Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Staszko w Maja 08, 2012, 06:55:40
-
Elo.Mam taki problem, że nie wiem o co chodzi z tymi faktoriami.Mój kolega jakieś zakładał i gadał, że można mieć z nich dużo kasy.Problem w tym, że ja nie wiem jak taką założyć, czy trzeba ją zaopatrywać, jak ją prowadzić i czy rzeczywiście można mieć z tego dużo kasy.Będę wdzięczny za odpowiedź.
-
Po kolei.
Faktorie dają Ci całkiem niezły zysk. Najpierw płacisz cenę za ziemię pod faktorię u MISTRZA GILDII danego miasta. UWAGA - z panem jak i z miastem musisz miec stosunki minimalnie równe 0 !!! Zobaczysz tą opcje, jest chyba na samym dole. I masz teraz do wyboru przeróżne fabryki. Najbardziej opłacalna jest fabryka Barwnika i Jedwabiu - kosztuje 10 000 denarów, ale zysk tygodniowy to średnio 550 denarów. W niektórych miastach można oczywiście założyc tańsze fabryki, które też będą przynosiły spory zysk.
1. Stosunki z miastem i jego lordem.
2. Posiadanie całkiem sporej ilości kasy
3. Mistrz gildii ---> rozmawiasz ----> zakładasz fabrykę
4. Cieszysz się zyskami.
Fabryki automatycznie sprzedają swoje wyroby. Możesz jednak zrobic tak, żeby zostawiali oni to w magazynach. Wtedy Ty to odbierasz i robisz z tym co chcesz. Możesz taż dostarczac im surowców. Wtedy nie będą musieli sami kupowac np. Żelaza na Narzędzia i zysk z fabryki będzie większy, ale przecież sam musisz to kupic więc wychodzi na równo. Nie opłaca się dawac im materiałów jak i wyciągac wyrobów z magazynów, za dużo biegania. Kilka fabryk daje się już we znaki naszemu budżetowi - 5 Farbiarni po 550 denarów zysku z każdej, wojsko 1500 denarów - 5 x 550 =2750 2750 - 1500 = 1250 1250 Denarów zysku. Opłacalne i wręcz obowiązkowe podczas próby założenia własnego królestwa.
Mam nadzieje, że pomogłem ;)
-
Pudło panie Strażniku Białej Wieży. Jak walniesz kuźnie gdzieś gdzie narzędzia i żelazo są drogie (ok 300 denków za sztabke). Zawijasz pantoflami do Curaw i okolicznych wiosek. Kupujesz sztabki po 20 denarów. Cieszysz sie zyskiem.
Druga opcja. Kupujesz niewyrobiony jedwab w wioskach w okolichach Jelkali i Rivacheg, zanosisz do Uxkhalu, tam kosztuje 700 około, więc masz kupe kasy z tego.
A jak wolisz mieć materiały na miejscu to zakładasz kuźnie w Curaw i każesz im zostawić produkty w magazynach, potem jeździsz po calradii i sprzedajesz.
-
Nie chodzi mi o to, że zakładasz np Kuźnie tam, gdzie sztaba kosztuje 400 denarów ;) Np w Bariyye fabryka lnianego materiału u mnie przynosi 650 denarów tygodniowo. Autorze tematu - musisz po prostu wyczaic, w których miastach jaki produkt związany z fabrykami jest najtańszy. W Curaw właśnie żelazo, w Shariz winogron/daktyle. Powodzenia ;)
-
Tylko, żeby nie sprzedawać daktyli w Sułtanacie i jedwabiu w khnanacie ;)
-
Ok.Tylko nie wiem w jakich miastach jakie faktorie.Np w jakich dawać te barwniki a w jakich przeróbka żelaza bo nie za bardzo się orientuję.
-
Ja to robię tak że poprostu rozmawiam z npc na temat faktorii, klikam jakąś np. grabarnie i tam pokazuje przewidywany zysk, potem mówię że się rozmyśliłem czy coś takiego, klikam nastepną i porównuje zysk. Teraz wystarczy tylko wybudować najbardziej opłacalną. Oczywiście można się bawić w dostarczanie surowców i sprzedawanie gotowych produktów po najkorzystniejszych cenach, ale moim zdaniem nie opłaca się to, za dużo się nabiegamy za małe z tego zyski, no chyba że ktoś to lubi. Ogólnie z pojedynczej faktorii żadko kiedy osiągamy zysk większy niż 600(chyba że bawimy się w kuriera), a na puźniejszym etapie gry są to grosze nawet jeśli przemnożymy to przez wyszystkie miasta. Im wcześniej założymy faktorie tym lepiej bo kasa się szybciej zwróci.
-
Tiaa? Nieopłacalne powiadasz..
Kupuje jedwab w wioskach Jelkali i sprzedaje w Uxkhalu ~400 denarów zysku za jedno.
Sól w Wercheg/Tihr/Tulga za ~50 denarów, jeżdże i sprzedaje po 250
Ryby u Nordów, kiedyś szły w Khanacie i Sułtanacie po 200, a kupić za 9 szło.
Sorry za spoiler :P
Na początku to są duże pieniądze, chyba że grasz na 10% trudności i sam rozpieprzasz króla na początku.
-
WSZĘDZIE opłaca się kupowac Farbiarnie. Zawsze dają zysk powyżej 500 denarów.
Curaw/ czasami Dhirim albo Ahmmerad można zakładac kuźnie.
Bariyye - lniany materiał.
Shariz - olej/wino.
Veluca - czasami olej.
Reszta - Farbiarnia. Zresztą kolega powiedział już, że podbijasz do mistrza gildii i pytasz o każdą faktorie, patrzysz na zysk i na reszte. Sam zobaczysz, która w danym mieście daje największy zysk, wtedy takową zakładasz.
-
Gram na najwyższym poziomie trudności (tylko wielkość bitwy nie mam na maxa bo komp nie wyrabia).Ja mówiłem o dostarczaniu surowców do faktorii a następnie sprzedawaniu gotowego produktu osobiście, a Ty mówisz chyba o zwykłym handlu. Faktoria sama w sobie produkuje zyski więc po co biegać w te i nazad :D, a handel to inna sprawa bo tutaj pobiegać trzeba, a mi się nie chciało. Co nie zmienia faktu że pieniądze o których mówisz do w puźniejszym stadium gry to drobne. Ja żeby zarobić kase na początku jeździłem po całej mapce ale w innym celu niż handel, uczestniczyłem w turniejach. Korzyści moim zdaniem o wiele większe: kasa, rozwój postaci, renoma.
-
Tylko, że jak raz turniej wygrasz, to potem mniej kapusty dostajesz, a są tylko 22 miasta. Pieniądze niby drobne, ale zdziwisz sie jak Ci przypie!@#!li 40k nieskutecznych podatków i dostaniesz po dupci na wojnie :)
-
Małe pieniądze? Nie sądzę. Najmniej można dostać 1445 bodajże (czy coś koło tego). A czasami są sytuacje, gdy król zwołuje turniej i lordowie przyjeżdżają pojedynczo. Wtedy lord przyjeżdża - jest turniej, wygrywasz. Kolejny lord przyjeżdża - jest turniej. I tak w kółko.
Fakt straty z nieskutecznych podatków są duże, gdy ma się wiele włości, ale zyski też są duże (u mnie ok. 20k) i to bez ruszania dupy z miasta.
W faktorie się dużo nie bawiłem. Miałem tylko kuźnię w Praven. Nie opłacało się. Zwoziłem żelazo z okolic Dhirim za 40 - 80 denarów i trochę zysków było, ale nie zadowalało mnie to.
-
Jak trwa uczta w mieście, to można tam wygrać do 5 turniejów dziennie (wczesny ranek, ranek, południe, popołudnie, późne popołudnie), trzeba tylko uważnie wchodzić do miasta. No, ale przyjmijmy, że gracz podchodzi do średnio 3-4 turniejów i wygrywa... powiedzmy maks 3. Uczty trwają te 3 dni, więc pomnóżcie sobie te 1450 denarów razy 3 turnieje/dzień i razy 3 dni, to mamy ponad 12 tysięcy denarów (co najmniej).
-
Jak miałem we wszystkich 22 miastach farbiarnie to kasa tak szła że nie było co z nią robić (22*500[+/-]100=od 8'800 do 13'200 tygodniowo) Opłaca się zakładać faktorię, ale trzeba Czekać około 20 tygodni, aż faktoria zacznie przynosić zysk (10'000 na założenie/500zysku=20tygodni)
WSZĘDZIE opłaca się kupowac Farbiarnie. Zawsze dają zysk powyżej 500 denarów.
Bariyye - lniany materiał.
-
Ok.A mam jeszcze jedno pytanie.Jeśli np założę faktorie np w Dhirim i mam wojnę ze swadią to co wtedy.Stracę ją czy jak?
-
Wtedy jest pod konfiskatą, dochodów z niej nie masz, ale po wojnie lub gdy zajmią dhrim sajusznicy. Wtedy dalej idzie.
-
Boże 2 lata w M&B gram i nawet o tych faktoriach nie wiedziałem. Dzięki wielkie za ten wątek.
-
Bo dodali je chyba 3 patche temu.
-
Są bodajże od pacza 1.125 (najlepszego, potem było tylko gorzej).
-
Obeznałem się już trochę w tych faktoriach. Najlepiej opłacalne według mnie są kuźnie zwłaszcza jak się posiada na własność Dhirim można wtedy bez problemów utrzymać nawet i z 5 kuźni w pobliskich miastach. Jak mówiliście wcześnień o tych fabrykach aksaminitu. Powiem, że opłaca się posiadać tylko jedną i to najlepiej w czasie wojny bo z łupionych wiosem można dostarczyć tam materiały dzięki temu zarobimy od 1800 do 2000. Z kuźni można śmiało liczyć na zysk od 750-1050 kupując żelazo za 100-170 denarów w Dhirim bądź nawet za 90-120 w Curaw. Próbowałem też utrzymać fabrykę oleju ale szybko zrezygnowałem ponieważ bardzo trudno dostać oliwki do produkcji oleju. W Veluca i pobliskie wioski to jedyne miejsce gdzie można je dostać ale roi się tam od bandziorów więc musimy ze sobą zabrać armię która zje połowe oliwek zanim ją dostarczymy do naszej fabryki. Opłaca się też produkować skóry i linen (nie wiem jak to brzmi w polskiej wersji). Za skóry można dostać od 600 do 800 za linen podobnie więc nie jest źle tym bardziej, że materiały są łatwo dostępne.
-
Obrót o 360o
-
Obrót o 360o
O so sie rozchosi?
-
W jakiej wersji są te faktorie ? bo ja chyba mam jakaś ubogą a niby najnowszą....
-
O so sie rozchosi?
Chodzi o to, że gadaliście żeby budować farbiarnie a tu kuźnie wychodzą.Jeszcze surki im dostarczaj.
-
Kuzna to tez faktoria, tak samo jak farbiarnia czy wszystkie inne :)
-
Co do faktorii...Potrzebuje pomocy....Niech ktoś zrobi spis jaka faktoria potrzebuje surowca.Nie mam tego tekstu...mimo iż robiłem reinstal...nawet po ang ni ma !!!
-
Chodzi Ci o to, że która faktoria potrzebuje surowca, czy która potrzebuje którego surowca?
Jak to pierwsze, to każda, a jak drugie, to np.: kuźnia-żelazo, farbiarnia-barwnik, itp. Logiczne
-
O to drugie,niby logiczne,lecz nie do końca....Browar...Gdzie jest chmiel :> ? Może zamiast tego będzie pszenica,ale tylko ona ?
-
Tak. Do browaru potrzebny jest worek zboża.
-
Czy wyroby kuźni są dobre? Pod względem takim, że jak zaznaczymy że mają w magazynie zostawiać - to będą to dobre bronie? Np. masywnego wyglądu wielki miecz. itp.
-
Wyroby z kuźni to "Narzędzia"
-
Ja kiedyś miałem dobry dochód z faktorii piwa w Narrrze
-
Tak czytam wasze posty o farbiarniach, kuźniach i piwiarniach, to może moje małe wskazówki:
Mając armię z ok. 80 rycerzami przy sobie i z ok. 200 w stolicy, mam chyba 12 faktorii, same farbiarnie, + podatki i taryfy z miast. Żołd jest całkiem spory, ale z takim czymś moje zyski wynoszą + 2k denara tygodniowo. W miastach z czasem spadają koszty wyrabianych dóbr, ale np. w Rivacheg, ponad rok mam farbiarnie, na początku po 700 denara tygodniowo, no a teraz, po ponad 1200 denara tygodniowo. Dodajmy do tego, że niektóre przedmioty jak barwnik czy aksamit zdobywa się z plądrowanych wiosek, a że są akurat, to ciągną się z tego takie zyski że hoho!
Moje królestwo ma się w tej sytuacji dobrze, bo po stratach mogę kolejnych rycerzy z dużym żołdem rekrutować, a faktorie i taryfy to uregulują, a łupy przyniosą zyski. A co około miesiąc można sobie pozwolić na jakąś najlepszą zbroje dla nas lub naszego towarzysza NPC.
Na koniec, są jeszcze pytania jak sprawdzić co opyla się najbardziej, to taka podpowiedź ode mnie: nie ważne ile trzeba zapłacić za kupno, co jest oczywiste, ale sprawdzić wszystkie fabryki, będzie pisało jakie materiały są konieczne do stworzenia tego przedmiotu na sale. Oprócz tego mamy zbliżony dochód z tego, który się stale zmienia. Jak na to patrzeć? Najlepiej na to, ile dostaniemy za turę. Warto zobaczyć też na itemy u kupca, czego mu brakuje, a czego ma od cholery, po czym rozpoznajemy, czego brakuje w mieście. Jeśli jednak tak jak ja, macie stałe dostawy barwnika lub też aksamitu z wiosek z których się utrzymujemy, lub tych właśnie pszenic na piwo czy chleb, czy przedmioty na kuźnie ( nie wiem konkretnie bo nigdy nie miałem kuźni) to robicie tylko jedno: łączycie to w najbardziej korzystną ofertę, tak jak już mówiłem, to co za turę daje najwięcej. Ceny się pewnie zmienią, najczęściej na naszą korzyść więc reszty już się domyślacie.
-
Hmm a moja faktoria kupiona za 10,000 po pierwszym tygodniu przyniosła spore straty. Czy to normalne ? Kiedyś dawno temu (na innym save) miałem kilka faktorii ale w miastach, które należały do mnie i przynosiły one spory dochód. Teraz założyłem faktorie w Jelkali i wyskoczyły straty rzędu 867 denarów. Czy coś robię nie tak ?
-
Jeśli do wyrobu potrzebne jest powiedzmy żelazo za 300 a narzędzia sprzedajesz za 150?
Nie magazynujesz towaru?
-
Nigdy nie magazynowałem żadnego towaru. Do wyrobu potrzebne są barwniki czy coś, ale kiedyś nie zbierałem tego do magazynu a i tak faktorie przynosiły duze zyski.
Minął kolejny tydzień, a faktoria dalej generuje straty :(
-
Kaktus pyta nie o to, czy magazynujesz surowce, tylko produkty! To taka opcja u szefa zakładu, gdzie ustawiasz "Chciałbym, aby produkty były magazynowane i czekały na mój przyjazd". Jeśli to włączyłeś, to w dialogach jest "Chciałbym, aby produkty były sprzedawane..." czy jakoś tak, a w magazynie będziesz miał owoce pracy, które zabierasz i sprzedajesz. Byc może już to wiesz, ale napisałem dla pewności, bo wspomniałeś o barwnikach, a to są surowce, a nie produkty.
Jeśli nie masz włączonego magazynowania produktów, to prawdopodobnie zmieniły się ceny w mieście i - jak Kaktus zaznaczył - byc może sprzedajesz taniej niż kosztują surowce. Rzadkie zjawisko, ale teoretycznie możliwe. Sprawdź ceny w mieście (barwnik i jedwab = surowce; aksamit = produkt; niestety, nie powiem Ci, ile czego potrzeba na jedną rolkę aksamitu) i jak się potwierdzi, co piszę, to zablokuj sprzedaż (=magazynuj produkty, patrz wyżej) i rozwoź je po innych miastach. Jeśli nie wiesz, w jakim mieście sprzedac albo korzystne rynki są tak daleko, że nie chce Ci się jeździc, zamknij interes w cholerę i załóż inny.
-
No rzeczywiście, może wyraziłem się trochę mało wyraźnie. Otóż sytuacja wygląda tak, że faktoria produkuje i sprzedaje wytworzone surowce (nie magazynuję produktów).
Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja rozmowy z gościem od faktorii mam po angielsku. Po wybraniu dialogu "Let's go over the acounts" mówi on coś takiego : We currently produce Aksamit worth 1170 denars bla bla bla, while to Niewyrobiony jedwab needed to manufacture it cost 1264 and labor and upkeep are 160. In addition you will also need to purchase Barwnik worth 99 . this means that we theoretically make a loss of -353 denars a week... bla bla bla"
Jeżeli dobrze zrozumiałem, to wytworzony Aksamit jest mniej warty niż materiały potrzebne do jego produkcji, co tłumaczyłoby cotygodniowe straty, ale z tego co widzę, są one coraz mniejsze. Na początku strata wynosiła ponad 800d, potem ponad 500d a teraz 353d. Doradzi ktoś co z tym fantem zrobić ? :) Opłaca się poczekać na "lepsze czasy" ?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
-
W Jelkali ??!! Mogłeś sprawdzać przed kupnem, ile wyjdzie w sumie zysku. Pisało pewnie, że zyski wyniosą - ileś tam kasy. Ja zawsze sprawdzam za które rzeczy wyjdzie najwięcej i to kupuje. Potem ewentualnie się dostosowuje do potrzebnych surowców i jak co to dostarczam.
Z tego co przeczytałem wyżej, aksamit jest tańszy niż niewyrobiony jedwab, JEDEN Z surowców potrzebnych do wyrobienia tego. Nie ma co, zamykaj tą faktorie jak najszybciej i kup lepszą faktorię. Możesz też magazynować wyroby i sprzedawać w Rivacheg (najlepiej płatne miasto za aksamit, bo aż 1k), tyle że po sprzedaniu paru sztuk tego cena drastycznie spada. Więc jeżdżenia więcej po innych miastach, lub co 2 tygodnie do Rivacheg i Jelkali, co wychodzi na to pierwsze. + musiałbyś zaopatrzać farbiarnię w ten jedwab, bo jak już wiesz, jest nieopłacalne.
Do takich rzeczy jest potrzebna umiejętność analizowania tego wszystkiego. Najpierw sprzedaj tego śmiecia, a potem załóż coś innego.
-
W sumie to teraz dopiero zczaiłem, że założyłem faktorie aksamitu w regionie gdzie ten materiał jes najtańszy... My bad :D
-
Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na miasto. W Jelkali aksamit się kupuje, a nie robi. No, ale powtórzę jak mantrę: ceny na każdym naszym komputerze mogą byc różne w miarę upływu czasu.
-
Nie zamykaj tej faktorii. Wyszłoby na to, że przewaliłeś w błoto 10k i nic z tego nie masz, chociaż możesz mieć. Wystarczy trochę chęci. Zauważ, że w wioskach przybocznych Jelkali możesz kupić Niewyrobiony Jedwab oraz Barwnik za bardzo małe kwoty. Objedź wszystkie Rhodockie wioski w obrzeżach Jelkali, Veluci, oraz w drodze z Jelkali do Shariz. Na bank znajdziesz towary w Ibdles (tak to się pisze?). Reszty nie pamiętam, bo mi Warband nie działa po przeinstalowaniu Windowsa.
Zrób sobie małą trasę. Ruszasz z Jelkali z Aksamitem w stronę Shariz. Jeśli sprzedasz go tam w okolicy 1000 denarów, zrób to. Jeśli nie, to jedź do Dorquba po drodze odwiedzając wszystkie wioski Sarranidów. Dlaczego? Znajdziesz tam bardzo tani Barwnik, który przyda Ci się do produkcji. Jeśli Ci się chce i masz miejsce w ekwipunku, to możesz gnać do Rivacheg, w międzyczasie zwiedzając Tulgę (przyprawy), które sprzedasz w Khudan (kupując przy okazji tanie futro), które zaś sprzedasz (nie jestem tego pewien) w Rivacheg. Tam zaś kupisz bardzo tanio (taniej niż u Rhodoków) Niewyrobiony Jedwab. Zwiedź też wioski w pobliżu miasta. Ceny za Jedwab będą jeszcze niższe (nawet poniżej 100). Teraz jedziesz do Jelkali, bo masz zapchany ekwipunek. Składasz towary w magazynie i cieszysz się zyskami.
-
Gdyby nie te wojny co chwilę, to byłby dobry sposób na życie.
Odnośnie faktorii nic nie doradzam, bo nie ma jednego słusznego rozwiązania. Faktem jest, że żeby to prosperowało, to trzeba dowozic surowce i sprzedawac produkty gdzie indziej. Oczywiście racją jest, że zamknięcie interesu to 10 tys. w plecy. Z drugiej strony patrząc, straty mogą byc jeszcze większe z każdym tygodniem, bo przecież te 10 koła się wpakowało, by zarabiac, a nie jeszcze więcej tracic. Sposób Inkaski będzie dobry, pod warunkiem, że będziesz miał czas na podróże. Samo dowożenie nie jest takie straszne, bo faktorie nie zżerają surowców jakoś masakrycznie szybko Twoja decyzja. Aha, nie wierz mu w ciemno, bo nie masz takich samych cen jak on :) Mogą byc różnice!
Każdy szuka w grze czego innego, więc są handlowcy z zamiłowania. Sam też prowadziłem zeszycik z cenami i staram się nie jeździc "na pusto", ale teraz, gdy robię za marszałka, a ciągle jest wojna, to raczej faktoria ma zarabiac na drużynę, a nie drużyna na faktorię (a tak by było, gdybym woził towary zamiast działac na froncie). Jeśli masz akurat wojnę, to pamiętaj, że to też biznes. Czas spędzony na dowożeniu towarów to strata potencjalnych łupów, jakie moglibyśmy zdobyc. Tych zysków nie ma w fakturach, ale to nie znaczy, że należy o nich zapominac. Jak jednak mówiłem, wszystko zależy od Ciebie i sytuacji w Twoim sejwie.
-
Dzięki za szczegółowe rady, przydały się. Chyba jednak zdecyduje się zamknąć interes i otworzyć coś innego, bardziej opłacalnego w tym terenie, ponieważ wojna nie daje spokoju no i nie ma czasu jeździć po krainie z towarami.
-
ale jak mam załozyc faktorie ? Musze miec miasto na włosnosc ?
-
Nie. Po prostu idziesz do miasta, wybierasz "przespaceruj się po ulicach", szukasz Mistrza Gildii i w rozmowie z nim mówisz mu, że chcesz założyć faktorię.
-
Debil - Dwa miesiące.
Po co odświeżać martwy temat ?
Robi się niepotrzebny bałagan.
-
@Markoz
Po pierwsze - hamuj się.
Po drugie - Inkaska ani MrPrzemo nie cierpią na niesprawność intelektualną w stopniu lekkim, zwaną też debilizmem.
Po trzecie - radzę zmienić treść postu.