu czy nie, panie co to szuka surrealizmu?
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: huth w Września 22, 2014, 23:05:23
Nie rozumiem po co zażywać weronal i potem podciąć sobie tętnicę szyjną, przecież wtedy nie ma krążenia, naprawdę w ciężkim stanie musiał być ten pan.

Sefirot, a czytałeś może coś Philipa Dicka? On był narkomanem i to w jego książkach czuć, zresztą niektóre są z wprost wątkami autobiograficznymi. On poddaje w wątpliwość realność rzeczywistości, więc wiesz... Taki Ubik czy Trzy stygmaty Palmera Eldritcha są całkiem surrealistyczne, aczkolwiek prawdziwie dobra proza(i w sumie mądra) i subtelnie zagęszczający się surrealizm to Człowiek z wysokiego zamku. Na bardzo spory deser zostaje trylogia Valis. Choć jak wpadniesz w Dicka(hehehe), to i post-apo Dr. Bluthgeld, zwariowane opowiadania czy obyczajowe Wyznania Łgarza też połkniesz.
Również w twórczości Vonneguta czuć nurt surrealistyczny, wprawdzie czytałem tylko Rzeźnię nr 5(i tam to było).
W sumie to i u innych pisarzy sci-fi(tych nie hard) zdarzają się wątki surrealistyczne, to wynika z wikłania się w alternatywności, hipotetyzowania(jest takie słowo?) nt. podstawowych pytań, całe światy nie są realne... Lem(chociażby Kongres, Solaris), Oramus(dwie pierwsze powieści), Huberath(imho Gniazdo Światów jest takie).

A w ogóle to surrealiści, to nie są głównie Francuzi? Biorąc pod uwagę realizm magiczny, które chyba jakoś się łączy z surrealizmem, to masz literatury od Borgesa po Coelho...
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Września 22, 2014, 23:28:41
Nie no - wiem, że się pochlastał i otruł! To był taki dowcipas!
Ja nie wierzę w coś takiego jak talent, widziałeś kiedyś obrazy ludzi bez rąk?
Jest taka fundacja. Amun się nazywa. Skupia właśnie ludzi bez rąk malujących stopami i ustami. A ja cóż... chociażby zamknęli mnie w pokoju, dali pędzel do łapy i kazali malować do usranej śmierci to i tak nie zbliżę się poziomem do tych obrazów. Bo po prostu brak mi talentu.
Osoby z forum siedzące w reko mogą kojarzyć pewnego Kakofonixa... to też dużo mówi o tym, jak ważny jest talent.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 23, 2014, 17:00:36
Oktawianie, może za malunkiem przesadziłem, ale myślę, że gdybym dziennie 2 h rysował, coś tam bym potrafił...
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 24, 2014, 21:19:40
Kakofonix wyprzedził swoją epokę - on stworzył gatunek muzyki noise, to Edgar Varese czasów starożytnych. Kapitalny przykład kogoś tak utalentowanego, że aż nierozumianego.

No dobra, Sefirot gdybyś grał w MiB przez 2 godziny dziennie to też byś coś osiągnął. To zależy co rozumiemy przez coś. Ile musiałbyś grać, żeby osiągnąć coś na prawdę dużego w MiB? To znaczy zająć konkretne miejsce w zawodach, lub stworzyć ciekawego moda? Dwie godziny to byłoby za mało, a co jest trudniejsze granie w gry czy rysowanie?
No cóż, obawiam się, że potrzebna byłaby zbliżona ilość czasu do tego jaki potrzebowałbyś na zostanie graczem Pro, tak samo jak zostanie profesjonalnym rysownikiem. Ktoś taki jak Rosiński w zasadzie nic innego nie robi tylko rysuje, właśnie dla tego, że rysunek tworzy tyle ciekawych zagadnień. Gdyby te dwie godziny miały starczyć na opanowanie rysunku, to byłoby to dziecinnie proste i  nudne.
Ale oczywiście jeśli zmotywujesz się na tyle, na pewno będzie warto, i kto wie, może zostaniesz kimś kto rysuje zawodowo.
Rysunek, malarstwo podobnie jak muzyka czy film, to przecież portal w wewnętrzny świat człowieka - ten temat nigdy się nie kończy. :)
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Sefirot w Września 24, 2014, 22:03:25
2h dziennie przez kilka lat spokojnie by starczyły, to by było i tak dość dużo...
Ja tylko mówię, że rysunek nie jest kunsztem pokroju skrzypiec, którego opanowanie, jeśli nie zacznie się za młodu, jest nieosiągalne praktycznie. Choć nie chcę tutaj zbytnio filozofować, wydaje mi się dobry, artystyczny rysunek nie aż tak nieosiągalny jak to, że zagram kiedyś etiudę Szopena. Może nie awangardowy, ale osiągający artyzm już tak...
Takie pitolenie, bez sensu i bez skutku. Myślę, że powinniśmy to zakończyć. : ))
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Września 24, 2014, 22:32:26
Swego czasu musiałam rysować dużo- dokumentacja na wykopaliskach sama się nie zrobi. I mimo że warsztat techniczny znałam to przez brak talentu nie mogłam osiągnąć zadowalającego efektu. Po prostu jest to poza moimi możliwościami. Sama znajomość zasad i trening nic nie da- trzeba jeszcze mieć to coś w mózgu. Wielu pływaków trenuje równie często i ciężko co Phelps, znajdzie się nawet paru którzy trenują ciężej. Ale nie osiągną takich wyników. Czemu? Bo Phelps urodził się do tego sportu. Ma idealnie zbudowaną sylwetkę- odpowiednią długość nóg w stosunku do tułowia, długie łapy, stopy jak płetwy i płuca jak miechy. Tego się nie da nadrobić treningiem.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 25, 2014, 23:53:32
Hmmm, więc mówisz beanshee, że miałaś warsztat opanowany, to jak wyznacza się punkty zbiegu perspektywy w geometrii wykreślnej i jak wpiszesz sześcian w siatkę perspektywiczną? Poważnie możesz korzystać z internetu, wyjaśni mi jak to zrobić, tak w paru zdaniach. Powinnaś umieć to jak i znać teorię barw, anatomię, zasady kompozycji, teorię psychologicznego i kulturowego odbierania symboli, no i jeszcze kilka rzeczy, ale nie będę się rozpisywał. Chciałem tylko zasygnalizować, że możesz przeceniać swój warsztat nawet jeśli kończyłaś liceum plastyczne i tu leży sedno sprawy.
Postaram się wyjaśnić problem w możliwie najbardziej przystępny sposób.
To jest z film w którym pojawia się pani Sarah Simblet, już o nie pisałem:

https://www.youtube.com/watch?v=3KhmsJNiKqc

W 8:15 minucie filmu możecie zobaczyć jej prace, jak zaczniesz Sefirot tak rysować trenując po 2 godziny dziennie to będę ściskał twoją dłoń i zraszał ją łzami wzruszenia. Gdzieś tak koło 19 minuty pokazują sedno sprawy, założyli pani na główkę taką maszynkę która śledzi ruch oczu. Możecie więc zobaczyć jak pracuje jej mózg w czasie rysowania. Tak trzeba mieć coś w mózgu, ale wystarczy poczytać jej podręcznik żeby zrozumieć, że ma się na to wpływ, człowiek może się tego nauczyć. Trzeba widzieć gdzie patrzeć, co przeanalizować, itp. Co np. znajomość anatomii cholernie ułatwia. To co piszesz beanshee sugeruje, że umiejętność rysunku jest poza możliwościami kogoś komu miałoby na tym na prawdę zależeć - bzdura, o ile na prawdę chcesz. No więc ja zgadzam się z Sarahą, a nie z wami, bo tak jak ona uważam, że umiemy rysować już od urodzenia, potem oduczamy się tej umiejętności bo przecież rysujemy w sposób naturalny gdy jesteśmy dziećmi. Oducza nas kultura która nakłada kaganiec na naszą emocjonalność.
Opanowanie techniki - to jest kwestia no właśnie techniczna :) (sic!)
A żeby było śmieszniej to ten film jest z początków jej kariery i najlepsze rzeczy, czyli swoje rysunki botaniczne kobitka miała przed sobą, więc w jej przypadku też temat się nie wyczerpuje po tym jak zostaje się wykładowcą na Oxfordzie.
No więc jak Sara mi mówi, że każdy może to ja jej wierzę, chociaż nie ma ona idealnie zbudowanej sylwetki - odpowiedniej długości nóg w stosunku do tułowia, długich łapy, stóp jak płetwy i płuc jak miechy. :)
Da się nadrobić treningiem, bo Sara tak powiedziała!
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Września 26, 2014, 00:49:12
Warsztat archeologiczny, uściślijmy :) Mogę Ci założyć siatkę metryczną na wybranej powierzchni, mogę Ci elegancko wymierzyć stratygrafię, mogę Ci wyrysować dowolny obiekt czy artefakt. Co nie zmienia faktu, że mój rysunek grobu numer 34 na arze 13d, stanowisko DZZ.98.1.a będzie wyglądał jak pijany Picasso po kolizji z TIR-em.
Tytuł: Odp: Szukam książki
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Września 26, 2014, 22:20:57
A tak na poważnie - wiesz, że gdy rysujesz linię to wyjdzie ci prostsza gdy patrzysz na punkt do którego linia dąży a nie na rękę? Coś takiego wchodzi w skład warsztatu archeologa? Bo zakładam, że takie pojęcia jak światło odbite nie.

Specjalnie film dla Sefirota, i innych zwolenników dwugodzinnych kursów rysunku, w tym filmie Beksiński mówi ile godzin dziennie poświęcał na malowanie:

https://www.youtube.com/watch?v=kMKjl5wBMy4

żeby nie budować napięcia prawidłowa odpowiedź -    14!