Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Niesamowity w Lipca 13, 2012, 01:39:52
-
Jestem u Veagirów, wszystko pięknie tyle, że od mojego ślubowania nie było jeszcze wyborów na marszałka... Jestem wasalem już ponad 2-3 miesiące i nic. Gdy wcześniej grałem wybory były natychmiastowe, a teraz? Zdążyłem sobie zaskarbić przez ten czas przychylność lordów, nabić honoru i renomy. Mam szansę zostać marszałkiem, ale co z tego, skoro nie ma wyborów? Czy jest jest to jakoś ustalone, że wybory są robione wtedy, gdy król sobie tego zażyczy, albo marszałek nie wywiązuje się ze swoich obowiązków? Czy wybory po prostu są wyznaczane losowo, od tak?
-
Marszałek wybierany jest tuż po rozpoczęciu nowej wojny, bądź po zakończaniu uczty [podczas wojny (tak, to możliwe)] i przystąpieniu frakcji do ataku, czyli podbojów.
Po zawarciu paktu pokojowego marszałek zostaje kulturalnie detronizowany, bo po co ma być, skoro nie ma z kim walczyć?
-
Na początku należy wspomniec, że w Warbandzie nie ma czegoś takiego jak wybory marszałka, tzn. nie ma żadnego głosowania. W wersji podstawowej Mount&Blade był demokratyczny wybór przez szlachtę, tzn. każdy oddawał swój głos i wygrywał ten, kto miał ich najwięcej. Warband odszedł od tego nie-realizmu i marszałek jest wybierany przez króla. Prawdą jest, że można gadac z innymi lordami, kto się nadaje najlepiej na marszałka (tylko w czasie, gdy królestwo oczekuje na wybór nowego). To nie jest jednak głosowanie, a opinia. Król może tego posłuchac i tym się sugerowac, a może miec to w dupie.
Odpowiadając na pytanie, kiedy to nastąpi: Urząd marszałka nie jest przyznawany na czas określony, lecz "do odwołania". Jak marszałkowi dobrze idzie, to będzie na stołku do oporu. Utrata stanowiska następuje:
- w przypadku jego rezygnacji
- gdy marszałek trafi do niewoli; wtedy, by królestwo miało dowódcę, wybierany jest ktoś nowy
- gdy będzie odnosił klęski na wojnie, władca może zdecydowac o jego odwołaniu.
Po zawarciu paktu pokojowego marszałek zostaje kulturalnie detronizowany, bo po co ma być, skoro nie ma z kim walczyć?
Nie wydaje mi się. Teraz nie ma z kim walczyc, ale nierozsądne byłoby odwoływac marszałka, bo teraz jest pokój. Wtedy na początku każdej wojny trzeba by było przetrwac okres bez dowódcy. Rozsądek rozsądkiem, a gra grą, więc uzasadnię jeszcze przykładem: Byłem marszałkiem u Sarranidów po wygranej rebelii (czyli już normalnie w Sułtanacie - żółty kolor). Toczyliśmy wojnę z Rhodokami i ta się skończyła - co prawda nie zawarciem pokoju, ale wykończeniem przeciwnika, co jakby nie było też jest końcem wojny. Następna wojna ze Swadią wybuchła dopiero jakiś czas potem. Znowu udało ich się całkiem podbic (byli wykończeni innymi konfliktami). Minął jakiś czas i wypowiada nam wojnę Khanat. Jestem marszałkiem w dalszym ciągu bez żadnego odwołania, czyli nie tak, że wybierali mnie 3 razy z rzędu.
Dodam: Wersja 1.134, więc może na innych jest inaczej.
-
Aha... No to sobie poczekam, bo marszałkowi świetnie idzie i nie zapowiadają się zmiany.
Dzięki za odp.
-
Myślę, że jest też opcja, że możesz pomóc mu zejśc ze stołka. Jeśli lubisz intrygi, to możesz podziałac. Wymagane jednak znajomości u szlachty. Otóż czasami, jak spytasz, co słychac w królestwie, to lord powie, że armia atakuje coś tam, broni czegoś tam i doda: "Ta strategia wydaje się rozsądna" albo "Nie zgadzam się z tą strategią". W drugim przypadku możesz olac temat albo zagadac: "Czy uważasz, że X nie powinien byc już marszałkiem?". Im bardziej lubi Cię rozmówca i Ci ufa, tym większa szansa, że się wygada, że go nie popiera. Nie jestem pewny, bo nie próbowałem, ale domyślam się, że skoro takie dialogi są, to przekonanie dużej ilości lordów przeciw obecnemu marszałkowi może sprawic, że zaufanie króla do niego spadnie i szybciej wybierze kogoś nowego. Przyda się tu umiejętnośc perswazji.
-
Nie wydaje mi się. Teraz nie ma z kim walczyc, ale nierozsądne byłoby odwoływac marszałka, bo teraz jest pokój. Wtedy na początku każdej wojny trzeba by było przetrwac okres bez dowódcy. Rozsądek rozsądkiem, a gra grą, więc uzasadnię jeszcze przykładem: Byłem marszałkiem u Sarranidów po wygranej rebelii (czyli już normalnie w Sułtanacie - żółty kolor). Toczyliśmy wojnę z Rhodokami i ta się skończyła - co prawda nie zawarciem pokoju, ale wykończeniem przeciwnika, co jakby nie było też jest końcem wojny. Następna wojna ze Swadią wybuchła dopiero jakiś czas potem. Znowu udało ich się całkiem podbic (byli wykończeni innymi konfliktami). Minął jakiś czas i wypowiada nam wojnę Khanat. Jestem marszałkiem w dalszym ciągu bez żadnego odwołania, czyli nie tak, że wybierali mnie 3 razy z rzędu.
Dodam: Wersja 1.134, więc może na innych jest inaczej.
Ja mam 1.143. U mnie jest tak, że wraz z końcem wojny król robi ucztę i zarazem kończy kampanię odwołując marszałka.
-
No, to mamy jasnośc. Dzięki za info. Wiem już, by nie upgrade'owac wersji :)