Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade => Mount&Blade - pomoc => Problemy z grą => Wątek zaczęty przez: 4chmielu w Czerwca 21, 2008, 19:16:31

Tytuł: Szpieg... czy można zostawić żołnierzy?
Wiadomość wysłana przez: 4chmielu w Czerwca 21, 2008, 19:16:31
Chce wykonać misje odnalezienia szpiega i przydało by się zostawić swoją hałastre za swojej ziemi :) (przynajmniej tak polecił mi zleceniodawca misji) Czy jest to możliwe? Wersja gry 0.955.
Tytuł: Odp: Szpieg... czy można zostawić żołnierzy?
Wiadomość wysłana przez: mielonka w Czerwca 21, 2008, 19:26:36
Jeśli chcesz zostawić swoich wojaków, to chyba albo "disband", albo zostawić we własnym (własnym w sensie należącym do Ciebie, nie do frakcji) mieście/twierdzy. Z kolei NPC-om możesz powiedzieć, żeby sie odłaczyli w oknie dialogów.

Jednak co do zadania ze szpiegiem, to w zasadzie z M&B są dwa rodzaje. Jeden - spotkać się ze szpiegiem w konkretnym mieście. 2 - śledzić go.

Co do pierwszego - nie musisz nikogo zostawiać - udajesz sie do konkretnego miasta i starasz sie przekraść - najwyżej walczysz ze strażą.Nie wiem, czy liczebnośc oddziału ma jakieś znaczenie.

Co do drugieo typu zadania ze szpiegiem, to nie wiem - gdyż nie ukończyłem jeszcze.
Tytuł: Odp: Szpieg... czy można zostawić żołnierzy?
Wiadomość wysłana przez: 4chmielu w Czerwca 21, 2008, 19:29:35
Jeżeli wybierzemy DISBAND to już ich nie odzyskamy :D
Tytuł: Odp: Szpieg... czy można zostawić żołnierzy?
Wiadomość wysłana przez: Józef Sztacheta w Czerwca 21, 2008, 19:33:11
To drugie zadanie jest strasznie powalone, moim zdaniem chyba najgorsze jakie moze sie trafic (wczoraj je dostalem i postanowilem nigdy wiecej go nie brac). Polega na ogluszeniu szpiega i kolesia z ktorym sie spotka - najwiekszy problem jest w tym ze to nie sa NPC, tzn mozna z latwoscia przez przypadek ich zabic. Z samym szpiegiem nie ma problemu - mozna czekac do konca spotkania i wtedy sam bedzie wracal - wtedy go przydybac i wlasnorecznie ogluszyc... gorzej z tym drugim kolesiem, bo w moim przypadku mial 15 osobowa ekipe, ktora w dodatku nie roznila sie zbytnio od samego kolesia wiec walka osobiscie jest niemal niemozliwa - mozna automatycznie roztrzygnac bitwe i liczyc na szczescie, ale w moim przypadku kosztowalo to zycie 15 moich ludzi... imo kaszana.